Najlepsze kremy z filtrem SPF – TOP 7

Jeśli miałabyś zabrać na urlop tylko jeden kosmetyk, co by to było? Ostatnio natknęłam się w telewizji na fragment programu survivalowego i nie mogłam uwierzyć, kiedy jedna z uczestniczek wyjęła z plecaka… szminkę – By być piękną na bezludnej wyspie. Ani jedna osoba nie postawiła na krem z filtrem. Miałam ochotę wyjąć z kosmetyczki mój podróżny zestaw sprawdzonych kremów przeciwsłonecznych i wysłać im paczkę ekspresowym DHL-em. Oczywiście, szybka wakacyjna opalenizna jest niezwykle kusząca, dla każdej z nas. Ale warto pamiętać o ryzyku zdrowotnym i konsekwencjach. Promienie UVB uszkadzają naskórek i powodują nowotwory skóry, z kolei promienie UVA przyspieszają starzenie się. Żaden, najdroższy i najlepszy krem nie uchroni nas przed szkodliwym działaniem słońca. Bierzmy przykład z modelek, aktorek, Azjatek i wielu pięknych i zadbanych kobiet, które jako numer jeden w swojej pielęgnacji wymieniają KREM Z FILTREM. Dzięki temu macie szansę opóźnić procesy starzenia się aż do 80%! Przekonacie się patrząc w lustro za 10, 20, 30 lat, że było warto. Tylko spójrzcie na Cindy Crawford, jak promienieje – tak, jej must have pielęgnacyjny to właśnie krem z filtrem (warto obejrzeć cały wywiad Cindy dla Vogue).

Pozostaje pytanie, który produkt wybrać? Często piszecie do mnie w tej sprawie, dlatego postanowiłam zebrać w jednym wpisie wszystkie kosmetyki przeciwsłoneczne, które doskonale sprawdzają się u mnie od lat, jak również nowości, które towarzyszyły mi na urlopie w Hiszpanii.

Z apteki 

BIODERMA

Photoderm Max Spray SPF 50+ to doskonały kosmetyk dla wrażliwców i na tzw. pierwszy ogień, kiedy potrzebujemy bardzo wysokiej ochrony przed promieniami UVA i UVB. Sprawdzi się zarówno na plaży, jak i w warunkach ekstremalnych. Co wyróżnia preparaty Bioderma, to ochrona DNA skóry, dzięki unikalnemu patentowi Cellular Bioprotection, chroniącemu skórę od wewnątrz. Uzupełnieniem tej serii jest MAX Aquafluide SPF 50+, który również świetnie sprawdzi się pod makijaż. Po opalaniu genialnie łagodzi i pielęgnuje skórę Photoderm Apres soleil. Wszystkie kosmetyki mają lekką konsystencję, szybko wchłaniają  się i nie pozostawiają tłustej powłoki. Spędzasz lato w mieście? Koniecznie zapoznaj się z moim faworytem Photoderm Nude Touch, który możesz stosować zamiast podkładu.

Opalanie de luxe

LA MER

Ten zestaw La Mer na stałe zagościł w mojej walizce podczas letnich urlopów. The Reparative Body Sun Lotion SPF 30 High nie tylko zabezpiecza skórę przed szkodliwymi promieniami, ale działa jak najlepszy balsam, a do tego cudownie pachnie! Używałam go wychodząc na spacer czy zakupy. Natychmiast wchłania się i nie brudzi ubrań. Poza tym otula ciało zapachem plaży i słońca, a skóra jest po nim wyjątkowo miękka i odżywiona. Z kolei Fluid Soleil de La Mer SPF 50 przeznaczony jest do twarzy – rozświetla skórę, chroni i pielęgnuje, dzięki zawartości legendarnego koktajlu The Miracle Broth. To obowiązkowe produkty dla wszystkich fanek pielęgnacji La Mer.

Filtr miejski 

CHANEL

Ta niepozorna emulsja zamknięta w białym, minimalistycznym opakowaniu, to moje największe zaskoczenie tego lata. Pokochałam od pierwszego użycia – za zapach, konsystencję, działanie i przyjemność ze stosowania. Kosmetyk bardzo szybko wchłania się do matu i pozostawia skórę gładką i przyjemnie wypielęgnowaną. Zaawansowana formuła Chanel chroni skórę nie tylko przed promieniami UVA i UVB, wolnymi rodnikami i zanieczyszczeniami środowiska, ale również przed promieniami IR, które przyspieszają fotostarzenie się skóry. Pełna nazwa tego cuda to CHANEL MULTI-PROTECTION DAILY DEFENDER UV – POLLUTION SPF 50+. Doskonale sprawdza się przy ekstremalnej ekspozycji na słońce podczas podróży, jak również w miejskich warunkach przez cały rok. To jeden z najlepszych produktów SPF pod makijaż, jakiego używałam (nie roluje się, nie klei). Mój wakacyjny trik: na emulsję Chanel dużym pędzlem nakładam bronzer i voilà nie potrzebuję makijażu – jestem gotowa do wyjścia na plażę/zakupy/kolację.

Naturalnie z polską “metką”

PHENOME

To zdecydowany ulubieniec mojego męża. Jak stwierdził, najlepszy produkt do opalania, jakiego używał.   Phenome Protective body balm SPF 30 ma gęstą konsystencję, która zabezpiecza skórę przed promieniami UVA i UVB. Ważna informacja, formuła zawiera filtry mineralne, które nie wnikają w głąb skóry, ale tworzą na jej powierzchni warstwę ochronną, skutecznie odbijając i rozpraszając szkodliwe promieniowanie. Kosmetyk przy okazji wspaniale pielęgnuje skórę, dzięki naturalnym wyciągom roślinnym i organicznym olejom. Używając tego balsamu czułam się jak w najlepszym SPA. Bardzo doceniam za formułę, organiczne składniki i całą filozofię kosmetyków PHENOME, która jest mi bardzo bliska. Warto spróbować! Uzupełnieniem linii przeciwsłonecznej jest preparat do twarzy – Protective face cream SPF 30 o aksamitnej konsystencji, łączący optymalną ochronę z intensywną pielęgnacją.

Na koniec – pamiętajmy, że kremu z filtrem powinnyśmy używać nie tylko latem, ale przez cały rok, nawet w pochmurne dni. Tym bardziej jakość tych kosmetyków powinna być jak najlepsza. Tymczasem, wciąż mamy lato, więc cieszmy się słońcem w bezpieczny sposób. Oby jak najdłużej!

  • Wszystkie kremy są świetne, kusi mnie La Mer 🙂

  • Genialny ten daszek Gosiu! 🙂