Dior Backstage Pros – mój makijaż na wiosnę-lato 2016

Poczuć się jak za kulisami pokazu mody Dior? Ostatnio miałam okazję zobaczyć jak to jest! Dzięki inspirującemu spotkaniu z makijażystą marki Dior, Robertem Łosykiem, który pokazał mi jak wykonać makijaż dzienny kosmetykami z linii Backstage Pros. Chcecie poznać triki makijażowe wprost zza kulis pokazów francuskiego domu mody? Zapraszam!

Ale zanim przejdziemy do makijażu, chciałabym podzielić się z Wami ciekawą wiedzą, którą przekazał mi Robert, podczas naszego spotkania, a o czym z pewnością nie powie Wam Pani w drogerii. Otóż, dla Diora, obok mody, niezmiernie ważna była pielęgnacja twarzy oraz makijaż, które składają się na całościowy wizerunek kobiety oraz jej styl. Dlatego dziś tak dużą wagę w marce Dior przykłada się do nowoczesnej pielęgnacji, której fundamenty stanowią 40 lat doświadczenia. Patrząc na kosmetyki leżące na półkach w sklepie nie zdawałam sobie sprawy, co takiego kryje się w ich składzie i jak są wytwarzane.

Dior pielęgnacja – 40 lat doświadczeń i badania godne Nobla

Niewiele osób wie, że nowoczesne kosmetyki do pielęgnacji Dior powstają w Ośrodku Innowacyjnym Diora we współpracy z naukowcami w trzech centrach badawczych – we Francji, Chinach, Japonii z dbałością o najmniejszy szczegół, gdzie kontrola jakości, rozpoczyna się już na poziomie wyboru miejsca, w którym panują najkorzystniejsze warunki dla uprawy roślin o wielkim potencjale kosmetycznym, wybranym przez Dior. Istnieje 10 ogrodów Dior rozsianych po całym świecie, gdzie uprawiane są rośliny i gdzie rzemieślnicy oraz naukowcy pracują wspólnie, by wydobyć z nich jak najlepsze właściwości – co jest gwarancją nadzwyczajnej skuteczności ekskluzywnej pielęgnacji Dior. Każdy kontakt z kosmetykami Dior jest niesamowicie przyjemny ze względu na najwyższą dbałość o doznania zmysłowe – design flakonów, konsystencję, zapachy, o czym mogłam się sama przekonać i pewnie wiedzą to te z Was, które już ich używają.

Dior – pielęgnacja KROK 1

dior_hydra life_pielegnacja skory

Pierwszym krokiem pielęgnacyjnym, jaki zastosowaliśmy, było odświeżenie skóry płynem micelarnym Dior Instant Cleansing Water, a następnie rytuał pielęgnacyjny przy użyciu serii Hydra Life – opartej na osiągnięciach nagrodzonych nagrodą Nobla. Wiemy, że proces starzenia się skóry jest ściśle związany m.in. z odwodnieniem skóry, dlatego seria Hydra Life bazuje na odkryciu kanałów w błonach komórkowych, którymi transportowana jest woda wewnątrz skóry. Badacze Dior, przez wiele lat udoskonalali swoją technologię, aż wreszcie dokonali przełomowego odkrycia, umożliwiającego dogłębne nawilżenie skóry, które dziś jest chronione wieloma patentami. Kosmetyki, które Robert polecił mi zmieszać ze sobą to serum Hydra Life Serum Sorbet i Hydra Life Creme Sorbet, super lekkie i przyjemne w użyciu, które natychmiast nawilżyły i odświeżyły skórę. Skóra stała się lśniąca, ale nie lepka. Idealnie przygotowana pod makijaż! Ostatnim krokiem było nałożenie sorbetu-serum Hydra Life pod oczy i delikatny masaż wraz z odprowadzeniem limfy, który wykonuję co rano.

dior_hydra life_pielegnacja_skora
Seria Hydra Life – nawilżenie oparte na osiągnięciach nagrodzonych nagrodą Nobla

Dior – makijaż Backstage Pros Wiosna/Lato 2016

 DIORSKIN FOREVER – tzw. “druga skóra”

dior_diorskin forever_makijaz_podklad
Diorskin Forever – podkład idealnie stapiający się ze skórą

Po takim rytuale pielęgnacyjnym, który trwał dosłownie chwilę, odczekałam kilka minut i dopiero zaczęliśmy nakładać słynny podkład Diorskin Forever tzw. “drugą skórę” (nr 12). Robert użył w tym celu specjalnej gąbeczki, która maksymalnie wygładziła moją skórę i sprawiła, że podkład wyglądał super naturalnie, a jednocześnie krył niedoskonałości, nie podkreślał suchych skórek i naprawdę wyglądał pięknie w świetle dziennym. A wszystko dzięki technice wprawnego makijażysty!

