On my desk #2

Zapraszam Was po raz kolejny do mojego urodowego raju, czyli na drugą odsłonę cyklu On my desk. Okazuje się, że porady kosmetyczne, to jedne z Waszych ulubionych wpisów na blogu. Duża ilość komentarzy i Wasze prośby zainspirowały mnie tym razem do poruszenia tematu wieczornej pielęgnacji, naszych rytuałów na dobry sen i nie tylko. Zaczynamy!

O tym, że przed snem należy odpowiednio oczyścić skórę po aktywnym dniu, wie każda z nas. Ale czy zawsze się do tego stosujemy? Przyznajcie się, czy czasem zdarza Wam się powiedzieć “jestem tak zmęczona, że nie mam siły i robię sobie Dzień Dziecka”? Wiadomo, różne sytuacje zdarzają się, ale oby jak najrzadziej. Bo to właśnie w nocy nasza skóra regeneruje się po ciężkim dniu, oczyszcza z toksyn i dotlenia. Jeśli o mnie chodzi, to jako właścicielka skóry mieszanej, mam małą obsesję na punkcie oczyszczania twarzy. Największym przełomem w tym temacie było dla mnie odkrycie silikonowej szczoteczki do mycia twarzy Foreo, która znacznie poprawiła jakość mojej skóry. Równie ważne są produkty do oczyszczania.

Midnight Recovery Cleansing Oil Kiehl’s

kiehls_2Na swojej półce mam zawsze kilku ulubieńców. Ostatnio do tej listy dołączył słynny już olejek – Midnight Recovery Cleansing Oil marki Kiehl’s. Ten jest o tyle fajny, że po zetknięciu z wodą zamienia się w emulsję oczyszczającą, zupełnie jak olejki w azjatyckiej pielęgnacji. Dzięki temu mamy pewność, że usuwa wszelkie zanieczyszczenia i nawet trudny do zmycia makijaż bez efektu ściągnięcia czy wysuszania skóry. Zawiera bogatą esencjonalną formułę, przez co jest dość aromatyczny. Najbardziej wyczuwalny jest chyba olejek lawendowy, który koi zmysły, więc doskonale nadaje się do masażu twarzy. Poza tym zawiera dobroczynny skwalan, który pozostawia skórę aksamitną w dotyku. Z kolei olejek z wiesiołka pomaga utrzymać odpowiednie nawilżenie skóry. Wystarczy naprawdę chwila, by poczuć się jak w najlepszym SPA. 

Midnight Recovery Concentrate Kiehl’s

Uzupełnieniem linii Midnight Recovery jest pielęgnacyjny koncentrat na noc – Midnight Recovery Concentrate. 2-3 krople rozgrzewamy w dłoni i nakładamy delikatnie opuszkami palców na twarz. 

kiehls_3

Traktujemy skórę jak najdelikatniejsze płótno, więc starajmy się, zwłaszcza wieczorem, przynieść jej ulgę i przygotować na kolejny, pełen wyzwań, dzień. Olejek ma za zadanie pomóc naszej skórze w odnowie właśnie w nocy, kiedy ma największy potencjał i możliwość naprawy, regeneracji i odbudowy. Co pewnie Was ucieszy – olejek zawiera 99.8% składników pochodzenia naturalnego. Po nałożeniu na twarz szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej, spływającej warstwy. Może być stosowany zarówno pod krem, jak i solo, to już zależy od potrzeb waszej skóry.

& Other Stories Gift Shop Concept – upominkowy raj

kiehls_5

& Other Stories to jeden z moich ulubionych sieciowych sklepów, w którym kupuję ubrania nie tylko na jeden sezon (polecam, jakość i design nieporównywalne z innymi). Ale & Other Stories to nie tylko ubrania, sklep bardziej przypomina concept shop, w którym znajdziemy również biżuterię, buty czy kosmetyki. Jeśli szukam drobnego upominku dla bliskich na różne okazje, & Other Stories jest niezastąpiony. Projektanci marki idąc tym tropem postanowili uzupełnić ofertę o nowe “drobiazgi”. W atelier w Paryżu i Sztokholmie, stworzyli linię Gift Shop Concept & Other Stories, która ma być wersją upominkowego raju. Znajdziemy tu przydatne rzeczy takie jak papeteria, akcesoria podróżnicze, prezenty oraz wyjątkowe przedmioty, których nie znajdziemy nigdzie indziej. Mnie najbardziej spodobały się zeszyty, złota zakładka do książki w postaci koperty i teczka na szkice/projekty. 

