Chanel Blue Serum – the secret of longevity

To będzie historia o nas, kobietach i odwiecznym pragnieniu długowieczności. Jeszcze do niedawna robiłyśmy wszystko, by zatrzymać młody wygląd, na przekór naturze, i często, sobie. Dziś nasze przekonania o pięknie zaczynają nabierać zupełnie nowego wymiaru. Nie liczy się nierealna pogoń za młodością, a świadomość jak najlepszego wykorzystania upływającego czasu w zgodzie ze sobą i w harmonii z naturą. To niezwykle holistyczne podejście stało się źródłem filozofii urodowej CHANEL, o której chciałabym Wam dziś opowiedzieć.

Niebieskie strefy i sekret młodego wyglądu

Słyszałyście może o niebieskich strefach i zamieszkujących je stulatkach? To właśnie mieszkańcy obszarów z niezwykłymi ekosystemami – półwyspu Nicoya na Kostaryce, włoskich oraz greckich wysp Sardynii i Ikarii czy japońskiej Okinawy cieszą się znakomitym zdrowiem i młodzieńczym wyglądem. W czym tkwi ich sekret? Na to właśnie pytanie szukali odpowiedź eksperci z działu badań CHANEL i w końcu znaleźli. Zdrowa dieta bazująca na jakościowych produktach, regularny ruch na świeżym powietrzu, minimalizacja stresu czy wspólne spędzanie czasu składają się na styl życia, dzięki którym w niebieskich strefach żyje się lepiej i dłużej. 

Moc BLUE SERUM – urodowa dieta dla skóry

Wykorzystując zebraną wiedzę, eksperci CHANEL wybrali z diety mieszańców niebieskich stref świata trzy podstawowe naturalne składniki i pozyskali ich najintensywniej działające cząsteczki, by stworzyć innowacyjną formułę pielęgnacyjną. Tak powstało BLUE SERUM do twarzy – kosmetyk inny niż wszystkie, bo oparty na radości życia, dbałości zarówno o ciało, jak i umysł. Niedługo potem do rodziny BLUE dołączyło BLUE SERUM EYE przeznaczony, by pielęgnować delikatną okolicę oczu.

Formuła holistycznych produktów zawiera niezwykłe aktywne składniki z niebieskich stref, obdarzone właściwościami rewitalizującymi i antyoksydacyjnymi, które połączono po raz pierwszy w pielęgnacji CHANEL. Zielona kawa z półwyspu Nicoya słynie z właściwości przeciwzapalnych i antyoksydacyjnych, oliwa z Sardynii zawiera silnie skoncentrowane, wzmacniające skórę polifenole i podstawowe kwasy tłuszczowe, aby chronić skórę, guma mastyksowa z Grecji, zbierana wyłącznie na Chios i tradycyjnie konsumowana na Ikarii, jest bogata w kwas oleanolowy. Składnik ten stosuje się, aby przywracać skórze jej naturalne zdolności regeneracyjne. Połączenie sił natury i innowacyjnych technologii zamknięte w BLUE SERUM to nowy wymiar pielęgnacji, który zachęca do wzmocnienia zdrowego stylu życia i zmiany sposobu myślenia o upływającym czasie.

BLUE SERUM – jak działa?

Jako wielka fanka domu mody i produktów do makijażu CHANEL, byłam bardzo ciekawa działania Blue Serum, zwłaszcza, że za formułą stoi mnóstwo badań, udowadniających jego skuteczność. Wystarczyło kilka tygodni stosowania, po których zauważyłam dobroczynny wpływ Blue Serum na skórę. W przypadku tego kosmetyku można mówić nie tylko o poprawieniu jakości skóry, która staje się pięknie nawilżona, jędrna i wypoczęta. Znaczenie mają też codzienne rytuały piękna, jak masaż twarzy i okolic oczu, który wykonuję najpierw kostkami lodu, a potem produktami z linii Blue. Przyjemność z ich używania oraz chwila dla siebie przed początkiem intensywnego dnia są nieocenione. Co ważne, oba produkty – Blue Serum oraz Blue Serum Eye nie kolidują z moją dotychczasową pielęgnacją. I chociaż wiele z nas nie mieszka w żadnej z niebieskich stref, z pomocą CHANEL możemy wykreować własną niebieską przestrzeń, która czeka gdzieś za rogiem…

Więcej o Blue Serum i nowości Blue Serum Eye od Chanel przeczytacie na stronie Chanel.com. Koniecznie śledźcie też mój profil na Instagramie @gosiaboy, gdzie niebawem ruszam z nowym urodowym projektem. 

 

  • Mia

    Wspaniała jest ta sesja! Uwielbiam perfumy Chanel, ale pielęgnacji jeszcze nie próbowałam. Chętnie sprawdzę z Twojego polecenia, bo nigdy się nie zawiodłam 😘

  • Przeszłaś sama siebie! Zdjęcia są boskie <3

  • JustynaM

    Jesteś bardzo autentyczna w tym co robisz. Widziałam już u kilku dziewczyn recenzję tego serum, ale w większości to przepisane informacje z ulotki. Po Twoim tekście chętnie sprawdzę ten produkt.

    • Nigdy nie przepisuję informacji z opakowań. Nie miałoby to sensu 🙂 Bardzo dziękuję za zaufanie i daj znać koniecznie jak uda ci się go przetestować :*