Paris Fashion Week with OMEGA Speedmaster

Od zawsze fascynowały mnie wyjątkowe przedmioty. Ich dziedzictwo, ponadczasowość, dreszczyk emocji, który towarzyszy nam, kiedy oglądamy na żywo niezwykłe dzieła sztuki czy genialną kolekcję ulubionego domu mody. Marzenia, pasje, kawał historii zamknięte w doskonałym dziele. Czy nie tego właśnie oczekujemy od przedmiotów, którymi się otaczamy? Takie właśnie emocje wywołał u mnie zegarek OMEGA Speedmaster, kiedy po raz pierwszy zobaczyłam go w warszawskim butiku przy Placu Trzech Krzyży. Nie jestem typem osoby, która zastanawia się długo nad wyborami zakupowymi. Wiem czego chcę, pewnie dlatego do dziś OMEGA Speedmaster należy do moich ulubieńców.

Tym bardziej nie mogłabym zapomnieć o największym święcie Speedmastera, które przypada na 2019 rok. Dokładnie 50 lat temu odbyła się legendarna misja kosmiczna Apollo 11. Postawiliśmy pierwsze kroki na Księżycu. OMEGA też tam była. A zegarek Speedmaster stał się częścią niezapomnianej historii. Kiedy 16 lipca 1969 roku wystartował w przestrzeń kosmiczną statek misji Apollo 11 Saturn V, każdy z trzech astronautów, dowodzący misją Neil Armstrong, pilot modułu dowodzenia Michael Collins i pilot modułu księżycowego Edwin „Buzz” Aldrin, był oficjalnie wyposażony w zegarek OMEGA Speedmaster. Dlaczego on? Bo ze wszystkich najlepszych czasomierzy na świecie, dopuszczonych do surowych testów na długo przed lotem, tylko Speedmaster OMEGA przetrwał najcięższe próby! Badano miedzy innymi wytrzymałość na ekstremalne temperatury, wstrząsy, wibracje, czy środowisko próżni. I to dlatego w 1965 r. oficjalnie został zakwalifikowany do wszystkich misji kosmicznych z udziałem człowieka. Od tego momentu OMEGA stała się jedynym dostawcą zegarków dla Programu Załogowych Lotów Kosmicznych NASA. Zaufanie do marki trwało także w kolejnych etapach programu: Gemini oraz oczywiście Apollo, którego celem był podbój Księżyca.

Ta historia robi wrażenie, prawda? W świetle tych wydarzeń grafitowa tarcza mojego nowego Speedmastera 38mm srebrząca się na ciężkiej męskiej bransolecie napawa mnie dumą i radością. Bo to nie tylko piękny, zaawansowany technologicznie czasomierz, ale też przedmiot celebrujący ważne dla nas momenty i ludzi, których zawsze będziemy pamiętać. W kontekście manifestacji kobiecej siły czy power dressingu balansującego pomiędzy kobiecością a męskością, damska wersja Speedmastera nabiera jeszcze głębszego znaczenia. Mając na nadgarstku właśnie ten model czuję się jak superbohaterka. Bo choć prawdziwa kobieca siła kryje się w środku, w naszych wnętrzach, to jednak elementy budujące nasz wizerunek na co dzień dodają nam pewności siebie.

Dlatego w Paryżu podczas najważniejszego tygodnia mody nie mogłabym wymarzyć sobie lepszego partnera niż Speedmaster OMEGI. To właśnie OMEGA towarzyszyła mi w najważniejszych wydarzeniach modowych i podczas niezapomnianych momentów w Paryżu. Pracując nad sesją zdjęciową z tym ikonicznym zegarkiem deszcz kompletnie zaskoczyły mnie i Szymona Brzóskę / The Stylestalkera, czyli jednego z najbardziej rozpoznawalnych fotografów street fashion na świecie. – Myślisz, że na Księżycu załoga Apollo miała lepsze warunki pogodowe? Zapytałam, kiedy w ogrodach Tuileries właśnie lunęła na nas ściana deszczu. Nie zastanawiając się długo zmieniliśmy natychmiast lokalizację, a końcowy efekt sesji w spowitym deszczem Paryżu zachwycił nas jeszcze bardziej. W końcu nosząc na ręce potomka Moonwatcha nie ma rzeczy niemożliwych!

Zdjęcia The Stylestalker
Art direction Gosia Boy

  • Monika

    Zdjęcia w Twoim wykonaniu Gosiu to zawsze majstersztyk. Zegarek podziwiam od dawna i przymierza się do wyboru mojej kolejnej Omegi <3