Yoga Beat Karolina Erdmann

W życiu każdej kobiety (?) przychodzi moment, w którym stwierdza, że geny i zdrowa dieta nie wystarczą. Ja jestem typem, który bronił się przed wysiłkiem fizycznym aż do teraz. Zdarzały mi się pojedyncze zrywy w postaci noworocznych postanowień i zakupu karnetu “na siłownię”, ale szybko wpadałam w wir pracy, czym tłumaczyłam brak czasu na ćwiczenia. Jakiś czas temu koleżanka poleciła mi płytę YOGA BEAT z Karoliną Erdmann i nawet wysłała ją do mnie do domu (dzięki Gosiu!). Uznałam, że teraz nie mam już wyjścia i muszę spróbować. Zwłaszcza, że wiele znajomych polecało mi też zajęcia Yoga Beat w warszawskiej Hali Koszyki. Czym jest Yoga Beat? Okazuje się, że to nowa odmiana dynamicznej jogi dla osób których nudzi tradycyjna joga i chciałyby trochę bardziej skupić się na aktywności fizycznej. Nie jestem i nigdy nie byłam typem dziewczyny, która lubi siłownię, dlatego bardzo ucieszyło mnie, kiedy znajoma opowiedziała o tym, jak fantastycznie wpłynęły na nią zajęcia Yogi Beat, w których nie chodzi o wyciskanie ciężarów i przemęczanie organizmu. Ćwiczenia Yoga Beat to przeplatana joga z elementami tańca, w której każdy robi to, na co ma ochotę. Ma być aktywnie, twórczo, ale też przyjemnie. Dam Wam za jakiś czas znać, jak moje domowe postępy. Może nawet odważę się i zapiszę na zajęcia do Hali Koszyki?

Legna London – luksusowe świece zapachowe 

kiehls_4

Nie wyobrażam sobie wieczoru bez aromatycznej świecy. Ostatnim moim odkryciem są luksusowe świece zapachowe z naturalnych wosków LEGNA LONDON. Paradoksalnie kupiłam je na walentynki dla mojego męża, a wyszło jak zawsze. Chociaż mąż również jest zachwycony, to ja zakochałam się w nich bez pamięci. Trudno było mi wybrać między trzema zapachami – STRENGTH, UNITY oraz WISDOM stały się częścią naszych wieczornych rytuałów. Zapalam wybraną świecę w zależności od nastroju – drzewne, mocne akordy STRENGHT dodają mocy, UNITY koi zmysły kadzidlano-kwiatowymi nutami, a WISDOM zachwyci nosy wrażliwe na punkcie zapachów piżma, skóry, tytoniu czy bergamotki. Filozofia marki, stworzonej przez Magdę Bulerę-Payne i Trenta Payne nawiązuje do bliskości, sensualności w męskim wydaniu, poszukiwaniu wewnętrznej siły, mądrości, odwagi czy spokoju. Dom, to współczesna jaskinia, w której po długim dniu szukamy chwili dla siebie. Wspaniale jest wspólnie celebrować ten czas przy lampce dobrego wina i płomieniu świecy, która koi nasze zmysły. Świece LEGNA LONDON możecie kupić online, jak również w warszawskim butiku SHE/S A RIOT przy ulicy Mysiej 3.

Dla Was…

kiehls_5Na koniec tradycyjnie mam dla Was pytanie i niespodziankę, którą tym razem przygotowała marka KIEHL’S – zestaw moich ulubionych kosmetyków dla 1 osoby, która odpowie na poniższe pytanie. 

PYTANIE BRZMI: W jaki sposób oczyszczacie skórę wieczorem? Podzielcie się ze mną Waszymi doświadczeniami. Odpowiedzi na pytanie zostawiajcie w komentarzu pod tym wpisem na blogu. Bawimy się do 07.04.2017 (wyniki ogłoszę tu oraz na Facebook’u).

UPDATE: Dziewczyny, dziękuję za tyle merytorycznych i inspirujących komentarzy! Tym razem zestaw kosmetyków wędruje do SOBE (odezwij się do mnie proszę na priv/maila). Niebawem kolejny cykl #OnMyDesk!

Koniecznie też sprawdźcie, czy śledzicie profil @gosiaboy na Instagramie, gdzie co dzień dzieje się coś nowego. Przede mną nowe wyzwania i spore zmiany na stronie Gosiaboy.com, trzymajcie za mnie kciuki!

  • Iwona Czyż

    Mam skórę tłustą, takze staram się ją dokładnie oczyszczać. Wieczorem najpierw zmywam makijaż młynem micelarnym Garnier, później myję twarz Shiseido IBUKI cleanser, na koniec przemywam tonikiem. Do tego dwa-trzy razy w tygodniu maseczka Clarena Max Balance Mask na zmianę z the Body Shop Seeweed clay mask.

  • Maggggda

    Przerzuciłam się z “kupnych” płynów do demakijażu na zwykły olej kokosowy 🙂 poleciła mi to pewna pani ze sklepu z kosmetykami naturalnymi. Swoją kapryśną skórę twarzy myję żelem tymiankowym z Sylveco. Raz na jakiś czas robię maseczkę z sody i miodu lub proszku do pieczenia (polecam, superowe oczyszcza pory) lub węgla w proszku (wysypuję z kapsułek) i żelatyny.
    Na końcu zawsze nakładam nawilżający krem i tak wypieszczona kładę się spać 😉

  • Gosia Janusz

    U mnie jest bardzo prosto: płyn micelarny na oczyszczenie z makijażu a potem coś wspaniałego KONJAC SPONGE z kolagenem z Yasumi. Robię nią masaż twarzy, co stymuluje przepływ krwi i dokładnie oczyszcza.
    Dodatkowo nie zawiera konserwantów i barwników i jest w 100% biodegradowalna. Potem nakładam krem SkinFood z Weledy 🙂 Ot i tyle!

