The Art of The Trench

Historii najsłynniejszej kraty nie trzeba chyba nikomu przypominać? Dzięki takim projektantom jak Christopher Bailey czy aktualny dyrektor kreatywny, Riccardo Tisci, dom mody Burberry umocnił swoją pozycję nie tylko jako symbol brytyjskości, ale również nowoczesnego luksusu. W ciągu ostatnich kilkunastu lat przeszedł ogromną przemianę m.in. w kwestii odświeżenia estetyki kultowych płaszczy. Znaczącymi punktami w ewolucji domu mody była zmiana logo, wprowadzenie nowego monogramu, rezygnacja z użycia naturalnych futer czy reinterpretacja klasycznej kraty, która nabrała wszystkich kolorów tęczy zwracając się w stronę różnorodności. Mimo mocnych przeobrażeń skierowanych do młodego pokolenia Burberry udało się zachować DNA marki, czerpiąc jednocześnie z tradycji i dziedzictwa domu mody założonego przez Thomasa Burberry ponad 160 lat temu.

Nic dziwnego, że w ostatnich sezonach, m.in. dzięki Burberry, moda na trencze powróciła z wielką siłą. A jeśli mowa o trenczu, to i o kracie, która aktualnie jest jednym z najgorętszych wzorów noszonych przez miłośniczki mody. Mój sposób na kratę? To oczywiście trencz Burberry, ale nie w klasycznej beżowej wersji. Miks kolorów wnosi niespodziewaną energię do mojej garderoby, przełamując codzienną rutynę. Płaszcz pojawił się na wybiegu podczas pokazu ostatniej kolekcji na jesień-zimę 2018 zaprojektowanej przez Christophera Bailey. Uzupełnieniem stylizacji są doskonałe dodatki – zegarek Albert Riele na złotej bransolecie oraz biżuteria Apart, z którą nigdy się nie rozstaję.

Zegarek Albert Riele / Jeansy Balenciaga / Buty The Row / Płaszcz Burberry via Vitkac