SKINFLASH – uniwersalny rozświetlacz

skinflash_dior_rozswietlacz

Ten rozświetlacz to tajna broń makijażystów Dior. Został nałożony przez Roberta w trójkątnym obszarze, dzięki temu wyrzeźbił światłem okolice pod oczami, zniwelował cienie i oznaki zmęczenia. Ważne, by korektor nałożyć aż do samej linii rzęs i delikatnie wklepać go palcami lub gąbeczką.

dior_makijaz_produkty_twarzdior_makijaz_bronzer

Makijaż został wykończony sypkim pudrem z linii Forever, a policzki delikatnie rozświetlone pudrem brązującym z najnowszej kolekcji Skin Nude Air Summer Glow Powder. 

EYE REVIVER – uniwersalna paleta do makijażu oczu

dior_backstage pros (2)
Dior Eye Reviver – sekret profesjonalnego makijażu zza kulis pokazów mody

Uniwersalna paleta do makijażu Eye Reviver to właśnie sekret profesjonalnego makijażu zza kulis pokazów mody. Jest super intuicyjna i pozwala wyczarować praktycznie każdy makijaż, na dzień i na wieczór, dzięki cieniom i eyelinerowi, które podkreślą oczy, skorygują brwi czy pozwolą na stworzenie pięknej kociej kreski. Kiedy Robert zobaczył moje “azjatyckie oczy” stwierdził, że świetnie będzie wyglądać mocna graficzna kreska. Trochę próbowałam go odwieść od tego pomysłu, ze względu na opadające powieki, które mocno utrudniają manewrowanie kreską, ale Robert genialnie sobie z nimi poradził.

dior_eye reviver_makijaz_eyeliner_2

ICONIC OVERCURL – tusz do rzęs

dior_iconic overcurl_tusz do rzes
Dior Iconic Overcurl – pogrubione i podkręcone rzęsy

Słynny tusz do rzęs Iconic Overcurl został zainspirowany najbardziej ikonicznymi spojrzeniami gwiazd światowego kina Dior. Wykrzywiona szczoteczka, niczym zalotka ułatwia podkręcanie rzęs, nadając im pożądany kształt.

DIOR ADDICT – blask, objętość i długotrwałe nawilżenie ust

dior addict_blyszczyk do ust (1)

Jeśli spytacie z czego słynne są produkty Dior, to każdy makijażysta odpowie Wam, że z najlepszych kosmetyków kolorowych do ust. I to jest prawda. Błyszczyki i pomadki Dior są wyjątkowe i najbardziej pożądane przez kobiety – żaden inny kosmetyk nie dodaje ustom takiego blasku! Pamiętam jak w jednym z wywiadów Joanna Przetakiewicz opowiadała, że nie rozstaje się z błyszczykiem Dior. Ja już jakiś czas temu pisałam Wam o mojej przepięknej pomadce o konsystencji masełka w kolorze fuksji, ale to, co Robert nałożył mi na usta zachwyciło mnie efektem:) Najpierw nałożyłam Addict Lip Maximizer – błyszczyk z efektem natychmiastowej stymulacji objętości ust z kompleksem KolagenActiv, potem Robert nałożył pomadkę Dior Addict i wykończył usta błyszczykiem Addict Gloss, które rozświetliło twarz, dzięki kryształowym kuleczkom idealnie odbijającym światło. Żelowa formuła została wzbogacona o kwas hialuronowy, który dodatkowo pielęgnuje usta, wypełnia i dodaje im objętości.

dior addict_blyszczykdior_makijaz_wiosna lato 2016

Kolekcja Backstage Pros została stworzona dla kobiet takich jak ja i Ty, które żyją w biegu i nie chcą spędzać przed lustrem zbyt wiele czasu, ale też zależy im na najwyższej jakości produktów i innowacyjnych rozwiązaniach technologicznych w połączeniu z siłą natury.

Reasumując – dobra pielęgnacja, nieskazitelna skóra, graficzna kreska, delikatny glow na policzku i cuuuudne usta w stylu Dior, to świetny przepis na codzienny, szybki i efektowny makijaż.