  • Kasia

    Ja wieczorem myje twarz pianka do higieny intymnej…koniecznie tonik nawilzajacy…i masc nagietkowa a co 2 dzien krem z kwasami migdalowymi i polihydroksykwasami 😉

  • Pixi Dixi

    U mnie pierwszy krok to płyn miceralny i czarne mydło zamiennie z delikatnym żel do oczyszczania twarzy (polecam Dermike). Obecnie testuje Resibo krem pod oczy i serum. Fantastyczne. Jako krem na noc stosuje Clochee (zainspirowana Twoim postem z zeszłego roku). Dwa razy w tygodniu lub raz gdy dopada lenistwo, po demakijażu stosuję maskę – peeling z Origins, a następnie maskę zieloną, również z Origins, jako dopełnienie pielęgnacji. W mojej kosmetyczce zagościło sporo produktów z Twojego polecenia, jak narazie wszystko się spisuje. Na moim celowniku od jakiegoś czasu jest również Kiehl’s. Bardzo cenię sobie naturalne produkty i zawsze chętnie czytam Twoje recenzje na ich temat. Nie mówiąc już o tym jak przyjemnie byłoby przetestować takie kosmetyki na “własnej skórze”. Pozdrawiam, Kasia.

  • Marzena Sakowska

    Moja wieczorna pielęgnacja:
    – zmycie makijażu i nieczystości z twarzy żelem tymiankowym Sylveco

    – przemycie twarzy płynem micelarnym Garnier (różowy)

    – spryskanie twarzy tonikiem różanym Evree

    – następny etap to serum do twarzy AHAVA Dead Sea Crystal Osmoter

    – kolejny etap to krem AHAVA Time To Revitalize na noc

    – co kilka dni stosuję maseczkę na noc, w zależności od tego co aktualnie posiadam w swoich zbiorach kosmetycznych

    Jednym z etapów które chcę jeszcze wprowadzić, to zmywanie makijażu olejkiem, dlatego też bardzo by mi się przydał olejek marki Kiehl’s o którym słyszałam tyle dobrego.

    Bardzo lubię swoje wieczorne rytuały i staram się nigdy nie odpuszczać, pozdrawiam 🙂

  • Teresa Nowak

    Moja wrażliwa skóra często odczuwa dyskomfort, wysuszenie skóry, nieprzyjemne ściągnięcie i zaczerwienienie. Łuszczy się, jest podrażniona, piecze. Wcześniej wydawało mi się że taki rodzaj skóry trzeba mocno natłuszczać. Teraz wiem że dbanie o skórę wrażliwą to nie aplikowanie dużej ilości kremu ale też produkty oczyszczające idealnie dopasowane do potrzeb skóry. Mając cerę wrażliwą ważne jest by wybierać kosmetyki delikatne by nie podrażniać delikatnej skóry. Miałam problem ze znalezieniem odpowiedniego kosmetyku oczyszczającego. Moja skóra często reagowała podrażnieniem, szczypaniem, zaczerwienieniem. Wiem jednak jak ważne jest by była czysta i świeża. Szukałam produktu oczyszczającego który nie będzie podrażniał skóry. Chciałam oczyścić cerę z codziennych zanieczyszczeń nie podrażniając jej dodatkowo. Udało się bo znalazłam idealne dla siebie kosmetyki. Wieczorem nie zapominam o płynie micelarnym do skóry wrażliwej. Dwa razy w tygodniu, wieczorem aplikuję delikatny peeling enzymatyczny i maskę oczyszczającą. Stosuję mleczka i płyny micelarne- unikam żeli. Lubię bogate, treściwe formuły więc lubię też serum i olejki oczyszczajace. Oczyszczanie jest bardzo ważne bo tylko czysta, świeża skóra może być piękna.

  • Korzystam z 7etapowego procesu oczyszczania skóry, Najpierw zmywam makiajaż oczu olejem ryżowym, następnie naturalną pianką oczyszczam twarz, przemywam twarz żelem z użyciem gąbeczki konjac. W chwili kiedy twarz jest czysta używam micelarnego płynu. przecieram tonikiem skórę aby nadac jej własciwe pH. Aplikuję toner i serum. Bez olejkowego serum moja twarz wygląda rano tragicznie, jest spięta, ściągnięta i piecze. Marzy mi się to serum lawendowe z Kiehls’a <3 Lawenda doskonale wpływa na zaczerwienienia i rozszerzone pory – czyli wręcz stworzone dla mnie 🙂

