Bycie perfekcyjną to mission impossible / Magdalena Korol

Blogerka, pani adwokat, supermenka, przynajmniej dla mnie. Uwielbiam ją za to, że kiedy spotykamy się, uśmiech nie schodzi z jej twarzy. Potrafi rozjaśnić nawet najbardziej pochmurny dzień. Wiem, że nie jest to maska “wkładana” na pokaz. Wystarczy poczytać jej bloga “Adwokata myśli nieuczesane” albo przejrzeć jej facebookową tablicę. Co najbardziej podoba mi się w Magdalenie Korol? Może to, że lubi konkrety. Pewnie z racji zawodu, nigdy nie owija w bawełnę. I zawsze wie, czego chce. Pomaga kreatywnym rosnąć poprzez prowadzenie butikowej kancelarii IP Legal i Instytutu Prawa Mody. Wróżę jej wszystkim przedsięwzięciom sukces – ten ostatni to logo kancelarii na billboardzie nowojorskiego Times Square.

Magda, przybliż nam, czym zajmujesz się zawodowo?

Jestem czynnym adwokatem, obsługującym prawnie branżę kreatywną, głównie branżę mody. Od tego chyba powinnam zacząć. Prowadzę kancelarię butikową IP Legal, w której razem z moim zespołem wspieramy podmioty kreatywne – od przedsiębiorców odzieżowych począwszy na agencjach reklamowych i marketingowych kończąc.

Od jakiejś chwili jestem również Prezesem Instytutu Prawa Mody – Fundacji założonej po to, by zgodnie z naszą myślą przewodnią “pomagać kreatywnym rosnąć”. W ramach Instytutu zamierzamy realizować wiele projektów, w tym międzynarodowych, angażować i wspierać branżę, głównie mody – poprzez edukację prawno-biznesową, networking i budowanie odpowiednich struktur branży.

Jakie są twoje zainteresowania i pasje?

Zainteresowań mam wiele – bardzo żałuję, że doba ma tylko 24 h. Oprócz mody, bo to oczywiste, kocham podróże, najczęściej związane ze sportem – uprawiam kitesurfing, trochę próbuję wake, lubię jeździć na nartach, a ostatnio bardzo zainteresowałam się tańcem i 2 razy w tygodniu lecę na salsę! Tak, lecę, bo taniec naprawdę dodaje mi skrzydeł.

magdalena-korol

Poza tym jestem ogromną fanką StarWars. Mogę oglądać wszystkie części jedna po drugiej, bez przerwy i robię to praktycznie zawsze, gdy pracuję w domu, albo sprzątam.

Jak wygląda twój “roboczy” dzień?

To zależy od dnia. Z reguły wstaję przed 8:00. Czasami to niezwykle ciężkie, zwłaszcza, gdy pracuję do późna. Poza tym naprawdę lubię spać, niestety okazji, żeby się wyspać mam niewiele nad czym bardzo ubolewam, bo przecież sen to zdrowie.

Wstaję rano, bo wtedy dzień naprawdę jest dłuższy. Wypijam gorącą wodę z cytryną i imbirem (pomysł podsunięty przez przyjaciółkę), potem staram się zjeść śniadanie i piję jedną kawę latte. Kocham kawę – próbowałam rzucić, ale niestety bezskutecznie.

magdalena-korol_7

I tak zaczynam dzień pełen wyzwań, spotkań, sądów i papierów. Dzień pełen pracy koncepcyjnej i rozmów z moim wspólnikiem, z którym “na łączach” jestem praktycznie od rana do wieczora. Taka praca, którą kocham z wzajemnością, choć czasem szczerze mam dość. Na szczęście wtedy ratuje mnie wieczorna salsa, albo kieliszek czerwonego, wytrawnego wina.

A jak wygląda twój zwykły dzień, kiedy nie pracujesz?

