La Mer The Revitalizing Hydrating Serum

Nieważne, jaką masz skórę i ile masz lat. Czy aktualnie grzejesz się na leżaku pod palmą, spoglądasz z tarasu na ośnieżone Tatry, czy może (jak ja) wracasz do pracy z głową pełną planów na wspaniały 2017 rok. Twoja skóra, w każdych warunkach, potrzebuje nawilżenia. Nowością w mojej kosmetyczce jest świeżutka premiera – La Mer, The Revitalizing Hydrating Serum, inspirowane cyklem wody w naturze.

Są kosmetyki, które zachwycają już od pierwszego użycia. Nowe serum jednej z moich ulubionych marek kosmetycznych dołączyło właśnie do tej listy. Oparte na opatentowanej formule Deconstructed Waters™ natychmiast dostarcza skórze wilgoci, otaczając ją mikropłaszczykiem, który przez cały dzień dba o odpowiednie nawilżenie. W sezonie grzewczym to zbawienie dla wysuszonej cery. Produkt wchłania się niemal od razu pozostawiając skórę ultra miękką, gładką i promienną. Znika uczucie ściągnięcia, wyrównuje się koloryt i wyciszają się podrażnienia. Moja wrażliwa skóra bardzo tego potrzebuje.

W zielonej buteleczce mieści się całe bogactwo dobroczynnych składników. Skoncentrowane peptydy morskie, algi i składniki odżywcze są poddawane procesowi fermentacji przez jeden miesiąc, by stworzyć eliksir, który odmieni naszą cerę. Efekt? Nawilżona, promienna, gładka, młodsza skóra. The Revitalizing Hydrating Serum oficjalnie otwiera pielęgnacyjny rok na blogu. Jeśli lubicie nowości, koniecznie weźcie próbkę. Tylko ostrzegam, że łatwo się w nim zakochać;)

Find your paradise!

lamer-la-mer-the-revitalizing-hydrating-serumla-mer-the-revitalizing-hydrating-serum_2la-mer-the-revitalizing-hydrating-serum_6

  • Iwona

    Gosiu, mam olejek La mer, który polecałaś kiedyś na blogu i śprawdził się idealnie latem. Ale teraz mam wrażenie, że moja skóra przez pogodę jest jakaś taka niezbyt w formie. Mnie ulgę dają bogate odzywcze kremy, ale to jak wrócam do domu z pracy mogę nałożyć grubą warstwę lub maskę. Serum chętnie wypróbuję 😉

    • Przy wrażliwej skórze (i nie tylko) to normalne, jest reaktywna na zmiany pogody, temperatury, jakość wody, powietrza, dietę, grzejniki też robią swoje. Maski to świetny pomysł! Sama nakładam je 2-3 razy w tygodniu, zwłaszcza te nawilżające.
      Polecam Ci to serum do spróbowania, bo to pierwszy kosmetyk, który zadziałał u mnie tak dobrze natychmiast. No może drugi, bo retinol też szybko dawał efekty, ale są to inne zastosowania. Tutaj natychmiast skóra wygląda 1000% lepiej 🙂

      • Anna Joanna

        Używam kremu La Mer Soft Creme, mam też podkład i puder z najnowszej kolekcji. Moja cera jest mieszana, ale teraz bywa kapryśna. Miałam próbkę olejku i było ok, bałam się jednak czy olejek mnie nie zapcha. Kiedy jednak już miałam go kupić, bach pojawło się to serum. Co sądzisz, który produkt będzie lepszy dla mojej 41 letniej skóry. Pozdrawiam????

        • Aniu, a jak sprawuje się podkład? Ja mam puder sypki oraz korektor pod oczy z nowej linii makijażowej i jestem w nich zakochana. Puder pięknie odbija światło utrwala makijaż odejmując lat.
          Co do serum, naprawdę jest bardzo dobre. Ja na razie nie używam olejku, wrócę do niego z pewnością latem. Myślę, że serum będzie dobrą opcją pod krem La Mer. Ale na Twoim miejscu wzięłabym jeszcze próbkę serum przeciwzmarszczkowego. Wiem, że jest jakieś świetne serum zagęszczające skórę. Na pewno się o nie pokuszę w niedalekiej przyszłości. Od La Mer jestem totalnie uzależniona. Świetnie działa też krem pod oczy (contouring). Muszę zrobić nowy wpis Lamerkowy i opisać, czego teraz używam 🙂

