Z szafy gwiazdy: Czerwona sukienka Alexa Chung x Marks & Spencer

Pamiętacie, jak kilka dni temu byłam na prezentacji kolekcji Alexy Chung dla Marks & Spencer? Wytypowałam wtedy 3 moim zdaniem najciekawsze rzeczy, które mogłyby znaleźć się w mojej szafie. Trencz khaki, biała koszula z falbankami w stylu wiktoriańskim i czerwona sukienka w białe kwiaty. A że każdy z gości dostał swój voucher na zakupy, kilka dni później wybrałam się do Złotych Tarasów, by przyjrzeć się ubraniom raz jeszcze i coś sobie wybrać.

Niestety po białych koszulach zostało tylko wspomnienie, a rozmiary płaszczy, zaczynały się od brytyjskiej 14. Jedyną rzeczą, która została i podobała mi się, była czerwona sukienka. Na wieszaku wyglądała naprawdę dobrze, ale w przebieralni okazało się, że mimo iż jest dość luźna, to ciężko w niej się poruszać w ramionach, gdyż jest uszyta z nierozciągliwego materiału. Ale OK, stwierdziłam, że wezmę, bo w sumie ładna rzecz, a i tak coś trzeba wziąć. Kiedy włożyłam ją na sesję i poszłam na kawę z moją fotografką, okazało się, że jest cała wygnieciona, mimo że wychodząc z domu była wyprasowana. Zresztą widać to na zdjęciach. Z pewnością bardziej byłabym zadowolona z koszuli lub płaszcza – po przemyśleniach i rozmowach kuluarowych z koleżankami z branży jednogłośnie stwierdziłyśmy, że to dwie najlepszej jakości ubrania w kolekcji Alexy Chung dla Marks & Spencer. Gdybyście więc się zastanawiały i miały jeszcze okazję coś nabyć z tej kolekcji, to macie małą podpowiedź. A sukienkę zabiorę na wakacje w Hiszpanii, na pewno się jeszcze przyda.

PS. Podczas ostatnich zdjęć spotkałam wiele moich Czytelniczek i Czytelników – dziękuję za uśmiech i dużo ciepłych słów pod adresem mojego bloga :*

Sukienka – Alexa Chung dla Marks & Spencer (199 zł)
Makijaż – Laura Mercier

Ramoneska – Maje
Buty – Uterque
Torebka – Saint Laurent
Okulary – Eternidad

czerwona sukineka Alexa Chung Marks & Spencer_5czerwona sukineka Alexa Chung Marks & Spencer_3czerwona sukineka Alexa Chung Marks & Spencerczerwona sukineka Alexa Chung Marks & Spencer_10

  • Monika Kurjata

    Mówiąc szczerze,średnio mi się podoba ta sukienka. Kolor i kwiaty ok, ale ma coś z “biustem”. Jakoś niespecjalnie ładnie chyba się w niej prezentuje. I nie mam tu wcale na myśli tylko Twojego biustu 🙂 No i te zagniecenia. Jedynie len by się chyba obronił.

    • No właśnie, na biuście też leży nienajlepiej. A problem polega na tym, że nie da się w niej swobodnie ruszać, tak jest sztywna.
      Tego rodzaju sukienki powinno się szyć z tkanin lejących się, najlepszy byłby tu jedwab bądź mieszanka z dodatkiem elastanu, by sukienka pracowała.
      No i tak to wygląda niestety w praktyce 🙂

  • renata

    Kolor i fason super !!! No niestety gnieciuchy pięknie wyglądają ale tylko.. na początku jak jeszcze nie są pogniecione 😉 . Kiedy też kupiłam śliczną sukienkę na wesele do koleżanki i po godzinie wyglądała jakby w pralce była wirowana …Grunt to nie przejmować się za bardzo 😉 Pozdrawiam

    • Renata, no właśnie, niektóre tkaniny tak się zachowują. Nie gniecie się tylko poliester 🙂 Ma on swoje uroki.
      Ale kolor i fason są super, tylko po prostu tkanina źle pracuje… Ale na wakacyjne kolacje w Hiszpanii (tak sobie już marzę) będzie w sam raz 😉 I pewnie nikt tam nie zauważy, że ciut pognieciona 😉

  • Monika Barańska

    Powiem Ci Gosiu szczerze, że sukienka sama w sobie jest piękna, ale bez tych dodatków byłoby trochę nudno 🙂 Świetne połączenie, całość dla mnie wygląda obłędnie, skórzana kurtka dodaje tej stylizacji charakteru. Nie wiem jak Ty to robisz ale zawsze wyglądasz świetnie, bardzo lubię Twój styl ;

    • Monika, dziękuję <3
      Moje sprawdzone dodatki zawsze robią dobrą robotę 🙂 To takie klasyki, które naprawdę potrafią podrasować chyba każdą stylizację 🙂 Mam ich zaledwie kilka takich ulubionych, ale nigdy nie zawodzą :*

  • Barbara P.

