Wyszczuplający balsam Resibo – nowe odkrycie polskiej marki

Gdyby nie polska marka Resibo, pewnie nigdy nie sięgnęłabym po balsam wyszczuplający. Powód? Ściema! No bo jak kosmetyk, który wcieram w siebie może wyszczuplać? Założę się, że większość kobiet myśli podobnie. Cóż, cieszę się, że Ewelina, założycielka marki, przekonała mnie do spróbowania nowego hitu Resibo – specjalistycznego balsamu wyszczuplającego. I nie tylko mnie. Bo pierwsza partia balsamów sprzedała się jak świeże bułeczeki na stronie sklepu. Brawo dla Resibo za polskie kosmetyki, którym zaufało tak wiele kobiet. Mało tego, polskie Resibo podbija świat i jest już doceniane za granicą!

Wyszczuplone ciało dzięki balsamowi – jak to działa?

Balsam Resibo nie tylko wyszczupla, ale działa też antycellulitowo, ujędrniająco, wygładzająco. Brzmi cudownie, prawda? Jako jedna z pierwszych testerek balsamu byłam z jednej strony podekscytowana, z drugiej trochę z niedowierzaniem wcierałam w siebie co dzień porcję kosmetyku. Od pierwszego użycia wiedziałam, że nawet jeśli mnie nie wyszczupli, to z pewnością dołączy do moich ulubieńców Resibo, bo to przede wszystkim świetny balsam do ciała! Ma konsystencję waniliowego, gęstego budyniu, choć pachnie jak letni ogród skropiony świeżym grejpfrutowym sokiem. Za jego żółty kolor odpowiada kluczowy składnik – ekstrakt z mikroalgi Tisochrysis lutea, który z jednej strony zamienia komórki tłuszczowe w komórki zwalczające tłuszcz, z drugiej wspiera naturalne zdolności odnowy skóry. Siła alg!

Balsam Resibo – efekty po 4 tygodniach stosowania

Pewnie zastanawiacie się, jak teoria ma się do praktyki? Po zimie, moim celem było nie tylko zredukowanie tkanki tłuszczowej w miejscach problematycznych dla mnie, czyli okolic brzucha oraz ud, ale też walka z rozstępami, które może niewidoczne z daleka, z bliska zaczęły mi przeszkadzać. Po czterech tygodniach regularnego stosowania widzę znaczną poprawę stanu skóry – ciało jest bardziej sprężyste, ujędrnione, a cellulit dużo mniej widoczny! W pasie również ubyło kilka centymetrów. Hurra, w sam raz na wakacje!

Jednak nie myślcie się, że wystarczy balsam, by zrzucić zbędne kilogramy czy pozbyć się cellulitu. Dbanie o zdrową, szczupłą sylwetkę wymaga odpowiednio skomponowanej diety, nawodnienia i aktywności fizycznej. Balsam Resibo jest dla mnie świetnym uzupełnieniem codziennej pielęgnacji i właściwym wyborem do zadań specjalnych! Co ciekawe i pozytywne, to właśnie balsam był u mnie impulsem do zredukowania słodyczy w diecie, zaczęłam też poważnie myśleć o doborze odpowiedniego programu ćwiczeń. Ewelina, dzięki!

Wyszczuplający balsam Resibo – dla kogo?

Absolutnie dla każdego, kto chce poprawić wygląd swojego ciała, boryka się z cellulitem czy potrzebuje zewnętrznego wsparcia przy odchudzaniu. Co warto jeszcze wiedzieć, balsam Resibo, podobnie jak reszta kosmetyków polskiej marki, to przede wszystkim skuteczne składniki pochodzenie naturalnego. Oprócz ekstraktu ze specjalnie wyselekcjonowanej algi balsam bogaty jest w inne dobroczynne substancje jak zimnotłoczony olej chia, masło mango, olej abisyński, olej winogronowy, olej makadamia, olej sezamowy, olej kukurydziany, olej słonecznikowy czy witamina E.

Jesteście zainteresowane? Więcej o balsamie wyszczuplającym i badaniach in vivo przeczytacie TU. Dajcie  koniecznie znać, jak u Was ten balsam się sprawuje. A TU mój tekst sprzed pół roku o ulubieńcach Resibo, który wciąż cieszy się popularnością i jest jak najbardziej aktualny. Miłego używania!

  • Muszę przetestować! 🙂

  • JustynaM

    Gosiu trafiłaś idealnie z tematem bo właśnie poszukuję takiego specyfiku! Chętnie wypróbuję Resibo jeśli polecasz. Mam już od nich krem na dzień z Twojego polecenia i jestem bardzo zadowolona. I jakie cudowne zdjęcia! Wyglądasz obłędnie <3

  • Wicia

    Super sprawa, muszę spróbować! 😉