Kiedy nie pracuję lubię pospać dłużej, pocelebrować picie kawy o poranku i chwile z bliskimi. Lubię też pójść na spacer, szczególnie nad nasz Bałtyk, nad którym szczęśliwie ostatnio bywam coraz częściej.

Co jest najfajniejszego w byciu prawnikiem, co daje ci siłę?

Może zabrzmi to banalnie, ale satysfakcja z pomagania innym. Tłumaczenia, informowania, poszerzania wiedzy. Dlatego też tak lubię szkolić – tłumaczyć innym język prawa “z polskiego na nasze” i ogromnie mnie cieszy, kiedy mi się to udaje.

magdalena-korol_4

Po co Pani prawnik została blogerką? Nie bałaś się zaszufladkowania, przypięcia łatki “blogerki”, która nie zawsze kojarzy się pozytywnie?

Bloga “Adwokata myśli nieuczesane” założyłam z potrzeby pisania. W poprzednim życiu chyba byłam dziennikarką. W wielkim skrócie – chciałam pokazać innym, że adwokat to też człowiek – może mieć oryginalne pasje, i różne zainteresowania. Chciałam podzielić się z moimi czytelnikami tym co myślę, jakie są moje spostrzeżenia na temat mojego zawodu i otaczającego mnie świata, z jakimi sytuacjami stykam się na co dzień i jakie mam dylematy. Poza tym lubię obserwować otaczający mnie świat i ludzkie zachowania, które potem po prostu komentuję tak zwyczajnie bez zadęcia, za to mam nadzieję z humorem. Mam też nadzieję skłaniać odbiorców do refleksji – przynajmniej chwilowej.

magdalena-korol_13

Tym, co myślą inni, staram się nie przejmować, bo jak to ktoś mądry kiedyś powiedział: “Nie obchodzi mnie, co mówią inni, bo każdy jest inny i każdy myśli co innego”. Prawda najprawdziwsza.

Czego Twoim zdaniem brakuje polskiemu rynkowi mody?

Uporządkowania. Zjednoczenia. Mówienia jednym głosem. Wzajemnego wsparcia dla ogólnego dobra branży. Narodowej Izby Mody, o stworzeniu której marzę. Edukacji prawno-biznesowej, którą dla niej chcę stworzyć właśnie poprzez Instytut. Jest wiele do zrobienia i szczerze mówiąc bardzo chciałabym to zrobić.

“Dążenie do perfekcjonizmu może wykończyć. Nie godzę się na to”

Świat wymaga od nas – kobiet, żebyśmy były perfekcyjne. Jak Ty do tego podchodzisz? A może w Twoim otoczeniu jest zupełnie inaczej?

Dążenie do perfekcjonizmu może wykończyć. Nie godzę się na to. Staram się być systematyczna i zorganizowana – moja praca też tego wymaga, ale nie godzę się na to, żeby terroryzować kobiety, i ludzi w ogóle, tą nieistniejącą, perfekcyjną, idealną wizją kobiety “atakującej” nas normalne babki z okładek, pism, reklam i billboardów. Bycie perfekcyjną to mission impossible i trzeba to wreszcie głośno powiedzieć. Uważam, że to właśnie nasze niedoskonałości budują nas i nasze charaktery, sprawiają, że inni nas kochają. Moja dobra rada dla wszystkich – nie dajmy się zwariować w tych szalonych czasach!

“Nie godzę się na to, żeby terroryzować kobiety, i ludzi w ogóle, tą nieistniejącą, perfekcyjną, idealną wizją kobiety “atakującej” nas normalne babki z okładek, pism, reklam i billboardów. Bycie perfekcyjną to mission impossible”

magdalena-korol_15

Czy Twoim zdaniem porażki zawodowe czy potknięcia są potrzebne?

Bardzo. One sprawiają, że się zatrzymujesz i masz szansę spojrzeć na swoje życie z boku. Warto być w przypadku porażki obiektywnym. Jeżeli to moja wina, to powinnam sobie to wprost powiedzieć, przemyśleć dlaczego tak się stało i zrobić inaczej – wyciągnąć lekcję.

