Gabrielle Chanel – new fragrance

Na ten moment fanki CHANEL czekały prawie 15 lat. Wiemy już, jak pachną nowe, najbardziej pożądane perfumy francuskiego domu mody. Zapach GABRIELLE powstał na cześć założycielki domu mody –  Gabrielle Bonheur Chanel, znanej światu jako Coco. Kilka dni temu zostałam zaproszona na warszawską premierę jednego z najgłośniejszych debiutów zapachowych w tym roku do Narodowej Galerii Sztuki Zachęta (moją relację mogliście śledzić na Instastory). Tytułowa Gabrielle, urodziła się 19 sierpnia, czyli dokładnie tego samego dnia, co ja! M.in. z tego powodu postać Gabrielle jest mi dość bliska. Również data 19.08 oraz znak zodiakalny Gabrielle – lew, odgrywały istotną rolę w życiu legendarnej projektantki. Domyślacie się, że tym bardziej nie mogłam doczekać się poznania zapachu GABRIELLE. Dzień wcześniej miałam okazję zapoznać się z nim w butiku Chanel w Sztokholmie. I tu przyznaję rację wszystkim, którzy już wcześniej rozpisywali się na temat tego zapachu – jest obłędny!

Jak pachnie GABRIELLE? Jak najpiękniejszy bukiet kwiatów. Luksusowo, radośnie i słonecznie. Jak celebracja życia w najlepszym jego wydaniu. W kwiatowej abstrakcji, stworzonej przez Oliviera Polge’a dominują cztery główne akordy: ylang-ylang, kwiatu pomarańczy, jaśminu i tuberozy. Obok nut białych kwiatów znalazły się również mandarynka, grejpfrut i czarna porzeczka oraz drzewo sandałowe i piżmo. GABRIELLE to z pewnością wyjątkowa kompozycja, w której czuć magię Chanel. Nie bez znaczenia jest buteleczka, nad którą pracowano jeszcze dłużej niż nad samym zapachem, bo aż 5 lat. Gabrielle Chanel mawiała, że Luksus to to, czego nie widać. Projektanci CHANEL zainspirowani tym mottem stworzyli  flakon o prostej, architektonicznej linii z niezwykle cienkiego szkła, by światło słoneczne jeszcze bardziej uwydatniało koniakowo-złoty kolor perfum.

GABRIELLE to z pewnością zapach na miarę swoich czasów. Stworzony dla współczesnych buntowniczek, kobiet takich jak Gabrielle, które łamały konwenanse i brały z życia to, co chciały. Wybrałam kim chcę być i taka jestem – to słowa, które definiują pragnienie wielu kobiet. GABRIELLE to więc nie tylko zapach, to styl życia, stworzony przez jedną z największych ikon świata mody i przede wszystkim głos, który zachęca i nawołuje do odwagi, by być sobą.

Bo w każdej z nas jest coś z GABRIELLE, prawda?

PS. By jeszcze bardziej poczuć ducha CHANEL, przeczytajcie jeden z najpopularniejszych artykułów na blogu w tym roku “2017 – ROK GABRIELLE” i zajrzyjcie do świata Gabrielle, by poczuć magię, która tak bardzo mnie fascynuje.

  • Monia

    Ah te Twoje zdjęcia! Pięknie się prezentujesz z Chanel <3 Mnie też zachwycił ten zapach! Chociaż obawiam się, że teraz wszyscy będą pachnieć Gabrielle…

  • Barbara P.

    Zapach dla buntowniczki…Brzmi świetnie. Powącham na pewno 🙂

  • Beata

    Gosieńko Ty jak zwykle wyglądasz obłędnie taka współczesna Chanel, w końcu dużo Was łączy ❗️ Powiem szczerze zapach jak dla mnie ładny,ale bez efektu Wow ❗️Nie tego się spodziewałam, tak więc mnie nie oczarował; ale pewnie znajdzie dużo zwolenniczek, ja natomiast zostanę przy L’eau pozdrawiam, pięknego dnia 💋💋💋

  • Przepiękne są! <3

  • Wicia

    Czekałam na ten wpis 😀 Czytałam bardzo wiele przychylnych opinii o Gabrielle i są trafione- zapach jest bardzo instygujący!