          • Anna Joanna

            Gosiu, podkład jest bardzo delikatny, średnio kryjący, wygładzający i jego konsystencja jest o niebo lepsza od jego poprzednika. Mam też puder, mega hit, a ten nowy pędzel do niego-spa. Korektora nie brałam, bo mi się bardzo ważył i wybrałam innej marki. Ostatnio też kupiłam najnowszy podkład G. Armani power Fabric i jest naprawdę godny polecania, ja nawet La Mer trochę częściej zdradzam. W tym tygodniu wybieram się do Douglasa i kupię soft La Mer i serum, zobaczę co też konsultantka podpowie mi. Ostatnio też pytałam o żele do Luny 2 i oba kupiłam. Tylko nie umiem znaleźć na nie dobrego sposobu, aby myły. Dokładnie dzisiaj przeczytałam o dziennym żelu i mam obawy, bo dużo składnikó zapycha i też podrażnia. Foreo Luna 2 sensitive jest moim bardzo udanym zakupem. Jest delikatniejsza od różowej, ma delikatniejsze wypustki silikonowe. Jest mięciutka. Muszę teraz pomyśleć o jakimś dobrym produkcie do porannego mycia twarzy, żelu dziennego z Foreo nie zastosuję. Szkoda mojej pracy z twarzą. Złuszczam ją u dermatologa nowym TCA easy control pain, osocze, a tu bach zapycham ją, albo podrażniam. Pozdrawiam serdecznie:-)

          • Pędzel jest boski! Uwielbiam go 🙂
            O widzisz, wezmę próbkę Armani, chętnie go wypróbuję.
            Dokładnie, najlepiej niech konsultantka dobierze Ci serum, może zaproponuje do Twojej skóry coś jeszcze innego? Daj znać koniecznie.
            Co do tych żeli Foreo, to mnie bardzo służy ten poranny kremowy. Ten na noc z meteorytem był zbyt intensywny, więc nie używam go. Na noc używam albo olejku do demakijaży Resibo (jeśli robię masaż twarzy), a tak na co dzień kremu do mycia La Mer. Ma świetną konsystencją i bardzo dobrze usuwa zanieczyszczenia, a jednocześnie pozostawia skórę super miękką. Używam go też z Luną, ale nie pieni się. Jednak daje radę 🙂
            A powiedz mi jakie wrażenia po osoczu? Ja zastanawiam się nad skórą pod oczami, zrobiła się dość wiotka i dolina łez się powiększa… Ale na to chyba coś innego pewnie by się przydało.

          • Anna Joanna

            O, dobry pomysł spojrzę na mleczko La Mer. Osocze robię sobie z fibryną, lepiej łapie kontur, nie mam już bruzd czy marionetek, to dopiero 1 raz, chcę 2-3 razy. Pod oczy stosuje się tylko osocze. Zaraz po odwirowaniu. Nie mam zmarszczek, ale te pod oczami mam. Jest botox, osocze pięknie odżywiło mi skórę i nie mam cieni, bo dolina łez została uzupełniona. Po jakimś czasie zrobiłam laser stricte pod oczy i wszystko jest ok. Tylko na te prawdziwe efekty i ocenę zabiegu osoczem czekamy 4-5 tygodni. Lubię kremy treściwe typu Bobbi Brown , ten bardzo bogaty. Bywa tak, że i do tego kremu daję kropelkę olejku z avocado. Jednak dam też czas zabiegowi, minęły dopiero 4 tygodnie, teraz jeszcze TCA.

          • Wyczyny Katarzyny

            Pozwolę się dołączyć do dyskusji 🙂 Od niedawna zaczęłam używać pudru marki La Mer i od razu go pokochałam. Do tego zakupiłam również pędzel, kolejny hit po pudrze. Dostałam próbkę podkładu (odcień najjaśniejszy Ivory) i odnoszę wrażenie, że odcień wpada w pomarańcz. Jestem zachwycona tą próbkę, sprawuje się rewelacyjnie, tylko martwi mnie ten odcień. Czy macie może podobne wrażenia?

  • Nathalie Gusone

    Very nice product from LA MER….I love this brand but what about ingredients ? Can you add here or send me a pic of its full ingredients list please ?

    Regards,

    Nathalie

    • Nathalie, you can check it any La Mer store as i don’t have the paper cover any more.
      With ingredietns, specially with technology-advanced products, you’ll never read the whole thing. There are lots od patents, that will never be shown in the ingredients list, as they are strictly protected.

      Regards,
      Gosia

  • Magdalena Sz L

    gdzie można zdobyć probkę tego cuda ?

    • Na pewno można wypróbować serum w salonie La Mer w Galerii Mokotów. La Mer jest również w Douglasie, więc pewnie tam można otrzymać próbkę 🙂

  • Ola

    Zachęcona opiniami – kupiłam . Testuje od wczoraj . Jeszcze za szybko żeby wyrazić opinie ale mam nadzieje że ukoi moją suchą skórę .