Mówi się, że dziewczyny z marzeniami stają się kobietami z wizjami. Jak było/jest w Twoim przypadku?

Ciężko powiedzieć, bo wydaje mi się, że ciągle jestem w “procesie realizacji”. Masz pomysł? Chcesz go realizować? Przemyślałaś to? To go for it! Nikt tego za Ciebie nie zrobi. Pamiętam jak było z moim pomysłem na Fashion Law w Polsce. Koledzy po fachu robili wielkie oczy w stylu “ale o co chodzi”? Ja natomiast intuicyjnie czułam, że to jest to. Zawsze wierzę intuicji – nigdy mnie nie zawiodła.

“Wiem na pewno, że warto mieć marzenia, plany i je realizować bez względu na to, co ludzie powiedzą”

magdalena-korol_6

Czy są postaci, które Cię inspirują? Jaka osobowość wpłynęła na Ciebie w sposób szczególny?

Z pewnością Susan Scafidi – świetna prawniczka, prekursorka Fashion Law. Poza tym ludzie w ogóle mnie fascynują, lubię z nimi rozmawiać. Szczególnie Ci kreatywni – oni robią tyle fantastycznych rzeczy! Każdy dzień jest dla mnie nieustającą inspiracją.

Jaką radę dałabyś dziś dwudziestoletniej sobie?

Specjalizuj się w branży kreatywnej i branży mody! Nie musiałabym tyle szukać pomysłu na siebie, jako prawnika.

Co jest dziś ważne dla Ciebie?

Spokój. To wartość bezcenna. Możliwość pracy z każdego miejsca świata i wyłączenia komórki, kiedy się chce. To stan do którego stale dążę. Czasami go osiągam.

Jakie są Twoje ulubione miejsca w stolicy?

Kocham Powiśle. Tam mamy siedzibę kancelarii. Latem staram się przyjeżdżać z Wawra, gdzie mieszkam na Powiśle moją White Betty. Lubię atmosferę Powiśla i brzeg Wisły i to, że czasami mogę posiedzieć nad Wisłą z przyjaciółmi na kawie, popatrzeć na wodę i zieleń. Nie lubię warszawskiego zadęcia i szpanu – wolę mądre rozmowy. Kocham Margeritę truskawkową, a że najlepszą robią na Kruczej, to czasem też tam wpadam. Szczerze to nie bywam szczególnie często “na mieście”. Po całym tygodniu ciężkiej pracy po prostu wolę odpocząć. Z kuchni uwielbiam tajską i staram się, jak już wychodzę spotykać się w takich knajpkach. Jakiś czas temu w Al. Ujazdowskich otworzyła się świetna bałkańska restauracja – nazwy nie pamiętam, ale jest praktycznie vis a vis mojej Izby Adwokackiej i zdarza mi się do niej zajrzeć od czasu do czasu. Jedzenie – pycha!

“Nie lubię warszawskiego zadęcia i szpanu – wolę mądre rozmowy”

Jakich rzeczy masz w szafie najwięcej?

Butów. Zdecydowanie butów.

Jakich elementów garderoby nie może zabraknąć w Twojej szafie?

Białej koszuli, granatowego swetra, czarnych spodni, jeansów i szpilek. Choć lubię też modę sportową. Ostatnio dostałam śliczny niebieski dres z GAP, w którym uwielbiam chodzić.

Czy masz jakąś modową obsesję?

Zegarki. Niestety od czasu, kiedy mnie okradziono – mam ich tylko 3.

Strój, w którym najlepiej się czujesz?

Jeansy i T-shirt. Najlepiej z napisem, czy grafiką.

Gdzie najczęściej robisz zakupy?

Staram się kupować u polskich projektantów – to taki mój patriotyczny manifest.

Gdybyś miała do końca życia ubierać się tylko u jednego projektanta? Byłaby/byłby to…

Victoria Beckham i Stella McCartney.