  • Kacper Badyna

    Wieczorna pielęgnacja to rytuał kończący mój dzień i pozwalający odprężyć się, zrelaksować. Mam skórę mieszaną, problematyczą – trądzik z wcześniejszych lat wdał się mojej skórze we znaki. Rozpoczynam od oczyszczenia mojej twarzy naturalnym mydłem na bazie olejku z drzewa herbacianego Dr. Bonner’s z witaminą E. Wystarczy kilka kropel, aby ładnie zaczęło się pienić. Obmywam twarz ciepłą wodą, w odróżnieniu od porannej pielęgnacji, gdy myję twarz lodowatą wręcz wodą, aby zamknąć pory. Następnie używam toniku na bazie białej herbaty z Panthenolem i witaminą B marki Aesop, kojącym skórę. Odstawiam tonik do lodówki, aby rano gdy go użyję dawał efekt orzeźwienia oraz zamknął mi pory, z którymi mam problem. Następnie używam mojego ulubionego, odnawiającego moją skórę przez noc, wyżej wspomnianego – Midnight Recovery serum. Trądzik pozostawił na mojej skórze blizny, których aby się pozbyć potrzebuję odnowy naskórka. Po wchłonięciu serum przez moją skórę nakładam krem nawilżający Kiehl’s Ultra facial cream z dodatkową kroplą oleju z pestek malin. Na koniec spryskuję poduszkę mgiełką zrobioną przeze mnie na bazie olejku lawendowego i olejku z drzewa herbacianego.

  • Joanna

    Moja cera jest mieszana, więc staram się ją dobrze oczyszczać. Zwykle najpierw zmywam makijaż oczu poprzez przytrzymanie na nich płatka nasączonego płynem micelarnym z Biodermy(tym czerwonym). Następnie masuję twarz olejkiem koreańskim The Face Shop Rice Cleansing Rich Oil, który zaskakująco dobrze oraz bez podrażniania oczu usuwa makijaż twarzy. Nawilżam twarz wodą i jeszcze przez krótki czas masuję dalej i spłukuję. Potem myję twarz kremem oczyszczającym Paula’s Choice z czerwonej lini Recovery (jest świetny, zero uczucia ściągnięcia skóry). Jak potrzebuje dodatkowego oczyszczenia, to używam jeszcze mydełka z aktywnym węglem polskiej firmy Mannamydło lub maseczki oczyszczającej z glinką.

  • Kajtus Pl

    Mam skóre dojrzałą, 45 letnią i nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji bez oleju. Zawsze w pielęgnacji stosowałam minimalizm. Moja skóra to lubi. Oczyszczam ja olejami o naturalnym składzie, i wodą z delikatnym mydłem. Kiedy jest już gotowa na przyjęcie czegoś mocniejszego, pielęgnacyjnego, stosuje mieszanki witaminy c, kolagenu morskiego i obowiązkowo olejki w zależności od potrzeb skóry. Intuicyjnie skóra nam podpowiada, który dziś mamy użyć tzw. ochotą na coś 🙂 czasem jest to prosty kokos, agan albo mieszanina różnych olejów. Każdy z nich ma silne właściwości nawilżające i natłuszczające i powoduje ze skóra jest w świetnej kondycji. Nie wyobrażam sobie pielęgnacji bez olejków. Ten odkryty trend ostatnich lat to zbawienie dla mojej skóry która starzeje się powoli. Słowa ” nie wyglądasz na swoje lata” tylko utwierdza mnie w mojej pielęgnacji i daje mobilizacje do dalszych poszukiwań, odkryć źródeł piękna.

  • Małgorzata Jurec

    Swoją tłustą skóre twarzy zmywam najpierw olejkiem Rasibo,pózniej używam szczoteczki Foreo z żelem Sylveco, następnie przemywam wodą różana, wklepuje krem i krem pod oczy. Raz w tygodniu nakladam złota maske kolagenową Colwey.

  • Podobnie jak Ty mam cerę mieszaną, więc położenie się do łóżka bez dokładnego oczyszczenia skóry nie wchodzi w rachubę. Wieczorne oczyszczanie skóry zaczynam od potraktowania jej Wygładzającym olejkiem do demakijażu od Clochee albo Kremową emulsją do demakijażu od Sukin. Delikatnie masuję moją skórę podczas oczyszczania. Na koniec delikatnie usuwam produkt, a wraz z nim kosmetyki i brud, mokrą ściereczką muślinową. Teraz przychodzi pora na żel do życia twarzy. Najczęściej jest to Żel rumiankowy od Sylveco. Po osuszeniu skóry, spryskuję ją wodą różaną albo hydrolatem z bławatka. W zależności od tego, co akurat potrzebuje moja skóra, nakładam na nią serum odżywcze i jakiś bogaty krem albo tylko krem albo jakiś krem zmuszający albo… nic. Raz na jakiś czas robię sobie bezkremowe noce ???? Raz w tygodniu stosuję maskę z glinki zielonej lub czerwonej.

