Giorgio Armani – my signature beauty look

Giorgio Armani uważa, że moda nie istnieje bez makijażu. Jako jeden z nielicznych projektantów jest mocno zaangażowany w proces tworzenia kosmetyków, które podobnie jak ubrania, mają w elegancki sposób podkreślać osobowość kobiety. Przekonałam się o tym podczas spotkania z wybitnym polskim makijażystą – Andrzejem Kawczyńskim, National Face Designerem Giorgio Armani, który pracuje za kulisami zagranicznych pokazów. Byłam bardzo ciekawa, czy Andrzej zaproponuje mi makijaż, który czymś mnie zaskoczy. Dodatkowo byłam niesamowicie podekscytowana nową przygodą, którą zaczynam z marką Giorgio Armani.

Dzięki mojej pracy mam okazję poznawać fantastyczne osobowości. Jako dziennikarka, której pasją są wywiady, zawsze zadaję mnóstwo pytań. Z Andrzejem złapaliśmy super kontakt od samego początku. Opowiedział mi kilka fascynujących historii zza kulis pokazów. To właśnie tam, na backstage’u, powstało wiele produktów do makijażu, które dzisiaj Wam pokażę. Co ciekawe, przy kosmetykach leżał próbnik ze skrawkami najszlachetniejszych tkanin Giorgio Armani, które zainspirowały go do stworzenia bestsellerowych produktów jak np. jedwabistego podkładu Luminous Silk, w którym natychmiast się zakochałam.

Zacznijmy jednak od ust, bo to one w wydaniu Armani zachwyciły mnie najbardziej.

USTA – LIP MAGNET GIORGIO ARMANI

armani 30

Przez całą zimę moje usta pozostawały neutralne. Trochę nie miałam na nie pomysłu, trochę zimowa aura nie zachęcała do eksperymentów. Andrzej przekonał mnie do zjawiskowego jeżynowego koloru o kuszącej nazwie Night Viper. Na początku protestowałam i kręciłam nosem, aż w końcu dałam się namówić na pomadkę LIP MAGNET. Mimo że ma matowe wykończenie, to jej konsystencja jest delikatna, kremowa i nie wysusza ust. Dodatkowym ułatwieniem przy nakładaniu jest ostro zakończona końcówka, dzięki której nadamy im perfekcyjnego wyglądu. Teraz uważam, że jeżynowe usta to idealny dodatek do moich prostych stylizacji na co dzień.

PODKŁAD LUMINOUS SILK FOUNDATION

ROZŚWIETLACZ FLUID SHEER

armani 31

LUMINOUS SILK, bestseller wśród podkładów Giorgio Armani i jak się okazuje podkład, który polecałyście mi już dawno na Instagramie. Nie dziwię się, że tak wiele z Was go uwielbia. Od pokładu oczekuję dobrego krycia i efektu rozświetlonej, wypoczętej skóry. Luminous Silk to cudo, dzięki któremu koleżanki pytają – Byłaś ostatnio na jakichś wakacjach? Wyglądasz pięknie! Podkład jest ultralekki i można budować jego krycie w zależności od upodobań. To, co od razu mi się spodobało, to że cudownie wyrównuje koloryt mojej skłonnej do podrażnień skóry oraz nawilża ją, zapewniając uczucie jedwabistego komfortu. Znakomitym dodatkiem jest rozświetlacz FLUID SHEER o konsystencji podkładu, który można nakładać bezpośrednio na skórę, na makijaż lub mieszać z podkładem czy kremem.

LOOSE POWDER 

loose powder giorgio armani

Jeśli chodzi o wykończenie, to Andrzej użył klasycznego sypkiego pudru LOOSE POWDER, który utrwalił makijaż. Kości policzkowe i skronie delikatnie podkreślił bronzerem, by nadać twarzy promienny efekt. Kropkę nad “i” postawił odrobiną bladego różu.

armani 32

Tusz do rzęs EYES TO KILL, to kolejny bestseller, który przewija się non stop w Waszych komentarzach. Muszę przyznać, że daje bardzo naturalny efekt wydłużonych i pogrubionych rzęs. Plus za szczoteczkę, która znakomicie rozczesuje rzęsy i nabiera tylko tyle tuszu, ile potrzeba. Dzięki EYES TO KILL moje rzęsy wyglądają spektakularnie i naturalnie.