Urodowe odkrycie roku?

Dr Belter. Prześwietne kosmetyki. Mocno polecam.

Gdybyś mogła zamienić się z kimś innym na życia na jeden dzień, kto by to był i dlaczego?

To bardzo trudne pytanie. Z Michelle Obamą, albo Jennifer Lopez – obie uważam za niezwykłe, zdyscyplinowane kobiety sukcesu, które jednak podchodzą do życia z dystansem i humorem – chyba chciałabym zobaczyć, jak naprawdę wygląda ich życie codzienne.

Największa słabość?

Czekolada. Nie będę rozwijać tego wątku – radość z jedzenia – bezcenna!

Gdzie widzisz się za kilka lat?

Na plaży z laptopem pijącą Margheritę truskawkową, albo z tym samym laptopem na tarasie własnego domu we Włoszech. W otoczeniu moich najbliższych.

Dziękuję za rozmowę.

magdalena-korol_12

Jeśli chcecie bliżej poznać Magdę, znajdziecie ją w sieci pod linkami:
Blog: Magdalenakorol.com
Instytut Prawa Mody: Instytutprawamody.pl
Kancelaria IP Legal: iplegal.warszawa.pl

Zdjęcia: Marta Miklińska, Gosia Boy
Miejsce: Starbucks Plac Trzech Krzyży, Warszawa

  • olalolalola

    tak, wszyscy lubimy Garance Dore…

    • Blog Garance zawsze był dla mnie wzorem, bo nie jest typowym tworem stylizacyjnym. Kiedy zakładałam swojego bloga wiedziałam, że chciałabym pokazywać coś więcej niż zdjęcia “looków dnia”. Moim konikiem zawsze były rozmowy, które jako redaktor mody prowadziłam przez wiele lat. Tę koncepcję przeniosłam na mojego bloga. Zapraszam do zakładki rozmowy i Small Talk, gdzie jest ich o wiele więcej.

  • Iza

    Bardzo fajnie się czytało! Blog Magdy dodaję do ulubionych, bo wydaje się mega sympatyczną i ciepłą osobą. I przepiękne zdjęcia! Czekam na więcej 🙂

    • Magda jest wyjątkową osobą i świetnym przykładem kobiety sukcesu. Cieszę się, że zgodziła się na tę rozmowę 🙂

  • Justyna M

    Jestem pod wielkim wrażeniem osobowości Magdaleny oraz waszych zdjęć! Piękno wcale nie musi być idealne i w tym tkwi cały sekret. Bardzo mądre słowa.

  • Monika Barańska

    Bardzo przyjemnie czytało mi się ten wywiad. Niesamowicie inspirująca osoba.Chciałabym żeby dla młodych dziewczyn takie kobiety były wzorem do naśladowania zamiast np:. Kylie Jenner czy innych tego typu celebrytek. Bloga Pani Magdy będę regularnie odwiedzać 😉

  • Barbara P.

    Nie spodziewałam się takiego luzu i kolorowości po Pani adwokat 🙂 W zasadzie nie wiedziałam czego się spodziewać, więc z tym większą ciekawością zagłębiałam się w wywiad. Z chęcią zajrzę też na bloga :). Co do perfekcji to się nie wypowiadam. Nigdy nie pretendowałam. Co nie zmienia faktu, że ten kanon wydaje mi się dość sztucznym tworem i fajnie, że coraz więcej kobiet ma do niego dystans 🙂

  • Karolina K.

    Cudowna, kreatywna, merytoryczna, wspaniale współpracująca pani adwokat, a przede wszystkim skuteczna w 100%. Wyjątkowa osoba. Szczerze, polecam wszystkim współpracę z jej firmą. Jako dziewczyna, inspirująca i dająca wzór innym kobietom, że zainteresowania można skutecznie łączyć z pracą 🙂 uwielbiam takie kobiety sukcesu. Oby było ich coraz więcej wśród nas 🙂