Biała koszula z polską metką / Weave

Jeśli zapytacie, jakich ubrań w szafie mam najwięcej, bez wahania odpowiem: BIAŁYCH KOSZUL. Mogłabym nawet pokusić się o stwierdzenie, że koszule to charakterystyczna baza mojego stylu. Jednak koszula koszuli nierówna, choć kiedyś myślałam inaczej. Okazuje się, że ubranie to może mieć niezliczoną ilość “twarzy”. Jak wybrać idealną białą koszulę? Na co zwrócić uwagę?

Diabeł tkwi w szczegółach. U mnie podstawowymi wytycznymi są:

  • nienaganna jakość
  • staranne wykończenia
  • nietuzinkowy krój

Na samym początku zwracam uwagę na to, z jakiej tkaniny wykonana jest dana rzecz. W przypadku polskiej marki WEAVE, o której wyjątkowych ubraniach pisałam w ostatnim tekście, jest to jedwab z domieszką bawełny. Niezwykle miękki i szlachetny materiał znakomicie układa się na sylwetce i daje nieprawdopodobny komfort oraz przyjemność noszenia. Ostatnio spędziłam w niej cały dzień podczas zawodowych spotkań i nie było osoby, która nie zapytała mnie, gdzie ją kupiłam. W zestawieniu z czarną bomberką, uszytą z przepięknego żakardu o oryginalnej przestrzennej fakturze i z odsuwanymi do połowy rękawami, eksponującymi bufiaste rękawy, robiła niesamowite wrażenie.

weave_biala-koszula-kopia

Grzechem byłoby nie zwrócić uwagi na detale tej koszuli – wykończenia, które nie pozostawiają wątpliwości, że jest to produkt z najwyższej półki, staranne przeszycia czy guziki z emblematem WEAVE, które są bardzo miłym wyróżnikiem. Ważny jest również fason – wyrafinowany, a jednocześnie bardzo nowoczesny. Stojący kołnierzyk o zaokrąglonej formie można nosić zarówno w wersji zapiętej na ostatni guzik, jak i w luźniejszym wydaniu. Dzięki czemu model ten sprawdzi się na wiele okazji. I chyba za to najbardziej lubię tę koszulę, mogę w niej wyjść do pracy, zestawiając ją z jeansami, a wieczorem włożyć do niej cygaretki i szpilki, biegnąc na kolację czy wystawę Ani Halarewicz, na którą dziś niestety nie dotarłam.

Jeśli więc szukacie białej koszuli znakomitej jakości, która zachwyci stylem wszystkie Wasze koleżanki, a przede wszystkim sprawi, że poczujecie się wyjątkowo, polecam mocno WEAVE. Zresztą nie tylko samą koszulę, bo żakardowa bomberka również trafiła na listę moich must have, nie tylko tego sezonu.

Jeśli chodzi o cenę, to przeliczyłam sobie kilka sieciówkowych zakupów, które również mam w swojej szafie i wyszło, że zamiast nich, mogłabym sobie sprawić genialny model WEAVE, który został uszyty w Polsce w limitowanej edycji i z pewnością będzie jedną z najciekawszych koszulowych perełek w mojej szafie.

Zainteresowanych koszulą i bomberką odsyłam do sklepu internetowego marki oraz warszawskiego butiku przy ulicy Śniadeckich 17.

weave_biala-koszula_3jpgweaveweave_biala-koszula_4weave-biala-koszula_6img_3848weave_biala-koszula_18

  • sylwetta.com

    Ale ta koszula jest piękna! <3
    A Ty wyglądasz Gosiu rewelacyjnie:)
    Pozdrawiam
    Sylwetta

  • Monika Barańska

    Zauważyłam już jakiś czas temu, że bardzo lubisz białe koszule i często wykorzystujesz je w swoich stylizacjach. Dla mnie biała koszula to świetna baza, można ją miksować na wiele sposobów. Zgadzam się, że tutaj bardzo ważna jest jakość, czasem miałam problem z tym, że koszula była piękna, wygodna, ale materiał był tragiczny 🙁
    P.S TOREBKA !!! <3 <3

    • Super, że doceniasz. Ale niestety jakość w sklepach, jak patrzę, często jest straszna. To widać też po przeszyciach, odstających nitkach, plastikowych nieładnych guzikach i kroju bardzo nie na czasie. Także WEAVE wypada tu naprawdę rewelacyjnie.
      Torebka <3

  • Też uwielbiam białe koszule, Twoja jest prześliczna 🙂

    • Dorotko, dziękuję 🙂
      Akurat ta zajmuje w mojej szafie wyjątkowe miejsce 🙂

  • Aga

    Koszula jest piękna, niemniej z jedwabiu, a na stronie internetowej brak informacji o zasadach prania.
    Super szkoda, bo może się okazać po zakupie, że trzeba ją czyścić chemicznie, a to już takie super nie jest. 🙁

    • Aga, rzeczywiście to dość istotna informacja. Zapytam 🙂
      Natomiast ja piorę wszystkie moje koszule jedwabne w pralce w programie “jedwab”. Chodzę w nich cały czas i nigdy nie oddaję do pralni, choć na poczatku też miałam obawy 🙂

    • gabek

      ja swoje jedwabie piorę ręcznie w delikatnych szamponach (np. dla dzieci) i dają radę 🙂

      • Nie znałam tego patentu 🙂 Ale powiem mamie, bo ona lubi kaszmiry i jedwabie prać ręcznie. Z kolei ja lubię w pralce, bo naprawdę nic złego się z nimi nie dzieje 🙂 Tylko delikatny program jedwab jest potrzebny 🙂
        Dzięki za radę!

    • WEAVE

      Agnieszko, dziękujemy za uwagi. Oczywiście zachęcamy do kontaktu, w razie jakichkolwiek pytań dotyczących prania i składu ubrań z naszej kolekcji odpowiemy jak najszybciej.
      Pozdrawiamy,
      Weave

  • Małgorzata eS

    Piękna koszula, detal rządzi 🙂 Chodzi mi po głowie koszula z naturalnego jedwabiu, bo ten odcień bieli pasuje do mojej karnacji, nawet wydobywa z niej jakieś majaczące w oddali wspomnienie wakacyjnej opalenizny 🙂

    • U mnie już dawno po opaleniźnie wakacyjnej pozostało tylko wspomnienie 🙂 Choć ja też nie opalam się, ale lekkie muśnięcie było 🙂
      Polecam mocno!