    Bardzo kobiecy fason. I kolor super. Podoba mi się. Szkoda, że niewygodna w ramionach i się gniecie, ale może nie można mieć wszystkiego :D. Efektowna jest 🙂 Zawsze się takie kolekcje tak szybko rozchodzą?

    • No właśnie, jak Renata napisała wyżej, nie ma co się tak przejmować wszystkim 😉
      Basiu, raczej zawsze przy współpracach z gwiazdami, a w Polsce ta kolekcja była tańsza i tak w porównaniu do Wielkiej Brytanii, więc sprzedaje się bardzo dobrze. Same duże rozmiary zostały z najfajniejszych modeli…

      • Barbara P.

        W takim razie wyobrażam sobie ruch w salonach 🙂 No to szkoda, że Ci się nie udało na więcej załapać. Trencz khaki i koszula w stylu wiktoriańskim faktycznie nieziemskie 🙂

        • Nic nie szkodzi. Do ubrań aż tak bardzo się nie przywiązuję. Co innego torebki i buty, tu już mam sporego bzika na tym punkcie 🙂

          • Barbara P.

            Kurczę, a ja jak coś upatrzę i nie kupię to mnie niedosyt trzyma i trzyma… Taka słabość : D Dobrej nocki Gosiu 🙂

          • Basiu, czasem i tak bywa, nie tym razem 🙂 Dobranoc 🙂

          • Barbara P.

            🙂

  • zrobSesam

    Mam wrażenie, że buty troche skracają optycznie nogi. A jeśli chodzi o stylizacje, to zawsze jestem zdania, że ładnemu we wszystkim ładnie. Napewno nie jest to sukienka dla każdego, trzeba mieć na nią pomysł.

    • Jeśli już to długość sukienki, bo długość za kolano skraca nogi 😉
      Nie jestem modelką, a więc większość butów może wyglądać tak, że skracają nogi. Długich nóg też nie mam swoją drogą, wiec po prostu takie mam 😉
      A gdybym myślała tylko o tym, jak je wydłużyć, to nawet sportowych bym nie włożyła, tylko musiała chodzić na szczudłach 🙂
      Zresztą obecnie już nawet Barbie nie ma parcia na wyszczuplania, wydłużanie nóg etc. Trochę mnie smuci takie patrzenie na kobiety, by ciągle wszystko wyszczuplało, wydłużało etc. Nie musi! Dziewczyny, wrzućcie na luz. Nobody is perfect 🙂 Poza tym zawsze można by zdjęcie zrobić od dołu i nogi będą do nieba 😉 Wszystko kwestia ujęcia 🙂
      Co do stylizacji – bardzo dziękuję. Choć zgadzam się, że to nie jest łatwy model sukienki. Ale nasze babcie jakoś umiały w nich chodzić 🙂

      • zrobSesam

        Nie, absolutnie nie chodzi mi o to żeby wszystko na siłę wydłużać i wyszczuplać ani też nie była to tym bardziej wycieczka w stronę długości Pani nóg 🙂 bardziej miałam na myśli to, że jeśli już sam fason sukienki trochę skraca, to ja postawiłabym na odkrytą stopę. Ot, taka moja subiektywna opinia. Choć tak teraz myślę, że założenie klasycznych, czarnych szpilek byłoby może zbyt oczywiste.

        • Odkryta stopa tak, ale latem 🙂 I tak mnie wywiało, że ho ho 🙂
          Ja zawsze staram się przełamywać rzeczy, by nie było to oczywiste, więc nawet postawiłabym tu na białe sneakersy lub trampki, ale niestety przy tej długości krucho byłoby z moją długością nóg. Niestety się nie dało. Ale miałam też pomysł, by skrócić tę sukienkę przed kolano, ale potem stwierdziłam, że jednak taka długość została zaprojektowana i nie ma co tego psuć 🙂

  • Adrianna Szmidt

    W sobotę byłam w Arkadii i widziałam wszystkie rzeczy, o których wspominałaś w poprzednim poście, nie jestem pewna czy we wszystkich rozmiarach, ale na pewno nie były to pojedyncze egzemplarze.

    • Niestety voucher mogłam wykorzystać tylko w Złotych Tarasach.
      Tam też było mnóstwo ubrań, nie pojedyncze egzemplarze, ale właśnie od rozmiaru 12-14 w górę…

  • Monika O’Hara

    Koszule nabylam w kolorze bialym,material super miekki,ale juz widze,ze jest to rowniez material typu gnieciuch. Harry blouse jest jednak taka piekna,ze jakos to zniose i poluje na rozowa w moim rozmiarze. W Uk w sklepach cos jeszcze mozna znalezc,nawet trencz widzialam w wielu rozmiarach. Ponadto e bay jest szeroko zaopatrzony,a ceny niewiele wyzsze niz w M&S. Sukienka natomiast jakos do mnie nie przemawia????