  • Magdalena Winiarek

    Wieczorne oczyszczanie twarzy to niesamowity moment po ktorm czuje sie o niebo lzejsza i piekniejsza. Na codzien nie maluje sie do pracy, jedynie nawilzam cere kremem. Jednak po calym dniu, gdzie skora jest narazona na rozne czynniki zewnetrzne (kurz, wolne rodniki ) potrzebuje ona czyszczenia i wyjatkowej pielegnacji na koniec dnia. U mnie jest to dosc proste. Po ciezkim dniu delikatnie myje twarz specjalna sylikonowa szczoteczka przy uzyciu delikatnego zelu lub pilingu. Raz na jakis czas przeprowadzam piling kawitacyjny a zaraz po nim sonoforeze z kremem kolagenowym. Piling swietnie oczyszcza skore z martwego naskorka, przez co czuje ze skora jest wyraznie delikatniejsza i gladsza. Po takim zabiegu jestem gotowa cieszyc sie wolna chwila i promienna skora 

  • Paulina

    Wieczorny rytuał oczyszczania twarzy zaczynam od zmycia makijażu bezpośrednio pod prysznicem płynem , który zmiękczy makijaż by łatwiej było go zmyć płynem do demakijażu . Gdy makijaż jest zmyty nakładam oczyszczający żel do twarzy z Nuxe następnie przemywam twarz oczyszczającym płynem micelarnym do skory promlematycznej z Nuxe lub cliniqe później nakładam lekka maseczkę oczyszczająca z organiqe , przemywam twarz woda rożna z Nuxe , spryskuje jeszcze twarz woda termalna i nakładam różne peelingi zmuszające na noc lub specjalistyczne preparaty od dermatologa 😉

  • Katarzynamau

    Ja do tej pory nie znalazlam swojego faworyta w oczyszczaniu.Ciagle trafiam na produkty,ktore sa za mocne lub nic nie robia.Jedynie szczoteczka Foreo zagoscila u mnie na stale /za Twoja namowa Gosiu ????/Bardzo lubie serum z witamina C.Ladnie rozjasnia,odzywia i wyrownuje koloryt.Moja skora kocha je po zimie.

  • Joanna

    A ja ostatnio odkryłam zalety pielęgnacji azjatyckiej,zaczynam od zmycia oczu czerwoną Bioderma, potem 2x żel do zmywania twarzy Dottore lub Collagen Inventia, dalej tonik różany lub esencja z Biochemia Urody z białych kwiatów na bazie soku z aloesu (genialna!świetnie koi i nawilża) delikatnie dociskana dłońmi do skóry, na to krem ślimakowy z BIJO Clinic lub maseczka nawadniajaca nocna np z Su:m37.I po zimie szybko zobaczyłam przyjemne dla oka efekty ????ale wciąż szukam ideału dobrze oczyszczającej emulsji/balsamu właśnie na wieczór.

  • Magda Tanaś

    Nie wyobrażam sobie położyć sie do lozka bez mojego codziennego rytułału pielęgnacyjnego. Najpierw dokładnie zmywam makijaż oliwa z oliwek, delikatnie masuje cała twarz zahaczając o tusz na rzęsach, polecam każdemu te metodę idealna dla każdej cery a ja poznałam ja dzieki mojej przyjaciółek. Następnie dokładnie myje buzie żelem fo mycia twarzy La rosch jest delikatny dla mojej skory idealny, na koniec przemywam skore tonikiem i nakładam krem ze złotem na noc z avonu który idealniecregeneruje moja skore w czasie snu. Polecam każdemu taka pielęgnacje oczywiscie dobrana do jego skory !

  • Magdalena Świtała

    Piękna, czysta cera to najlepsza wizytówka zadbanej kobiety. Mogłabym ją porównać do wysokiej klasy diamentu, czystego i przejrzystego jak łza. By cera rzeczywiście prezentowała się nienagannie trzeba zadbać o równie perfekcyjny demakijaż. Jest on dla cery tym czym dla nas zrzucenie ubrań, które nosiłyśmy przez cały dzień 😉 Jakiś czas temu koleżanka zdradziła mi pewien sekret – tajemnicę pięknej cery Azjatek i od tej pory mój wieczorny demakijaż stał się swego rodzaju rytuałem. Co prawda trzeba jednak wygospodarować trochę więcej czasu, niż na tradycyjne oczyszczanie. Jest to Oil Cleaning Method, czyli metoda oczyszczania cery olejem. Na początku trochę się zdziwiłam, ponieważ i ona i ja mamy cerę mieszaną i wydawałoby się, że olej może nam zaszkodzić. Nic bardziej mylnego! Trzeba tylko dobrać odpowiednie proporcje dwóch olejów: rycynowego i bazowego. Dla mojej cery właściwa okazała się mieszanka 20% oleju rycynowego i 80% oleju bazowego (używam do tego celu oliwki dla dzieci). Można do tej mikstury dodać cenne olejki w kapsułkach, np. zawierające witaminy czy koenzym Q10. Najpierw zmywam wacikiem tusz z rzęs, starając się nie rozciągać delikatnej skóry. Dobrze jest najpierw przyłożyć na kilkadziesiąt sekund nasączone olejem waciki, by kosmetyk się rozpuścił – wtedy łatwiej go zmyć. Mieszankę olejków chwilę rozgrzewam w dłoniach po czym wmasowuję okrężnymi ruchami w twarz. Po kilku minutach przykładam ściereczkę z mikrofibry zamoczoną w ciepłej wodzie. Kiedy czuję, że zaczyna ostygać, ścieram olejki i płuczę ściereczkę. Najlepiej powtórzyć zabieg trzy razy a na końcu przyłożyć do skóry ściereczkę zamoczoną w chłodnej wodzie, co pozwoli zamknąć pory. Odkąd stosuję olejowanie moja cera wygląda o niebo lepiej i młodziej 😉

