La Mer The Moisturising Matte Lotion

Moja przygoda z La Mer trwa już ponad rok, a ja wciąż utwierdzam się w przekonaniu, że są to wyjątkowe kosmetyki, które co dzień robią wiele dobrego dla mojej skóry. Często pytacie mnie, który produkt La Mer warto zakupić jako pierwszy? Albo który jest moim ulubionym? To akurat zmienia się w zależności od pory roku i moich potrzeb. Letnia pielęgnacja rządzi się swoimi prawami. Na miesięczny urlop do Hiszpanii zabrałam jedynie trzy kosmetyki – mój ukochany olejek The Reneval Oil, po który sięgam właśnie w ciepłe miesiące, The Moisturising Soft Lotion, który używam przez cały rok oraz nowość The Moisturising Matte Lotion. I o tym ostatnim chciałabym Wam dziś opowiedzieć.

The Moisturising Matte Lotion – inteligentne nawilżanie + matowe wykończenie

Znacie mnie już trochę i wiecie, że nie jestem fanką mocno zmatowionej skóry. Nie miałam nigdy dobrych doświadczeń z matującymi produktami, które wysuszały moją mieszaną i wrażliwą cerę. Nie sądziłam więc, że polubimy się z nowym La Mer The Moisturising Matte Lotion. Oczywiście, myliłam się. W dwóch słowach – genialne nawilżenie i satynowo-matowe wykończenie. Nowy krem La Mer stosowałam na dzień, po wmasowaniu w twarz kilku kropli olejku. Oba produkty idealnie ze sobą współgrają. Matujący lotion La Mer to efekt badań naukowców marki, którzy odkryli nowe możliwości dostarczania wody w głąb skóry, dzięki innowacyjnej technologii kapsułkowej. Miękkie, matowe wykończenie umożliwiają takie składniki jak glinka, minerały morskie i puder z morskich glonów. Po nałożeniu kremu na twarz rozpoczyna się natychmiastowa transformacja skóry – miliony kapsułek Matte Lotion Capsule zaczynają dostarczać wilgoć do głębokich warstw skóry. Z kolei składniki matujące rozpraszają światło na powierzchni, zapewniając optymalny efekt zmatowienia oraz intuicyjnie utrzymując idealną równowagę. Efekt? Moja skóra nie błyszczy się, pory są mniejsze, a skóra pozostaje w idealnej równowadze. Jak każdy produkt La Mer, również ten lotion zawiera legendarny koktajl The Miracle Broth, który działa leczniczo, kojąco i przeciwstarzeniowo. Polecam go szczególnie w okresie letnim i dla tych z Was, które lubią efekt czystej, zmatowionej i zbalansowanej skóry.

La Mer, brawo za kolejny innowacyjny krem, który spełnia swoje obietnice!

  • Beata

    Gosieńko czarujesz, kusisz i uzależniasz ❗️ Z dziką rozkoszą zaglądam na każdy nowy post i pożeram każdy Twój artykuł ❗️
    Oby tak dalej kochana, a w La Mer jestem totalnie zakochana ❤️

  • Gosiu, Twoje zdjęcia z każdym wpisem są piękniejsze <3

  • Aneta Paluch

    Krem dla mnie ;)jeszcze nie miałam okazji testowania … 😉

  • Faneltridge

    Gosiu na jednym zdjęciu widzę The Bronzing Powder czy możesz coś napisać na jego temat? jak się nosi? czy odcień jest inny, wyjątkowy, formuła etc..:)