Camelowy płaszcz

CAMELOWY PŁASZCZ. Ulubieniec kobiet. Co takiego ma w sobie akurat TEN, że dostaję od Was dziesiątki wiadomości dziennie z pytaniem o rozmiar, markę i skład materiału? 

Płaszcz, o który pytają mnie wszyscy, i koleżanki, i przypadkowe osoby spotkane na ulicy(!). Czyżbyśmy tak bardzo chciały odczarować szaro-burą rzeczywistość, że szukamy w modzie choć małego promyczka słońca? A może po prostu, tak jak ja, budujecie swoją garderobę w oparciu o ponadczasowe klasyki? Jakakolwiek jest Wasza odpowiedź i motywacja, camelowy płaszcz to dobra inwestycja niezależnie od sezonu.

camelowy-plaszcz_2

Ten, który widziałyście u mnie na zdjęciach milion razy kupiłam w H&M. Linia PREMIUM ma to do siebie, że wykonana jest z dużo lepszej jakości tkanin niż standardowe kolekcje H&M. Rzadko zdarza mi się znaleźć coś ciekawego w sieciówkach, ale ten płaszcz po prostu mnie znokautował. Nie tylko genialnym krojem, ale jakością. Kiedy spojrzałam na metkę – 100% wełny oraz 100% wiskozy (podszewka), byłam pozytywnie zaskoczona. Choć jak wiadomo, wełna wełnie nierówna. Jednak po kilku miesiącach intensywnego noszenia muszę przyznać, że płaszcz wygląda bez zarzutu, biorąc pod uwagę ilości wylanej na niego przypadkowo Pumpkin Latte (tak, zaczęłam pić kawę, a wszystko przez Starbucks(!), ale o tym innym razem).

camelowy-plaszcz_4

Ostatnio koleżanka zapytała mnie, czy płaszcz nie mechaci się – Mój zeszłoroczny od polskiej marki X za 2 tys. zł nie nadaje się do noszenia! Ten z H&M nie tylko się nie mechaci, ale też nie gniecie. Jedyną jego wadą są szerokie rękawy, mało praktyczne w chłodne dni i zaburzona rozmiarówka – ja mam na sobie rozmiar 34, normalnie noszę 38. Nie jest to również płaszcz dla niskich dziewczyn, sporo moich koleżanek już go mierzyło, ale się “utopiły”.

camelowy-plaszcz_8

Niestety płaszcz dawno zniknął ze sklepu online H&M, ale jeśli wciąż macie ochotę na jego zakup, szukajcie w sklepach stacjonarnych, może Wam się poszczęści z rozmiarem i dostępnością. Jeśli nie, przygotowałam dla Was wybór kilku innych camelowych płaszczy (w różnych cenach) na otarcie łez. Gdybym nie kupiła tego w H&M Premium, z pewnością wybrałabym coś z tej listy.


Płaszcz H&M Premium / Koszula Podwika / Biżuteria Gosia Orłowska / Szpilki Maje / Torebka Longchamp Galeria Mokotów/Sielesia Kawtowice

  • Barbara P.

    Piękny jest! Nie dziwię się, że budzi zainteresowanie. Na mnie pewnie nie wyglądałby tak cudnie, bo jestem niska i pewnie też bym się w nim utopiła 🙂 Niemniej jak widać i w sieciówkach można znaleźć perełki 🙂

    • Można, ale to rzadkość niestety. Większość ubrań, które tam dotykam jest plastikowa i nie do noszenia. Dobrze, że sieciówki wprowadzają swoje linie premium tak jak H&M, bo rzeczywiście w kwestii basiców można coś ustrzelić 🙂
      No niestety ten model jest dość specyficzny, sama się dziwię, jakim cudem na mnie pasuje, bo do najwyższych nie należę. Ale wiem, że lepiej wyglądam w nim, jak mam buty na obcasie 🙂

      • Barbara P.

        Tak, tak, z jakością różnie bywa. Niemniej tym większa satysfakcja jak się kupi coś fajnego. A ten płaszcz pasuje cudnie 🙂 Całość stylizacji to taki luz w dobrym guście. A co do wzrostu, to na zdjęciach wyglądasz na minimum 175 cm. Czyli jak dla mnie idealnie 🙂

  • Płaszcz jest śliczny, ale że jestem za niska to już nie dla mnie 🙂

  • Bogumiła Przywarta

    Gosiu wyglądasz zjawiskowo zajebiaszczo 🙂 żeby nie było, że przeklinam.. no wow, naprawdę nietuzinkowo 🙂

    ja kupiłam latem piękny płaszcz firmy Jaeger, militarny ze złotymi guzikami.. piękny granat.. wełna i kaszmir.. świetna marka, gatunkowo super.. z metki S.. ale jest tak wielki, nie jak Twój “duży oversize”.. mój ma pagony, które nie są na ramionach i tam barkach, ale zjeżdżają i powiększa mnie ten płaszcz niesamowicie.. nie wiem, co zrobić z tym fantem.. czy tak go nosić wiesz.. to całkiem wyglądałoby charakternie i modowo, ale mam taką obawę w sobie, że będę się czuła idiotycznie na ulicy.. co robić nie wiem..

  • Weronika

    I ja dorzucę swoje trzy grosze na temat karmelowego płaszcza, bo dziś akurat założyłam ten klasyk. Mój zakupiłam chyba 4-5 lat temu za bajeczną cenę chyba 250 zł w Reserved, do tego ma doczepiany piękny brązowy kołnierz ze sztucznego, ale miękkiego futerka, dla mnie to cudo! Użytkuję go każdej zimy, oczywiście nie codziennie, bo na przemian z kurtkami, sztucznym futerkiem i innymi płaszczami, jednak przyznaję, że płaszcz jest nie do zdarcia, zaś materiał i jego klasyczny model nie do powtórzenia, jak na razie oczywiście. Płaszcz się nie gniecie, nie mechaci i co dla mnie ważne, nie kleją się do niego inne paprochy. W tym sezonie przejrzałam już wiele modeli płaszczy i chociaż miały dobry skład to nie wytrzymały konkurencji, a były kilka razy droższe od mojego cacka. Tak więc nie takie sieciówki złe jak je malują!

  • Od lat marzę o pięknym camelowym płaszczu, ale jeszcze nie trafiłam na taki, który pasowałby mi w każdym szczególe. Ten Twój jest piękny, ale trochę zbyt oversizowy. Będę szukać i zajrzę do tych polecanych przez Ciebie. 🙂