  • Ela Winiarek

    Jeszcze kilka miesięcy wcześniej wogóle nie zwracałam uwagi na oczyszczanie twarzy. Przemyłam wieczorem twarz mydłem i myślałam że to wystarczy. Odkąd przeczytałam książkę Sekrety urody Koreanek zrozumiałam, że oczyszczanie to podstawa dla zdrowej cery. Codzienne oczyszczenie twarzy stało się dla mnie priorytetem, to jest czas tylko dla mnie, kiedy mogę się zrelaksować i poświęcić sobie 20 minut. Zaczynam od namoczenia wacika olejem kokosowym, który idealnie rozpuszcza tusz do rzęs i zmywa sebum, które nagromadziło się w ciągu dnia (i w końcu nie szczypie w oczy), a do tego nawilża skórę. Następnie zmywam olejek ciepłą wodą i używam pianki myjącej oraz toniku. Ostatnim moim odkryciem jest aloes, który stał w wielkiej donicy w domu moich rodziców i niestety obumierał. Udało mi się go uratować. Zblendowałam miąższ z kilku liści i codziennie smaruje nim twarz przed spaniem. Rano moja skóra jest wypoczęta i gładka. Równeż dzięki aloesowi powoli pozbywam się blizn, które miałam na twarzy po trądziku 🙂

  • Monika

    Przez wiele lat zmagałam się z trądzikiem, obecnie moja skóra nadal ma od czasu do czasu gorsze momenty, gdy pojawiają się niedoskonałości, zdecydowanie jednak zmieniła się w kierunku skóry wrażliwej, łatwo odwadniającej się. Do tego dochodzi naturalne starzenie się 🙂

    Staram się obserwować stan cery i w zależności od tego i rodzaju preparatów, które mam na skórze (makijaż, jego brak lub tłuste filtry z SPF), dobieram sposób wieczornego oczyszczania.

    W szafce łazienkowej staram się mieć zawsze olejek lub mleczko (oczyszczanie tłuszczem ;), żel lub piankę (oczyszczanie łagodnym detergentem) i glinkę.

    W dni, kiedy moja skóra wymaga dogłębnego oczyszczenia z tłustych filtrów, nadmiaru makijażu lub zwyczajnie widzę, że mocniej się zanieczyszcza stawiam na dwuetapowe oczyszczanie. Zimą i gdy skóra jest odwodniona preferuję mleczko, w inne pory roku olejek, które domywam detergentem.

    W dni, kiedy nie mam mocnego makijażu lub nie noszę filtra zdarza mi się po domyciu mleczka wodą (nie używam wacików – masuję twarz mleczkiem i spłukuję wodą), nałożyć na twarz glinkę, która zaabsorbuje ewentualny “tłusty” filtr, który pozostawił poprzedni kosmetyk.

    Na co zwracam uwagę wybierając dany kosmetyk?
    1. Mleczka – lekka konsystencja, w składzie tylko oleje, które toleruje moja skóra (np. winogronowy, sezamowy)
    2. Olejek – mam mało czasu, więc tylko hydrofilowe. Jeżeli w składzie nie ma olejków eterycznych, bywa, że sama je dodaję (oczywiście w granicach rozsądku, to w końcu mocne substancje). Nie tylko dla zapachu (aromaterapia dla zestresowanych ;), ale i dla lepszego oczyszczania i obkurczania porów.

    Sposób awaryjny. Kilka razy zapomniałam w podróży preparatu do oczyszczania skóry, a nie chciałam katować twarzy “mydełkiem z SLS-em”. Jeżeli mamy fajny krem, który ma emulgatory w składzie, możemy spróbować umyć nim twarz. Jest to mało ekonomiczny sposób i nie każdy krem będzie się pewnie świetnie zmywał, ale można spróbować.

    Jeżeli uda mi się dopasować metodę oczyszczania do stanu skóry, to naprawdę kolejne kroki pielęgnacyjne są już dużo łatwiejsze. Nie muszę walczyć z pogłębieniem odwodnienia, uwrażliwieniem lub efektami niedostatecznego oczyszczenia.

