Essence by Triumph in Shanghai

Sztokholm, Praga, Paryż, Madryt… Szanghaj – w ciągu ostatnich miesięcy miałam okazję odwiedzić wiele niezwykłych miejsc. Prowadzenie bloga stało się jeszcze większą przyjemnością, ale też zawodowym wyzwaniem. Nie mogłabym wymarzyć sobie lepszej końcówki roku. A to jeszcze nie koniec!

Moją relację z wyjazdu do Chin mogliście śledzić na Instagramie oraz na Instastories. Szanghaj od dawna był na mojej liście “podróży marzeń”, tym bardziej ucieszyłam się, że polecę tam na zaproszenie marki Triumph, by spotkać się z Liv Tyler, której eteryczną urodą zachwycałam się jako nastolatka (kto z nas nie pamięta słynnego “Crazy” Aerosmith?) i obejrzeć premierowo kolekcję Essence by Triumph, której Liv jest ambasadorką.

Szanghaj – gdzie tradycja łączy się z nowoczesnością

Każda chwila na miejscu była niesamowitym przeżyciem. Razem z Olą Szerszeń (Triumph), która opiekowała się mną i Marcinem Brzezińskim z magazynu VIVA, po 14 godzinach lotu chłonęliśmy Szanghaj wszystkimi zmysłami. Zatrzymaliśmy się w luksusowej dzielnicy Xintiandi (oznacza Nowy Świat), chętnie odwiedzanej przez turystów z całego świata, gdzie tradycyjny Szanghaj łączy się nowoczesnością. Pełnej butików, barów, restauracji, międzynarodowych galerii, centrów handlowych. Nawet po zmroku ulice tętnią tu życiem, jakby dzień nigdy się nie kończył. Nasz hotel, The Langham, z widokiem na rozlewającą się zieleń i pnące się ku górze wieżowce był doskonałym wyborem. Podczas kilkudniowego pobytu zdążyliśmy poczuć choć trochę klimat miasta i doświadczyć złożoności chińskiej kultury.

Wrażenie robiło na nas wszystko – soczyste zielone parki, w których szanghajczycy oddawali się ulubionym rozrywkom – gra w szachy, śpiewy i tańce przy dźwiękach tradycyjnej muzyki, wydobywającej się z przenośnych głośników, wywoływały uśmiech na twarzach turystów.

Obowiązkowym punktem na naszej liście “must see” były zabytkowe ogrody Yuyuan znajdujące się na terenie starego miasta. Do dziś wspominam spacer po nadbrzeżnej promenadzie The Bund oraz widok niczym z pocztówek na szanghajski Manhattan, czyli dzielnicę Pudong i Perłę Orientu (Oriental Pearl Tower) – architektoniczny symbol Szanghaju.

Panoramę biznesowej dzielnicy podziwialiśmy również nocą, kiedy kolorowe światła najnowocześniejszych drapaczy chmur odbijały się w rzece Huangpu. Warto było przelecieć pół świata, by podziwiać ten widok podczas kameralnej kolacji z Liv Tyler i przyjaciółmi marki Triumph.

Essence by Triumph – premiera kolekcji z ambasadorką marki Liv Tyler

Punktem kulminacyjnym naszej podróży była prezentacja kolekcji Essence by Triumph SS18 w klimatycznych, zabytkowych wnętrzach „55 By The Group”. Koktajl przed pokazem był doskonałym momentem, by poznać wyselekcjonowane grono przedstawicieli mediów z całego świata – wiele razy to podkreślam, ale ogromną wartością w mojej pracy jest możliwość poznawania ciekawych osobowości. Każdy z nas zastanawiał się – jaka ONA będzie, w co się ubierze, czy uda nam się z nią porozmawiać? Rzeczywistość okazała się jeszcze bardziej interesująca…

Po dotarciu Liv na miejsce rozpoczął się pokaz wiosenno-letniej kolekcji Essence by Triumph. Modelki zaprezentowały eleganckie, kobiece, eteryczne zestawy, które będą doskonałym uzupełnieniem garderoby każdej nowoczesnej kobiety. Projektantom marki (oraz stylistom) udało się odzwierciedlić potrzeby wymagających kobiet, ceniących luksusowe materiały i niebanalny design. Od zmysłowych wieczorowych kompletów po sportowe modele – Essence to wyjątkowe momenty w życiu każdej kobiety, które podkreśli piękna bielizna.

