Exclusive: Louis Vuitton Cruise 2017 & Pre Fall 2016 presentation

W ubiegłym tygodniu, zostałam zaproszona na ekskluzywną prezentację Louis Vuitton, gdzie miałam okazję obejrzeć kolekcję Cruise 2017 francuskiego domu mody, która została zaprezentowana po raz pierwszy w Polsce. Do tej pory w warszawskim Vitkacu mogliśmy kupić jedynie akcesoria Louis Vuitton, więc obecność linii ready-to-wear, zaprojektowanej przez Nicolasa Ghesquière’a, to znak, że zapotrzebowanie na wysoką modę jest coraz większe. Podczas kameralnej prezentacji miałam również okazję poznać ekspertów Louis Vuitton, którzy przyjechali do nas z Moskwy. Rozmowy z innymi pasjonatami, zakręconymi na punkcie mody, tak jak ja, to jedna z najprzyjemniejszych części mojej pracy.

Gwiazdą spotkania była oczywiście linia Cruise 2017, utrzymana w duchu sportowej elegancji, naładowana gorącym charakterem i energią Brazylii, która stanowiła też idealne tło dla pokazu kolekcji, zaprezentowanej w maju przed budynkiem Muzeum Sztuki Współczesnej MAC w Niterói. Sam wybieg był też wyjątkową scenografią rozpiętą pomiędzy kolorową naturą, a architektonicznym dziełem sztuki. Twarzą kampanii została jedna z moich ulubionych aktorek, zjawiskowa Alicia Vikander.

W warszawskim Vitkacu mogliśmy podziwiać z bliska sukienki prosto z wybiegu – odważne, o sportowo-futurystycznych krojach, w energetycznych kolorach i z malarskim zacięciem. Idealne dla nowoczesnych, pewnych siebie kobiet, które są w ciągłym ruchu. Uwagę zwracały również akcesoria, uzupełniające kolekcję, które praktycznie w kilka dni zniknęły z warszawskiego butiku. Jeśli jeszcze macie ochotę sprawdzić, co zostało w sprzedaży, spieszcie się, bo zakupy można robić tylko do połowy grudnia.

Drugą kolekcją, którą miałam przyjemność zobaczyć, była kolekcja ubrań Pre Fall 2016, stworzona z myślą o kobietach aktywnych, podróżniczkach, ceniących nowoczesne formy oraz ponadczasowy styl. Została zaprojektowana w ten sposób, by każdy jej filar tworzył kompletną i funkcjonalną garderobę na każdą okazję i porę dnia.

Mój nr 1 prezentacji? Limitowana torebka The One Handle Flap Bag oraz buty, mocno futurystyczne i intrygujące, które wzbudzały na prezentacji wiele emocji.

Kolekcja Prefall 2016 Louis Vuitton

cruiselouis-vuitton-cruise-2017_6louis-vuitton-cruise-2017_16louis-vuitton-cruise-2017_2louis-vuitton-cruise-2017_7

Cruise 2017 Louis Vuitton

louis-vuitton-cruise-2017_13louis-vuitton-cruise-2017_15louis-vuitton-cruise-2017_11louis-vuitton-cruise-2017_4louis-vuitton-cruise-2017_8

  • Same śliczne rzeczy, ale se mogę na razie pomarzyć 😀 Ślicznie wyglądasz i ta torebka <3

  • Monika Barańska

    Piękne rzeczy ! Cieszy mnie to, że twarzą kampanii jest Alicia bo uwielbiam ją jako aktorkę i jestem fanką jej urody. Te torebki to marzenie. Jeden mocny dodatek i robi całą stylizację 😉

  • Barbara P.