EYE TINT – LEGENDARNE CIENIE DO POWIEK

giorgio armani eye tint

Legendarne cienie do powiek EYE TINT powstały na backstage’u światowych pokazów Giorgio Armani. Zachwyciła mnie ich dziecinnie prosta aplikacja i ultra kremowa konsystencja, która szybko zastyga i nie migruje w ciągu dnia. Z cieniami mam trochę problem, bo z racji opadających powiek (niebawem opowiem Wam, jak się ich pozbyć) moje oczy to trudny orzech do zgryzienia dla makijażystów, a co dopiero dla mnie. Ale Andrzej pokazał mi jeden prosty trik, dzięki któremu makijaż oczu zajmuje mi chwilę. Półpłynne cienie genialnie rozświetlają moje powieki. W zależności od pory dnia dozuję ich intensywność.

armani 6

Nigdy nie byłam fanką skomplikowanego makijażu, pewnie dlatego nie oglądam nigdy makijażowych tutoriali na YT (dodatkowo – brak czasu). Lubię proste, szybkie, ale efektowne rozwiązania, które sprawiają, że czuję się piękna. Propozycja makijażu Giorgio Armani, stworzona specjalnie dla mnie, to elegancki dodatek do mojego wizerunku. Sprawia, że każdy dzień zaczyna się jeszcze przyjemniej… Andrzej, dzięki!

PS. Autorką powyższego rysunku jest jedna z moich ulubionych ilustratorek, Anna Halarewicz. Mam nadzieję, że niedługo uda mi się namówić ją na wywiad i przestawić Wam bliżej jej niesamowite prace! Andrzej naniósł na papier kolory, którymi wykonał mój makijaż. Ciekawa jestem, jak Wam się podoba?

  • Katarzyna M

    Ja jak skończę ten mój nieszczęsny Dior Nude Air to skuszę się na podkład.Mialam kiedyś próbkę i był bardzo obiecujący,ale o nim całkowicie zapomniałam.Kusi mnie też ten fluid rozswietlajacy.Co do pomadek,jeżeli to ta,która masz na zdjęciu to Gosiu, to wyglądasz w niej cudnie ????

    • Kasiu, teraz jeszcze Armani wypuścił nowy podkład Power Fabric, który też próbowałam. Koniecznie weź sobe próbkę obu, bo może akurat Tobie coś innego bardziej będzie pasować. Ja uwielbiam mocne nawilżenie i rozświetlenie, więc skusiłam się właśnie na Luminous Silk 🙂
      A makijaż dokładnie ten, zdjęcie było robione z Andrzejem zaraz po makijażu 🙂 Fajnie jest zmienić coś na wiosnę, od razu dostałam trochę nowej energii, nawet w patrzeniu na siebie 😉
      Dziękuję i miłego dnia <3

  • Osobiście jestem zakochana w najnowszym podkładzie marki Power Fabric. Nie dosyć, że ma idealny odcień to jeszcze jako jedyny! z asortymentu marki Armani nie oksyduje i w żaden sposób nie zmienia koloru na mojej przetłuszczającej się skórze. Dosyć długo opierałam się, ale teraz poznając kolejne kosmetyki zaczynam darzyć markę Armani coraz cieplejszymi uczuciami.

  • Pięknie Ci w takim makijażu! 😉

  • Wicia

    Kosmetyki poza moim zasięgiem cenowym, ale wyglądają obłędnie i na zdjęciach i na twarzy 🙂 A rysuneczek jest świetny- podobieństwo oddane idealnie, fajna pamiątka ze spotkania 🙂

  • Karoo Lina

    Jestem fanką kosmetyków GA. Używam tylko ich. Po licznych próbach z Lancome, YSL i Chanel (udanych próbach:)) moje serce skradł GA. Mam wszystkie kosmetyki opisane w artykule i zgadzam się ze wszystkim co Gosiu napisałaś. Nie mam dużo czasu na robienie makijażu, pomimo tego fekt jest zawsze cudowny. Pozdrawiam i polecam. Kosmetyki GA nie należą do tanich, ale są bardzo wydajne, więc warto się zastanowić…