SAY SI / Giorgio Armani Si

Zapachy zajmują na mojej toaletce szczególne miejsce. Są jak druga skóra, która dopasowuje się do mnie bądź nie. Ich siła tkwi nie tylko w samych nutach zapachowych, ale w najmniejszych detalach. To dzięki nim przywiązujemy się do pięknych rzeczy, których używamy i którymi otaczamy się na co dzień. Mówi się, że pierwsze wrażenie jest najważniejsze? W przypadku zapachu SI Giorgio Armani nie mija ono z czasem. Niezwykle kunsztowny, a jednocześnie prosty flakon z grubego szkła z czarną nakrętką skrywa ponadczasową, elegancją woń. Jak powiedział Giorgio Armani –Si to mój hołd dla współczesnej kobiecości. To nieodparte połączenie wdzięku, siły i niezależności”. I nie mylił się.

Say Si

Sam zapach, podobnie, jak kosmetyki oraz ubrania Giorgio Armani, podkreśla elegancką stronę każdej kobiety. Nie dominuje, nie krzyczy, nie woła o uwagę. Subtelnie, ale z charakterem dopasowuje się do naszej osobowości. Wyjątkowa szyprowa kompozycja otula ciepłą mieszanką słodkiej czarnej porzeczki ze szczyptą wanilii i akordami frezji oraz róży majowej. Charakteru dodają nuty drzewne, które w intrygujący i nieoczywisty sposób podbijają kompozycję SI.

Kobieta Giorgio Armani

Kobieta nosząca zapach SI? Wie czego chce, jest charyzmatyczna, wolna, pełna pasji. Nie boi się wyrażać emocji, uosabia włoski styl silnej i wybitnej kobiety. To właśnie dla mnie kobieta Giorgio Armani, której wartości są mi bliskie. Nie bez powodu twarzą zapachu od lat niezmiennie pozostaje Cate Blanchett. Hollywodzka piękność uosabia siłę, kobiecość, namiętność, inteligencję, doskonały styl.

SI to więc o wiele więcej niż tylko zapach. SAY SI to dla wielbicielek mody Giorgio Armaniego pewnego rodzaju deklaracja – stylu życia i wysublimowanej elegancji. Być może dlatego niełatwo jest nim się znudzić? Ja już powiedziałam SI. A Ty powiesz TAK?