Off white faux fur

Coraz bardziej cieszy fakt wyparcia naturalnych futer z przemysłu mody. Śladami Stelli McCartney, która od lat edukuje w kwestii przyjaznej środowisku mody, podążają kolejni gracze na rynku m.in. Hugo Boss, Calvin Klein, Tommy Hilfiger, Gucci czy Giorgio Armani. Wynika to z coraz większej dojrzałości konsumentów i świadomości wyborów. 

Dzięki postępowi technologicznemu możemy wybrać garderobę fur free. Zwłaszcza, że pojawiło się wiele alternatywnych marek, które specjalizują się w produkcji świetnej jakości sztucznych futerek. W tym sezonie z pewnością zobaczycie je u mnie w różnych odsłonach i wersjach kolorystycznych. Lubicie być na bieżąco z trendami? Śnieżno białe futro będzie strzałem w 10 nie tylko w tym sezonie. Warto szukać ich właśnie teraz, gdy jeszcze trwa końcówka wyprzedaży. Mój wybór to kultowy model Alexa skandynawskiej marki STAND, który chętnie noszą miłośniczki mody i gwiazdy street style’u m.in. Blanca Miro. Dziś mam dla Was miks moich ulubionych kolorów, a niedługo pokażę Wam je w zupełnie innej odsłonie.

Faux fur STAND / Pants JACQUEMUS / Sneakers CHANEL / Bag CHANEL / Sunnies CÉLINE / Ring Berries & co

  • Pięknie to wygląda! 🙂

  • Barbara P.

    Zdecydowanie sztuczne! Szczególnie tak mistrzowsko imitujące te prawdziwe jak to, w którym się tak pięknie prezentujesz. Fajnie, że znaleziono alternatywę, która ma szansę ukrócić cierpienie zwierzaków.

    • Basiu, też tak uważam. Jestem fanka małych kroków. Naturalne futro w dzisiejszych czasach nie jest nam do niczego potrzebne. A sztuczne jest równie piękne i przystępne cenowo.

      • Barbara P.

        W pełni się zgadzam 🙂

  • Nienoszenie naturalnych futer jako prosta konsekwencja niejedzenia mięsa. I odwrotnie. Bo lekko fałszywie brzmią deklaracje “nigdy w życiu prawdziwego futra nie włożę” przy równoczesnym opychaniu się mięsnym burgerem albo przemysłowym kurczakiem…
    Podoba się indiańskie podejście do wykorzystywania zwierzą. Gdy zabijali zwierzę, to wykorzystywali je do końca. Skórę i futro też.
    Noszę tylko sztuczne futra i prawdziwe płaszcze 🙂
    Podoba mi się Twoje, nienachalne i eleganckie.

    • Nie chcę wypowiadać się na temat jedzenia badź niejedzenia mięsa – temat został przerobiony na miliony sposobów.
      Sztuczne futerko to świetna alternatywa do drogich naturalnych futer, jak również dobry krok w przemyśle mody.

  • Aneta Paluch

    Stylizacja nie do przebicia ;).

  • Weronika

    Futra to mój ulubiony element stroju. Od paru ładnych lat kolekcjonuję (bo tak to chyba trzeba nazwać) szaliki, etole i inne akcesoria zimowe z elementami futerkowymi. Futrzanych kurtek mam na razie sztuk cztery, wszystko oczywiście sztuczne. Co roku dodaję coś nowego. W zeszłym to była panterka, oprócz klasycznego czarnego i ecru. W tym roku na wyprzedażach upolowałam dokładnie taką samą pod względem długości, kroju i wykończeń kurtkę co Twoja, Gosiu, tyle że w kolorze pastelowego różu. Kocham te futra i w zasadzie od połowy grudnia chodzę ciągle w tego typu okryciach. W płaszczach, choćby tych wełnianych jest mi po prostu zimno. Mnie również cieszy ten trend sztucznych futer. Jest tyle opcji i te ceny tak przyjazne dla każdego portfela. Niemniej jednak, gdy spotykają się w naszym domu trzy pokolenia kobiet to jedynie ja, jako ta najmłodsza odsłona lansuję modę na sztuczne futro. Zarówno moja babcia, jak i mama wolą norki i karakuły. Na pocieszenie jednak udało mi się wcisnąć do ich szaf po sztucznym futerku, ale niestety i tak są one traktowane jako ten gorszy wybór, taki na co dzień, a od święta muszą być norki. Niech żyje zmiana pokoleniowa i inne spojrzenie na los zwierząt, które cierpią.