    Faktycznie propozycje dla pasjonatek. A polecę złośliwością…Przed kobiecymi dniami jestem, więc niech to będzie usprawiedliwienie 😉 Tak się czasami zastanawiam widząc czasem zaskakującą płodność projektantów, czy nie robią sobie małej sondy kosztem odbiorców…Takiego badania granic aprobaty i przyswajalności najdziwniejszych rzeczy za zmiękczającą opór pomocą znanego logo. Może nawet zakłady robią…Wypuścimy i zobaczymy czy przejdzie…Która nie bacząc na mróz włoży zimą drewniaki z futerkiem? A potem mają ubaw. Bo wiadomo, że moda to zabawa, więc może przybiera i taką formę…Takie tam dywagacje modowego laika…

    • Basiu, też często mam takie wrażenie 🙂 Ale właśnie od tego jest moda wybiegowa i projektanci, by zadawać pytania i przesuwać granice sztuki. Logo odgrywa tu kluczową rolę, jest pieczęcią domu mody, wokół którego projektanci budują cały świat marzeń i tendencji, które potem przekładane są na język ulicy i kopiowane przez sieciówki, a potem trafiają do naszych szaf 🙂
      Są też projekty specjalne, kolekcje limitowane, gdzie tak jak tu, dom mody pokazuje kierunek i swoją wizję kobiety, niekoniecznie jest to do noszenia dla nas na co dzień, ale wzmacnia i wyróżnia wizerunek domu mody i sprawia, że kolekcja jest zapamiętana. Obok tej na pewno nie da się przejść obojętnie 🙂
      Ja lubię ponadczasowe ubrania i akcesoria, i takie najczęściej kupuję. Ale kocham też modę i oglądanie takich ubrań z bliska, słuchanie o tym, jak powstawały, jest dla mnie więlką przyjemnością 🙂
      Udanego dnia! :*

      • Barbara P.

        Pewnie masz rację 🙂 Ja rozumiem modę wybiegową, która w zasadzie granic nie ma. I dobrze, bo tym jest ciekawsza. Bardziej mnie jednak fascynuje cienka linia bezrefleksyjnej akceptacji. Takiej na zimno, byle ze znanym logo. Wiesz o co mi chodzi 🙂 A że moda to też przecież marketing i ogromne pieniądze, to tym ciekawiej na tę grę patrzeć z dystansu. Tak czy siak jest czemu się przyglądać. A o to przecież chodzi 🙂 Pozdrawiam w czwartkowe mgliste popołudnie 🙂

        • No właśnie linia Cruise i cała jej koncepcja prezentacji w Brazylii zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Ja nie oceniam poszczególnych projektów, tylko całość widowiska. Wiadomo, że nie jest to moda do chodzenia na co dzień, dla mnie to bardziej koncept do podziwiania i analizy pod względem projektowym 🙂
          A z tymi granicami to różnie bywa, czasem też tak patrzę i zastanawiam się, co projektant miał na myśli, więc doskonale Cię rozumiem 🙂
          U mnie też mgliście… A miało być słoneczko 🙁

          • Barbara P.

            Patrzysz bardziej złożenie. Zawodowo 🙂 Ja, jak wspomniałam, okiem laika. Obrazoburczo. Toteż pozwalam sobie na zimne dygresje 🙂 Chociaż nie wykluczam, że pokaz jako całość też by mi się podobał 🙂 Co do słoneczka, to wróci pewnie. Byle nie dopiero wiosną 🙂

          • Pewnie tak, co nie znaczy, że wszystko mi się podoba i wszystko nosiłabym, bo absolutnie nie 🙂 Ja wbrew pozorom mam dość klasyczny gust i zdaję sobie sprawę, że takie wyrywkowe kreacje wybiegowe moga budzić zdziwienie 🙂 Ale ja w tym odnajduję sztukę i taki performance do mnie na pewno dociera, może nie jako konsumenta (nie wyobrażam sobie siebie w sukienkach Cruise), ale osoby pasjonujacej się tym rynkiem na pewno 🙂
            Słońce ma wrócić, ja co dzień budzę się z ta nadzieja 🙂

          • Barbara P.

            Zdrowe podejście 🙂 Abstrahując od wcześniejszego tematu, to jednego Ci zazdroszczę. Że łączysz przyjemne z pożytecznym. Bo widać, że Twoja praca to jednocześnie pasja 🙂

          • Basiu, moja praca to 24 h, więc musi być pasją, inaczej nie dałabym rady 🙂 Sama czasem nie wierzę, że tak się to potoczyło i że robię to, co kocham najbardziej. Ale wszystko jeszcze przede mną! 🙂

          • Barbara P.

            🙂