Beauty Edit: MIYA skin care routine

Czy wiecie, że historia peelingów sięga czasów starożytnego Egiptu? Pierwsze wzmianki mówią o królowych, które przecierały skórę plastrami owoców cytrusowych, by ją oczyścić. Dziś sprawa wygląda o wiele prościej, choć wciąż korzystamy z dobrodziejstw natury. To właśnie peelingi stanowią podstawę kobiecych rytuałów piękności. A co najlepsze, nie musimy wydawać na nie fortuny. Wystarczy kilka ulubionych kosmetyków, by stworzyć domowe SPA, rozpieścić skórę i ukoić zmysły.

Domowe SPA – myMAGICscrub

Może być przy świecach, z lampką wina, czy z jaśminową herbatą przywiezioną z dalekiej podróży. Nic tak nie relaksuje jak chwila dla siebie w domowym zaciszu, prawda? Gdy skóra potrzebuje regeneracji, sięgam po sprawdzone sposoby – naturalne i rozpieszczające zmysły. Nieocenione są tutaj peelingi, które ekspresowo przywracają jej gładkość i witalność, jak np. myMAGICscrub od polskiej marki MIYA. Bazujący na naturalnych składnikach takich jak różowa glinka, kryształki cukru i soli, olejki z owoców dzikiej róży, kokosowy i ze słodkich migdałów działa natychmiast. myMAGICscrub oczyszcza, ujędrnia, wygładza, nawilża, rozświetla, dodaje blasku. To właśnie aktywne, doskonale skomponowane składniki są kluczem do pięknej, zdrowej skóry. Zapach? Otulający! Wciąż nie mogę do końca go określić – czasem są to landrynkowe wspomnienia z dzieciństwa, innym razem ciepłe migdałowe ciasto. Jedno jest pewne – można się od niego zdrowo uzależnić.

Moja rada? Peeling możesz stosować na kilka sposobów, przez cały rok, nawet kiedy jesteś w biegu. Jeśli potrzebujesz ekspresowego wygładzenia – nałóż peeling na skórę np. dłoni, wykonaj minutowy masaż, a następnie spłucz. Taki przerywnik w ciągu dnia potrafi zdziałać cuda.

S.O.S. dla skóry – mySOSscrub

Drugi niezbędnik od MIYA – mySOSscrub ma nieco inne działanie. Peeling ten został stworzony do zadań specjalnych – wyjątkowa moc glinki naturalnie oczyszcza skórę z wszelkich zanieczyszczeń. To kosmetyk na miarę naszych czasów – walczy z cellulitem i niedoskonałościami, zmniejsza widoczność rozstępów, niweluje szorstkość skóry. Jak każdy kosmetyk MIYA dostosowany do potrzeb i trybu życia aktywnych kobiet, działa ekspresowo, dzięki wyjątkowej formule na bazie oczyszczającej i regulującej sebum czerwonej glinki, nawilżających i odżywczych olejków z nasion malin, kokosowego, makadamia oraz ujędrniających kryształków cukru i soli. Możecie sobie tylko wyobrazić, że pachnie obłędnie, rozgrzanymi w słońcu malinami!

Moja rada? Stosuj mySOSscrub 2 razy w tygodniu na całe ciało lub wybrane partie. Doskonale sprawdza się jako kosmetyk stosowany po ćwiczeniach/intensywnym treningu, by jeszcze bardziej pobudzić krążenie i usunąć zanieczyszczania z powierzchni skóry.

Efekt GLOWme

Idealny balsam do ciała? Taki, który sprawia, że skóra jest super nawilżona, jedwabiście gładka, rozświetlona i pachnie obłędnie. W sam raz na święta GLOWme od MIYA spełnia wszystkie życzenia, a nawet więcej. Bogaty w cenne masła, olejki, ekstrakty roślinne i witaminy co dzień pielęgnuje skórę w naturalny sposób. W dodatku natychmiast wchłania się, nie pozostawiając tłustej warstwy. Masło mango i shea, olejki ze słodkich migdałów, z gorzkiej i słodkiej pomarańczy, to serce balsamu, które nawilżają, wygładzają i pozostawiają skórę miękką w dotyku. Drobinki złotej miki bardzo subtelnie rozświetlają skórę, niwelując przebarwienia i niedoskonałości. O prawidłowe nawilżenie skóry i jej witalność dba sok z aloesu, witamina E i prowitamina B5.

Moja rada? Codzienna pielęgnacja skóry powinna być przyjemnością. Rozpieszczaj zmysły i ciesz się piękną skórą z efektem GLOWme 365 dni w roku. Przed wielkim wyjściem zafunduj sobie podwójną dawkę przyjemności – GLOWme i myMAGICscrub to genialny duet, który wprowadzi cię w dobry nastrój i otuli zmysłowym zapachem.

Wiem, że się powtarzam, ale… To proste. Otwierasz, nakładasz i jesteś gotowa! Miłego testowania.