  • bers

    Wieczorne rytuały pielęgnacyjne od kilku miesięcy stały się częścią dnia, którą spędzam razem z… chłopakiem. Zaczęło się tak, że zauważyłam dość znaczące braki najpierw w peelingu śliwkowym (Ministerstwo Dobrego Mydła), potem w kremie pod oczy z awokado (Kiels). Po krótkiej i zdecydowanej konfrontacji wyszło na jaw, że miałam rację – kosmetyki podbiera chłopak. Od tego momentu wieczornej pielęgnacji zażywamy razem ;). Oczywiście on omija punkt, w którym ja robię demakijaż, konkretnie olejkiem arganowym i płynem micelarnym (Bioderma). Na tym etapie planuję jednak kolejne testy, ponieważ mam często problem z usunięciem makijażu oka. To dla mnie bardzo ważne, zwłaszcza że mam wrażliwe okolice oczu i noszę soczewki. Kolejnym krokiem jest żel do mycia twarzy i tutaj już działamy wspólnie – używamy bardzo delikatnego żelu Physiogel, który nie podrażnia skóry. Następnie korzystamy z dobrodziejstw toniku do skóry naczynkowej – tym razem z Ziai. Na koniec łączymy krem nawilżający z olejkiem orzechowym, również z Ministerstwa Dobrego Mydła – ja wklepuję, chłopak wciąż ogranicza się do siarczystego wcierania. Wiadomo, żeby było po męsku ;). Z taką oczyszczoną i nawilżoną skórą można już kłaść się spać. Pozdrowienia :).

  • Anna K

    PIONOWO GOSIABOY.COM 😉

    G łównie ruchem w kształcie s litery,
    O czywiście czytając gosiaboy.com i z kosmetykami niweluję wszelkie stereotypowe numery.
    S tanowczo aprobuję nawilżające mydełko,
    I płyn micelarny powinno zawierać też kobiece pudełko.
    A emulsja z oliwką i aloesem,
    B ędzie razem z KIEHL’S kosmetykami (wzdłuż i wszerz skóry) moim bezkresem.
    O dświeżający tonik,
    Y Hmmm….to mój zmaterializowany stronnik.
    . ..multi nawilżanie-
    C iągle bezcenne jest jego wspaniałe działanie.
    O kiełznują przeciwbakteryjne składniki,
    M oje aby nie były brzydkie okoliczniki.

  • Anna K

    PIONOWO GOSIABOY.COM 😉

    G łównie ruchem w kształcie s litery,
    O czywiście czytając gosiaboy.com i z kosmetykami niweluję wszelkie stereotypowe numery.
    S tanowczo aprobuję nawilżające mydełko,
    I płyn micelarny powinno zawierać też kobiece pudełko.
    A emulsja z oliwką i aloesem,
    B ędzie razem z KIEHL’S kosmetykami (wzdłuż i wszerz skóry) moim bezkresem.
    O dświeżający tonik,
    Y Hmmm….to mój zmaterializowany stronnik.
    . ..multi nawilżanie-
    C iągle bezcenne jest jego wspaniałe działanie.
    O kiełznują przeciwbakteryjne składniki,
    M oje aby nie były brzydkie okoliczniki.

  • Ola

    piękna cera to marzenie każdej kobiety,a zwłaszcza takiej,która całe życie walczyła z trądzikiem. przyznam się szczerze,że mimo iż te najgorsze lata mam już dawno za sobą i obecnie moja cera wygląda dużo lepiej,nadal nie znalazłam swoich idealnych produktów oczyszczających. takiego zgranego teamu kosmetyków,które staną się tymi ulubionymi. obecnie moja pielęgnacja wieczorna to płyn micelarny (bioderma,nivea lub garnier), następnie żel do mycia (neutrogena, vichy normaderm lub avene do skóry tłustej,które bardzo lubię) i/lub peeling (ziaja manuka), tonik (obecnie evree hamamelis), żel pod oczy (tu chyba najbardziej poluję na ideał i czaję się na polecany przez wszystkich dookoła kiehls avokado) i krem na noc (tu już znalazłam ten jedyny – pat&rub). bardzo zwracam też uwagę na to,co jem,staram się spożywać sporo warzyw i owoców,różnego rodzaju kasz,romansuję trochę z dietą wegetariańską,która też ma jak zauważyłam pozytywny wpływ na moją cerę. no i tym ostatnim puzzlem w mojej wieczornej pielęgnacji jest…sen! odpowiednia liczba godzin spokojnego snu działa naprawdę cuda 🙂

  • Anna K

    PIONOWO GOSIABOY.COM 😉

    G łównie ruchem w kształcie s litery,
    O czywiście czytając gosiaboy.com i z kosmetykami, niweluję wszelkie stereotypowe numery.
    S tanowczo aprobuję nawilżające mydełko
    I płyn micelarny powinno zawierać też kobiece pudełko,
    A emulsja z oliwką i aloesem
    B ędzie razem z KIEHL’S kosmetykami (wzdłuż i wszerz skóry) moim bezkresem.
    O dświeżający tonik,
    Y Hmmm….to mój zmaterializowany stronnik
    . ..multi nawilżanie-
    C iągle bezcenne jest jego wspaniałe działanie.
    O kiełznują przeciwbakteryjne składniki,
    M oje aby nie były brzydkie okoliczniki.
    😉

  • Katarzyna C.