To, co podoba mi się w nich najbardziej, to że wiele z nich sprawdzi się jako element codziennego stroju. Doskonale pokazała to sama Liv Tyler, która pod welurowy garnitur Oscar de la Renta włożyła misternie wykonany koronkowy biustonosz z linii Essence. Nie muszę dodawać, że wyglądała zjawiskowo.

Pokaz kolekcji zakończył się panelem dyskusyjnym, w którym brała udział Liv Tyler. To, co szczególnie zapadło mi w pamięć, to jej zdrowe podejście do mody: Raczej nie śledzę na bieżąco trendów, ale naprawdę kocham klasyczną modę i piękne tkaniny. Mówiąc o zachowaniu równowagi między życiem prywatnym a karierą, Liv dodała: Zawsze ufam swojemu instynktowi, czasem robiąc rzeczy, których inni nie zawsze byli pewni. Znalezienie własnej pasji jest esencją życia i dla mnie jest kluczem do bycia szczęśliwym. Gdy czujesz się dobrze to i wyglądasz dobrze.

Spotkanie z Liv…

Po pokazie Liv zaprosiła polski “team” do pokoju wywiadów “na herbatkę” i bardzo kameralną rozmowę. Nie było tematów tabu, rozmawialiśmy o jej aktualnym życiu w Londynie, dzieciach, nowych projektach, modzie i współpracy z Triumph, ale też pasjach czy młodości. Aktorka okazała się niezwykle ciepłą, serdeczną, przemiłą osobą, która nie tylko szczerze odpowiadała na pytania, ale też bardzo starała się poznać nas. Obiecała, że kiedyś przyjedzie do Polski – Liv, trzymamy Cię za słowo!

W sposobie, w jaki mówiła można było odczytać, że jest dziś szczęśliwą i spełnioną kobietą. Delikatny makijaż i czerwone usta podkreślały jej dziewczęcą urodę, którą pamiętam z teledysku Aerosmith. Z pewnością wielu z Was kojarzy ją również z roli w “Ukrytych pragnieniach” Bernardo Bertolucciego czy kinowych hitów takich jak “Armageddon”, “Władcy Pierścieni”, “Szaleństwa miłości”.

Uśmiechnięta, naturalna, czarująca, z uroczymi dołeczkami w policzkach, dokładnie taka jak na fotografiach promujących kampanię linii Essence by Triumph. To było jedno z najmilszych spotkań z międzynarodową gwiazdą, w jakim miałam okazję uczestniczyć. Podczas wieczornej kolacji również starała się porozmawiać choć chwilę z każdym z nas.

Zabawne, ale od powrotu do Polski mam wrażenie, że podróż do Szanghaju przyśniła mi się. Na szczęście, zdjęcia na Instagramie mówią co innego;)

  • Cudownie <3

  • JustynaM

    Piękna relacja, tak opisałaś że poczułam jakbym tam była. Śledziłam od początku wszystko na instagramie! Dzięki Twoim zdjęciom mogę podróżować razem z Tobą <3 Gratuluję cudownego spotkania z Liv Tyler! Bielizna też przepiękna :*

    • Dziękuję Kochana! To był niezapomniany wyjazd, cieszę się, że mogłam się nim z Wami podzielić 🙂

  • Julka

    Czy tą bieliznę można kupić w Polsce? Nie sądziłam, że Triumph ma taką ofertę stylowej bielizny! Właściwie każda modelka ma sobie coś, co chciałabym mieć. Wszystko wygląda obłędnie 🙂

    • Kolekcja z pokazu będzie dostępna w Polsce wiosną w wybranych salonach Triumph. Natomiast w grudniu tego roku pojawi się kolekcja Essence AW17, również bardzo piękna 🙂

  • emka

    Wyglądałaś genialnie! A z Liv Tyler zupełnie jak siostry <3 Zdradzisz skąd są spodnie? :)))

  • Wicia

    Zazdroszczę takiej pięknej podróży i spotkania z Liv, uwielbiam ją od dziecka 😀 Pięknie się prezentowałaś Gosiu w każdej stylizacji 🙂

  • Aneta Paluch

    Jesteście z Liv podobne do siebie 😉 wspaniałe miejsca odwiedziłaś 😉