Teatro N°5

Wszystko co stare jest modne. Doszliśmy do etapu, w którym garściami czerpiemy z poprzednich dekad. Kopalnią inspiracji okazują się serialowe oraz filmowe hity sprzed 20 lat (wystarczy prześledzić garderobę Carrie Bradshaw, by wiedzieć, co w trawie piszczy). Po co wymyślać nowe, kiedy można odświeżyć kultowe projekty? Obserwując vintage-manię na Instagramie, domy mody rewitalizują znane i lubiane modele. To z pewnością odpowiedź na niezdrowy pęd przemysłu mody, przeciw któremu buntują się zagraniczne influencerki oraz ich obserwatorzy. Co sezon nowa torebka? Jeszcze do niedawna noszenie starej było passe, dziś stało się trendem. Ubrania i dodatki, które zajmują szczególne miejsce w naszych szafach oraz sercach wracają do łask na równoprawnych zasadach. Coś starego, coś nowego, coś pożyczonego – nabiera nowego znaczenia.

Moja wakacyjna szafa również bazuje na miksie modern-vintage. Chustę Chanel z kolekcji Teatro N°5 sprzedawaną jako vintage noszę na tysiąc sposobów (kto obserwuje mój Instagram, ten widział ją już w niejednej odsłonie), jedna z najbardziej pożądanych torebek w historii mody, Chanel flap bag, to doskonały ponadczasowy dodatek, który z każdym rokiem zyskuje na wartości, prosta czarno – biała baza ubraniowa i zegarek ELIXA z linii BEAUTY stylizowany na vintage na grubej złotej bransolecie to elementy, które doskonale wpisują się w aktualne tendencje. Voilà!

Zegarek ELIXA / APART / Spodnie Jacquemus / Torebka & chusta Chanel via Farfetch

  • Mnie ten trend cieszy. A dziękować za to można social media i influencerom. Zaczyna się odchodzić od fast fashion, ludzie podchodzą do mody bardziej świadomie i wolą stawiać jakość nad ilość. Sama łapię się na tym, że wracam do strych sukienek, czy spodni, które przeleżały w szafie lata. Wystarczy fajny dodatek, ponadczasowa torebka i stylowy look gotowy 🙂 Torebki Chanel się jeszcze nie dorobiłam, ale nie zając – nie uciekną. To już jest klasyk od kilkudziesięciu lat, więc zdążę jeszcze zarobić 😉

  • Jak pięknie <3