    Uwielbiam wieczorne oczyszczanie skóry twarzy, kiedy nic nie goni, a na biurku nie leży kilka kolejnych spraw do załatwienia na “wczoraj”. Nie ma u mnie jakiegoś schematu, nie działam każdego dnia tak samo, a raczej wpatruję się w cerę i widzę, czego w danym momencie potrzebuje. Raz jest kapryśna, z niedoskonałościami, innym razem gładka jak nigdy. Nie lubię samej czynności demakijażu,najchętniej chodziłabym bez podkładu, ale ciągle walczę o piękną cerę z wyrównanym kolorytem. Nie mam ulubionych kosmetyków, wciąż dążę do ideału, by rano patrzeć na swoją cerę i pomyśleć ‘to jest to’!. Póki co, nie zrezygnuję z kremu nawilżającego cetaphil, który sprawdza się u mnie od czasów, kiedy walczyłam z trądzikiem. Mam 24 lata i testowanie nowych kosmetyków sprawia mi ogromną frajdę, ale jednocześnie daje niepewność,jakie efekty zaobserwuję u siebie i czy będę zadowolona. Z ostatnich nowości, z którymi się polubiłam to krem clinique anti-blemish solutions i koreańskie serum Klairs- rich moist soothing serum, a teraz siedzę z nałożoną maseczką z garniera – zieloną, oczyszczającą czyli testowania ciąg dalszy. Moje małe marzenie na teraz? Przetestować serum Midnight Recovery Concentrate Kielh’s, który śni mi się po nocach! A olejkiem Cleansing Oil chętnie się podzielę. Niektóre Panie wypowiadające się tutaj w komentarzach mają wypracowany przez lata sposób na skuteczne oczyszczanie. Za co podziwiam i po cichu zazdroszczę i mam nadzieję, że i ja będę mogła pochwalić się kiedyś swoim wieczornym rytuałem oczyszczania twarzy.

    Pozdrawiam

  • sobe

    Każde wieczorne oczyszczanie skóry rozpoczynam od tzw. jogi twarzy…ćwiczę różne śmieszne miny, , które wykonuję stojąc przed lustrem. Wychodzę z założenia, że taka krótka 5 min joga twarzy połączona z dobrą pielęgnacją jest w stanie sprawić, że nasza cera staje się wyraźnie odmłodzona i promienieje blaskiem oraz zdrowiem.Zawsze zmywam makijaż kultowym już płynem z Biodermy, a skórę oczyszczam marokańskim czarnym mydłem z maroka (nie znam lepszego, w pełni naturalnego produktu do dogłębnego oczyszczenia skóry, który spełnia także funkcję peelingu enzymatycznego) lub mydłem aleppo (żaden żel nie oczyści nam skóry tak dokładnie jak takie naturalne mydło). Efekt oczyszczenia skóry przechodzi po nich najśmielsze oczekiwania. 🙂 Potem tonizuję skórę hydrolatem z czystka ladanowego i na sam koniec spryskuję twarz wodą różaną. Potem daję swoje ukochane serum z witaminą C i pozwalam by w nocy dział się cud pielęgnacji. 🙂 Wato take wspomnieć, że zawsze wieczorem piję herbatę z czystka(minimum 2) lub(i) zieloną
    herbatę z Kombuchą(grzyb herbaciany), które działają antybakteryjnie, oczyszczająco,antyoksydacyjnie i zbawiennie na stan mojej skóry, co jeszcze bardziej potęguje efekt oczyszczenia uzyskany po kosmetykach. Jeśli dodamy do tego minimum 8 h snu, który jest największym sprzymierzeńcem i najlepszym przyjacielem naszej skóry, przyspieszającym regenerację to rano promienny wygląd naszej skóry przerośnie nasze najśmielsze oczekiwania. 🙂 Jak już działać to na wielu frontach, wtedy sukces gwarantowany. 🙂

    • sobe

      Bardzo dziękuję @gosiaboy:disqus 🙂 Mój mail to sobe@poczta.fm i już piszę wiadomość na facebooku z danymi z konta Ewa Sokołowska :)) Pozdrawiam :))))

  • Wicia

    Ja mam takie dwa rytuały oczyszczania- jeden w wersji przedłużonej- czyli domowe spa przez cały wieczór, a drugi w wersji mini- kiedy wracam padnięta po pracy albo jakiejś nocnej imprezie 🙂 Gdy mam cały wieczór dla siebie, lubię poeksperymentować z domowymi sposobami oczyszczania- robię sama maseczki (np. z płatków owsianych, avokado, kurzego jajka i oliwy) albo peelingi (porzeczkowo- cukrowy to mój zdecydowany faworyt)! Lubię też domowe toniki na bazie aloesu i zielonego ogórka- są bardzo delikatne 🙂 Jeśli nie mam za wiele czasu, sięgam po ulubione kosmetyki do oczyszczania i szczoteczkę (ja mam VisaPure). Zakupiłam olejek do makijażu Resibo, który polecałaś kiedyś i bardzo dobrze mi służy 😉 Do twarzy używam także kosmetyków Tołpy, które są wg mnie bardzo dobre i w korzystnej cenie, do tego nie podrażniają, a ja walczę z uczuleniem na twardą wodę… Jeśli chodzi o peeling- pokochałam produkt marki Floslek- pięknie złuszcza i nie wysusza 🙂