CÉLINE THIN SHADOW

Nowy sezon, nowe okulary. Jakie wybrać, by cieszyć się nimi dłużej niż jeden sezon? To moje standardowe pytanie w przypadku dodatków. Odpowiedź jest zawsze jedna: Céline. Doskonała jakość, wyrafinowana forma, ponadczasowe wzornictwo. Mam dość sporą kolekcję okularów, ale noszę tylko dwie pary. Czarne, BABY MARTA, zakupione przed ostatnimi wakacjami, to klasyki, o które często mnie pytacie. Drugie nabyłam niedawno w Barcelonie. Szylkretowe THIN SHADOW, to najnowsza wersja modelu z poprzedniego sezonu z cieńszą podstawą i zausznikami. Mówi się, że w tych okularach każdy wygląda dobrze. Coś w tym jest, bo jeszcze nie widziałam osoby, której nie pasowałyby. Dodatkowo okulary XXL to też świetne rozwiązanie w dni, kiedy nie mam ochoty na makijaż. Pełnią też funkcję przeciwstarzeniową, chroniąc delikatną skórę wokół oczu przed promieniami słonecznymi – każdy dermatolog pochwali taki wybór.

A Wy jakie oprawki lubicie? Mnie kuszą również kocie…;)

celine thin shadowceline thin shadow 2