    • Oj to chyba dotykałyśmy innych bluzek… Bo te wszystkie koszule były uszyte z dość twardego materiału, przynajmniej te dostępne w PL, które oglądałam 🙂
      No niestety, nie gniecie się tylko poliester. Narzekamy, jak widzimy 100% poli, ale naprawdę nowoczesne poliestry to nic złego. Choć ja osobiście lubię na co dzień nosić szlachetne i naturalne tkaniny, ale dobrej jakości 🙂
      A właśnie słyszałam, że w UK jeszcze wszystko jest dostępne. Inna sprawa, że tak te ubrania są droższe. Zastanawiam się z jakiego klucza taka obniżka dla Polski poszła 😉

      • Monika O’Hara

        Moze rozni Sie nam zmysl dotyku????????I Ty masz bardziej wyczulone opuszki????A tak Na powaznie,to bylam zaskoczona,ze material jest az taki miekki Za taka cene,w uk kosztuje £35,wiec calkiem przyzwoicie jak na kolekcje sygnowana przez gwiazde ????
        Moze szyli z roznych materialow…????Myslisz,ze to mozliwe??

        • No właśnie nie wiem, bo koleżanki też mówiły, że sztywne, więc coś na rzeczy jest 🙂 Albo rzeczywiście mamy inną percepcję, jeśli chodzi o tkaniny 🙂
          Ja pamiętam jak Kate Moss robiła kolekcje dla Topshop, jakość była naprawdę dobra, ale cena też o wiele wyższa, więc tutaj nie ma co rozprawiać. Tyle że ja wolałabym zapłacić trochę więcej, a jednak być zadowoloną z danej rzeczy, bo nie jestem osobą, która kupuje coś tylko dlatego, że jest to współpraca z gwiazdą. Mam swoją markę odzieżową, więc na co dzień mam do czynienia z przeróżnymi tkaninami, możliwe, że moje wymagania są przez to trochę inne.
          Czy szyte z innych tkanin. Nie mam pojecia. Choć często jest tak, że ta sama tkanina z innej produkcji potrafi mieć trochę inny wygląd czy być inna w dotyku.
          Pozdrowienia z PL 🙂

  • Jedyne nad czym faktycznie można ubolewać, to że sukienka tak szybko się gniecie. Poza tym wg mnie jest bardzo ładna, chętnie sama bym taką ubrała 😉

    • Madziu, no niestety… Co do koloru i fasonu, też Cię w niej widzę <3 Wyglądałabyś bardzo ładnie!

  • Agnieszka

    Droga Gosiu, spotkałam Cię pod Vitkacem i chyba jestem jedną z osób, o których wspominasz w poście. Rzadko kiedy coś komentuję, jestem cichym obserwatorem zaledwie kilku blogów. Doceniam tylko te, które nie stały się platformą reklamową i wciąż mogę zaufać, że coś jest polecane, bo jest dobre, a nie dlatego że producent zapłacił.. Bardzo Ci dziękuję za autentyczność i uśmiech 🙂

  • Nadia Kosmowska

    Okulary BOSKIE!!!
    No i torebka.

  • Agnieszko, dokładnie tak! Nawet nie wiesz, jak miło mi się zrobiło, kiedy się uśmiechnęłaś i dałaś znać, że czytasz bloga 🙂 Potem spotkałam jeszcze kilku innych Czytelników i były to równie pozytywne spotkania. Bardzo Ci dziękuję za ciepłe słowa i zapraszam do mnie częściej 🙂

  • Podoba mi się kolor sukienki i kwiaty, fason troszkę mniej;). Zastanawiam się czasem nad sensem kupowania rzeczy zaprojektowanych przez kogoś znanego dla dużej sieci? Czy przez przypadek nie jest to tylko zabieg marketingowy żeby jak najwięcej sprzedać? Niestety mam wrażenie, że najczęściej o to chodzi, bo co do jakości takich rzeczy mam mieszane uczucia. Szkoda, że sukienka tak szybko się gniecie, osobiście tego nie lubię. Ale na wakacjach w Hiszpanii może zdać egzamin, nawet takie gniecenia dodadzą nonszalancji;). Pozdrawiam, Renata

  • ola

    sukienka kompletnie do mnie nie przemawia. fason “babciowy” i do tego nieładnie układa się w biuście. zdecydowanie jedynymi fajnymi elementami tej stylizacji są dodatki i modelka, sukience mówimy “nie”! 🙂