SMALL TALK - sztuka vlogowania! JAK ZACZĄĆ?

image

Moja przygoda z vlogowaniem zaczęła się na początku tego roku i, podobnie jak pisanie bloga, przewróciła moje życie zawodowe do góry nogami.

PIERWSZY RAZ - NIE ZAWSZE UDANY
Pierwszy “Small Talk” nagrałam jednym telefonem komórkowym ustawionym na pudełku z butami na stoliku w barze mlecznym. Szybko okazało się, że produkcja, nawet ta “home made” to nie taki prosty temat, jakby się wydawało. Kiepski dźwięk i obraz mogą zepsuć nawet najlepszy wywiad.

Zaczęłam szukać właściwych rozwiązań - kupiłam profesjonalny rekorder do nagrywania dźwięku, 3 statywy z uchwytami do telefonów, nauczyłam się montować, synchronizować dźwięk z obrazem. Zainwestowałam też w dobry program do montażu - Final Cut.

CO MOŻE ZROBIĆ 1 OSOBA?
Ponieważ chciałam, żeby mój projekt w 100% był autorski i bezkosztowy wszystko robiłam sama.
Pamiętam minę Anji Rubik, kiedy weszłam do jej apartamentu sama z torbą ze sprzętem na ramieniu - spojrzała na mnie lekko zaskoczona. "Małgosia nagrywa sama" - rzuciła z uśmiechem Lucyna Szymańska, agentka Anji, która towarzyszyła mi na nagraniu. Szybkie spojrzenie na pokój, znalezienie najlepiej oświetlonego miejsca, ustawienie atrakcyjnego wizualnie obrazka/kadru i 10 minut później siedziałyśmy już z Anją na kanapie i rozmawiałyśmy o modzie, życiu, miłości. Wiele osób pytało mnie potem - jak Ty to zrobiłaś? Naprawdę sama nagrywasz?! W takich chwilach NAPRAWDĘ można poczuć satysfakcję.


W POSZUKIWANIU IDEALNYCH ROZWIĄZAŃ…

Kolejne odcinki powstawały w podobny sposób, ale wciąż szukałam sposobu na udoskonalenie obrazu.
Jednak telefon komórkowy, to tylko telefon komórkowy i nigdy nie zastąpi profesjonalnego urządzenia. Moją największą zmorą było “śnieżenie” obrazu wynikające ze sztucznego światła lub niedoświetlonego pomieszczenia lub zbyt intensywnego oświetlenia - możecie to zobaczyć np. na ujęciach Small Talka z Anją Rubik, gdzie moja twarz jest tak rozjaśniona, że zanikają jej kontury czy nagraniu z Polą Pospieszalską, gdzie rozmowę nagrywałyśmy wieczorem u mnie w domu (Pola przyjechała prosto z lotniska) i doświetlałyśmy sobie twarze lampką biurkową. Z pewnością miałyśmy fun, ale wiedziałam, że na dłuższą metę taka zabawa nie wchodzi w grę.

KAMERKI SONY
Wtedy trafiłam na produkty SONY, które jako pierwsza polecała mi Radzka - pojawiła się propozycja wyposażenia mnie w cały sprzęt do vlogowania. Marka od dawna wspiera ciekawe projekty i vlogerów, więc właściwie spadli mi z nieba.
W ramach współpracy z SONY i Kasią Dudzińską, która niezwykle profesjonalnie zajęła się mną, wybraliśmy najlepszy sprzęt dostosowany do moich potrzeb. Przede wszystkim chodziło mi o świetną jakość obrazu, niezależnie od pory dnia i oświetlenia, idealną jakość dźwięku i lekkie statywy.

Kamery, które wybrałam to model HDR-PJ650, który dopiero wszedł na rynek. Oprócz najlepszej jakości obrazu w każdych warunkach i nawet przy bardzo słabym świetle (przełomowy przetwornik obrazu), posiada stabilizator obrazu, wbudowany projektor (idealny do szybkiego podglądu i wyświetlania filmików na dowolnej powierzchni), 5.1 kanałowy mikrofon o wysokiej jakości czuły na ludzki głos i przystosowany do nagrywania dźwięku przestrzennego, szerokokątny obiektyw i setki funkcji, których dopiero uczę się. 

image

Idealnym uzupełnieniem są statywy z pilotem i przewodem USB. Jest jeszcze jeden super gadżet, który bardzo mi się przyda - WIFI, dzięki któremu mogę na tablecie bądź w telefonie obserwować kadr nagrania podczas wywiadu. To przydatna funkcja zwłaszcza dla takich vlogerów jak ja, którzy nagrywają sami bez operatora :)

Można powiedzieć, że dzięki współpracy z SONY moje vlogowanie weszło na kolejny poziom. W najbliższych tygodniach mam zaplanowane wywiady również za granicą, więc na bieżąco będę Wam zdawać relacje z tego jak zachowuje się sprzęt.

JAK ZACZĄĆ?
Wielu z Was wysyła do mnie maile z pytaniami - jak zacząć vlogować, jaki sprzęt polecam, jak poradzić sobie z problemami z dźwiękiem? Przez długi czas odpisywałam, że jeszcze nie znalazłam właściwego sprzętu. Teraz z czystym sumieniem mogę polecić Wam produkty SONY - nie dlatego, że dostałam je, ale dlatego, że rozwiązują wszystkie moje problemy, które spędzały mi sen z powiek przy produkcji Small Talka.

SONY, dziękuję za sprzęt i Radek - za szkolenie! ;)

PS. Jestem w trakcie przygotowywania nowego projektu - agencji kreatywnej, która powstała z myślą o VLOGERACH. Jeśli chcecie zacząć swoją przygodę z vlogowaniem, a nie macie pomysłu, koncepcji, sprzętu, umiejętności technicznych piszcie do mnie na maila gosia.boy@gmail.com, a z przyjemnością podzielę się z Wami wiedzą, doświadczeniem i wraz z ekipą profesjonalistów pomogę zacząć i zaistnieć :)

xo

Comments powered by Disqus
  1. gosiaboy opublikował(a) to