Ciekawa jestem, jak Wam się podobam w takim wydaniu? I jaki makijaż na dzień Wy preferujecie?

dior_backstage_wiosna lato 2016_makijazshowroom_Dior_2showroom_DiorRobert, dziękuję za fantastyczny makijaż i super zabawę! Zaglądajcie też na bloga Ewy, by zobaczyć efekty jej metamorfozy:)

  • Dla mnie bomba! Na co dzień delikatny i subtelny makijaż, brązy i beże na powiece są u mnie mile widziane 🙂

    • Dziękuję Madziu :* A brązy i beże ja najbardziej lubię, bo żadne inne nie pasują do wszystkich typów urody tak jak te 🙂

  • Makijaż jest świetny i przy okazji całkiem uniwersalny. Chociaż fanką błyszczyków nie jestem w tym przypadku nadaje on moim zdaniem przyjemnej świeżości dla całego looku. Wystarczyłoby że wieczorem nałożyłabyś zamiast błyszczyka matową pomadkę i makijaż na wielkie wyjście gotowy!

    • No właśnie też mi się tak wydaje, że jest dość uniwersalny, choć zaskoczeniem było to, że Robert nie wymodelował mi twarzy, ani nie podkreślił kości policzkowych, tylko musnął bronzerem delikatnie, ale potem pomyślałam, że to zupełnie inaczej niż ja robię na co dzień i spodobało mi się to 🙂 Chyba bardziej naturalnie 🙂
      Graficzne oko i matowa pomadka – też o tym myślałam 🙂 Jeszcze tylko muszę nauczyć się robić taką perfekcyjnie grubą kreskę jak Robert 🙂

      • Eyeliner w żelu i dobry pędzelek i każda kreska nie ma przed nami tajemnic! Ja mam dwie lewe ręce w malowaniu powieki cieniem, a bez kreski czuję się totalnie naga 😀 Tobie Gosiu naprawdę świetnie w wersji z eyelinerem, czekam na więcej takich looków.

        • Powiem Ci, że nawet z dobrymi narzędziami ciężko jest mi zrobić dobrą kreskę, bo mam bardzo niewdzięczne, opadające powieki, na które narzeka każdy makijażysta. Robert dokonał cudu, że mi zrobił taką piękną kreskę. Ja sama w domu, no cóż… Jakiś czas temu po fejsie krążył taki filmik, jak dziewczyna malowała sobie kresi eyelinerem i było tylko gorzej. To właśnie ja, dorysowująca, poprawiająca, aż w końcu mam kreski na pół twarzy 😀 W dodatku nierówne. Efekt komiczny. Ale, ćwiczenia czynią mistrza! 🙂 Może kiedyś się uda 🙂
          Makijażowych looków i trików na pewno będzie tu więcej, bo już w środę nagrywam Small Talk Beauty z pewnym zagranicznym makijażystą, który do nas przyjeżdża, mam nadzieję, że zdradzi mi jakieś triki, które przydadzą się nam wszystkim 🙂

  • Małgorzata eS

    Patrzę na Twój piękny makijaż i znów się zastanawiam, dlaczego ja jestem taką siermięgą jeśli chodzi o malowanie ust. Może właśnie powinnam zaszaleć i kupić drogą szminkę, która mnie zmobilizuje 🙂

    • To nie działa! 🙂 Mam błyszczyk Diora, ikoniczną Rouge Allure Chanel, szminkę od Marca Jacobsa (swoją drogą – świetna jakość), a na co dzień i tak smaruję się zwykłym balsamem do ust, bo o pomadce zazwyczaj zapominam…
      Też jestem siermięgą 🙂

      • Hehe, żeby nie było, to ja też nie co dzień, bo by mi się znudziło 🙂 Ale lubię pięknie podkreślone usta, bo one wszystko zmieniają. Ze szminką czy dobrym błyszczykiem to trochę tak jak ze szpilkami, zawsze dodają pewności siebie. Przynajmniej ja tam mam 🙂

        • To prawda. Poza tym zawsze jak zakładam szpilki to sobie przypominam, by pomalować usta. Przy płaskich butach zazwyczaj o pomalowaniu zapominam 🙂

        • Małgorzata eS

          U mnie póki co tylko szpilki dodają, bo z wyrazistą szminką na ustach wciąż czuję się dość niepewnie. Chyba musiałabym zaopatrzyć się w kapelusz inspektora Gadżeta: jedna łapka trzymałaby lusterko a druga machała do mnie kwiatkiem… to zdecydowanie dodałoby mi pewności haha 😉 Tymczasem zaopatrzyłam się wreszcie w konturówkę i ruszam do boju z fuksjową szminką 😉

      • Małgorzata eS

        Czyli nie ma sensu bankrutować? 😉

        • Bankrutować z powodu pomadki nie ma sensu tak czy inaczej 😉
          Ale dla trwałości, nasycenia koloru i przyjemności stosowania to juz tak.

    • U mnie zwłaszcza wiosną się budzi taka chęć używania kolorowych szminek 🙂 Zimą wolę wygaszony makijaż, zresztą zimą kolory nie wyglądają atrakcyjnie, lepiej je wtedy odłożyć. Dlatego wiosną i latem powinnyśmy szaleć z makijażem, bo wystarczy odrobina koloru na ustach, przeciągnąć je szminką albo błyszczykiem i mamy zupełnie inną twarz 🙂 Zwykły strój nabiera zupełnie innego wyrazu, jak dodamy ładny kolor na ustach 🙂

    • Małgorzata, na pewno nie jesteś siermięgą! Ja również należę do grona dziewczyn, które bardziej lubią się na co dzień z balsamem aniżeli z pomadką. Od czasu do czasu warto zaszaleć, zwłaszcza że latem, przy opalonej skórze i jasnych kolorach ubrań, mnóstwo pomadek prezentuje się bardzo fajnie. Mój złoty zestaw to Konturówka, trwała pomadka matowa i trochę korektora do wyrównania brzegów. Łatwo, szybko i efektownie. 😛

      • Małgorzata eS

        Póki co odgruzowałam co bardziej soczyste błyszczyki, a potem zabiorę się za szminki, ale te matowe to dla mnie już wyższa szkoła malowania 🙂

  • Kamila Wróbel

    Całkiem inny wygląd, tak lekko i wiosennie 🙂 Jak dla mnie super 🙂 Usta lux.

    • I najśmieszniejsze jest to, że sama nigdy nie wpadłabym na to, by zrobić sobie taką grubą graficzną kreskę i wybrać taki kolor na usta. Dlatego tak bardzo luię oddawać się w ręce makijażystów, bo zawsze mnie czymś zaskoczą i mogę dowiedzieć się czegoś nowego 🙂
      Dziękuję :*

  • Barbara P.

    Właśnie taki minimalizm makijażowy lubię. Podparty odpowiednią pielęgnacją, bo to faktycznie podstawa. Wbrew pozorom nadmierną ilością kosmetyków łatwiej sobie dodać lat niż ująć, dlatego podoba mi się to diorowskie podejście do makijażu. I w sumie w codziennym makijażu mu hołduję. Innymi kosmetykami, ale jednak 🙂

    • Basiu, no właśnie, less is more absolutnie i pielęgnacji twarzy i makijażu to dotyczy. Ta wersja dzienna Dior mi się bardzo podoba i myślę, że mogłabym stworzyć z tego taki mój ‘signature look’, może się uda 🙂

      • Barbara P.

        Na co dzień look jak znalazł. Choć pewnie od czasu do czasu zatęsknisz za odmianą. My babeczki już tak mamy 🙂

  • Izabela Bieniaszewska

    Cudownie wyglądasz 🙂

  • Bogumiła Przywarta

    No no masz właśnie takie azjatyckie oczęta! Makijaż przecudowny.. niestety jestem kaleką co do makijażu, gęboj mi się świeci po 3 h koszmarnie.. naprawdę piękny makijaż i ciekawy artykuł 🙂

    • Bogusiu, świecenie się to kwestia pielęgnacji i rodzaju skóry. Ja mam skórę mieszaną i pod tym względem zaczynam się świecić o wiele szybciej, choć zależy to od łaskawości mojej skóry 🙂 Na pewno pomagają wszystkie bazy pod makijaż regulujące pracę gruczołów łojowych i kosmetyki odblokowujące pory.
      Jestem pewna, że wcale nie jesteś żadną makijażową kaleką! Pewnie wystarczy Ci dobry podkład, tusz i trochę koloru na policzki :*

  • Monika Barańska

    Świetny, subtelny makijaż <3 Piękne z Ewą kobiety jesteście 😉 A ta pomadka to będzie mi teraz chodziła cały czas po głowie bo kolor jest boski !

  • Monika RZ

    Piękny 😉 naturalny, świeży i kobiecy.
    Jaki kolor pomadki i błyszczyka użył Robert ?

  • Pięknie i elegancko. Prawdziwa Miss Dior <3

  • Olga K.

    ślicznie Pani wygląda. Aż miło się patrzy, gdy kobieta potrafi się tak umalować by nie przesadzić w żadną stronę, a stać się inspiracją dla innych.
    Pozdrawiam 🙂