9 hitów SEPHORA na wiosnę 2016 + ROZDANIE KOSMETYCZNE

Strefa zamknięta tylko dla wtajemniczonych, z przemiłą obsługą, która została przeszkolona tak, by znać każde imię i nazwisko zaproszonych gości. W roli głównej one – kosmetyki, pięknie wyeksponowane i gotowe, by się nimi zachwycić. Tak właśnie Sephora wyprawiła huczną imprezę z okazji wiosny dla wąskiego grona dziennikarzy i blogerów – były słodkości, baloniki, półnadzy modele, hawajski zakątek i wiele innych atrakcji, które przyciągały na poszczególne stoiska marek. Działo się!

Nie ma nic fajniejszego niż mizianie się nowymi kosmetykami w babskim towarzystwie, więc na sezonowe testowanie kosmetyków wybrałam się z Ewą z Backstage-show.pl. W takiej scenerii i z psiapsiółką u boku praca przestaje być pracą, tak więc początek tygodnia zdecydowanie należał do udanych. Każda z nas ma swoje kosmetyczne preferencje, ale summa summarum podobały nam się te same produkty, co jeszcze bardziej utwierdziło mnie w przekonaniu, że warto je Wam pokazać i przybliżyć trochę najlepsze kąski kosmetyczne na wiosnę, dostępne w Sephora.

Które kosmetyki mnie zachwyciły? Oto subiektywna lista TOP 13 najlepszych kosmetyków Sephora wiosna lato 2016

1. Tajemnicza pomadka – Czarna szminka GIVENCHY Rouge Interdit Vinyl

nowosci sephora_lato2016_czarna szminka givenchy

Ale jak to??? To nie na nasze ulice, w Londynie na Camden może się sprawdzi, ale nie w Polsce. Tak dyskutowałyśmy, zanim okazało się, że czarna szminka tylko wygląda na czarną, a tak naprawdę jest… bezbarwna. Jej formuła reaguje z ph skóry i wówczas czerń zmienia się w inny kolor na ustach – może być to wrzosowy albo śliwkowy, w zależności od naturalnego wyjściowego koloru ust każdej z nas. Jej zadaniem jest podbijać kolor ust oraz innych produktów kolorowych nakładanych na usta.

czarna szminka givenchy_sephora nowosci 2016
Moja opinia: Po nałożeniu szminki na usta kolor ich rzeczywiście się wzmocnił, zrobiły się bardziej ciemne, widoczne. Nie wiem, czy ten efekt mi się podobał, ale eksperyment na pewno jest ciekawy. Z pewnością warto spróbować tej metody nakładając ją na kolorową pomadkę. Kto wie, co może wyczarować na ustach czarna szminka? Polecam spróbować! Zwłaszcza, że pomadka zawiera olejek z czarnej róży – fascynujący, rzadki i drogocenny aktywny składnik, który przez długie godziny zapewnia ustom maksymalne nawilżanie i absolutny komfort. 

2. Tusz do rzęs Marc Jacobs Beauty Velvet Noir – spektakularna objętość

nowosci sephora_lato2016_tusz do rzes marc jacobs_2

Od dawna szukam dobrego tuszu do rzęs, niestety jeszcze nie trafiłam na nic, przy czym chciałabym się zatrzymać. Ale ostatnio wiele dobrego słyszałam o tuszach Marc Jacobs, dlatego tym chętniej zatrzymałam się na stoisku MJB i posłuchałam o działaniu tuszu Velvet Noir.

nowosci sephora_lato2016_tusz do rzes Marc Jacobs

Moja opinia: Patrząc na efekt sztucznych rzęs – pogrubionych i wydłużonych u konsultantki marki na pewno przejdę się jeszcze do Sephora, by wypróbować tusz na sobie. Podobno wystarczy jedna warstwa tuszu, by nadać spojrzeniu głębokiego wyrazu. Przekonuje mnie też skład – unikalna kombinacja wosków i kremowych żeli, dzięki którym rzęsy są aksamitnie gładkie i wydłużone.

3. Olejek Wild Rose KORRES z witaminą C

nowosci sephora lato 2016_11

To, że uwielbiam tę grecką markę naturalnych kosmetyków już wiecie. Seria Wild Rose do dziś stoi na mojej kosmetycznej półce i najczęściej sięgam po krem nawilżający Korres Wild Rose 24 h, który ratuje mnie z opresji, kiedy skóra potrzebuje nawilżenia i jest podrażniona.

Teraz mam okazję testować olejek z dzikiej róży, który zawiera unikalną formę witaminy C, która nie podrażnia skóry, wnika w jej głąb i tam zaczyna swoje cudowne działanie naprawcze, rozjaśniające i odmładzające. Użyłam go wczoraj na noc i już wiem, że na pewno się zaprzyjaźnimy. Ale pełną recenzję kosmetyku zamieszczę za kilka tygodni, kiedy będę wiedziała więcej o efektach działania olejku różanego Korres. Na pochwałę zasługuję też buteleczka z zanurzonymi w olejku płatkami róż i jego obłędny zapach!

4. Paleta PRO SCULPTING PALETTE Make Up For Ever – konturujemy!

nowosci sephora_lato2016_makeupforever pro sculpting palette

Make Up For Ever skradł moje serce już dawno za sprawą podkładu wodnego, o którym wiele razy się rozpisywałam. Teraz zachwyciła mnie paleta Pro Sculpting Palette w formacie do podróży, która zawiera innowacyjne połączenie pudrów 3D, powleczonych pigmentów, składników oleistych i wosków, które tworzą kremową, łatwą w aplikacji teksturę. Nie jestem mistrzynią makijażu, dlatego uważam, że podstawą są świetnej jakości profesjonalne kosmetyki. Z pewnością warto się przyjrzeć bliżej tej paletce. Dam znać, jak wypróbuję, bo jeszcze nie miałam okazji:)

5. Baza minimalizująca pory The POREfessional BENEFIT

nowosci sephora lato 2016_17

Najbardziej rozrywkowe stoisko marki BENEFIT – to tu można było zrobić sobie zdjęcie z półnagim modelem, zagrać na ukulele i poczuć hawajskie wibracje – brawa za pomysł! Równie pomysłowa była też prezentacja produktów i hitów marki jak np. tej emulsji The POREfessional, na którą sama nigdy nie zwróciłabym uwagi, pewnie dlatego, że w szufladce mam kilka podobnych produktów.

nowosci sephora lato 2016_20nowosci sephora lato 2016_12

Ale ten? Wygładza pory i pozostawia skórę idealnie gładką i PORfekcyjną! 🙂 Jeśli emulsja zdołała wygładzić super porowatą powierzchnię cytryny (a zdołała!), to pewnie poradzi sobie z moimi porami! A może Wy znacie ten kosmetyk?

6. PETER THOMAS ROTH – innowacyjne maski do twarzy

nowosci sephora lato 2016_5

Ostatnio będąc w Sephorze zwróciłam uwagę na tę zieloną maskę, ale dopiero po zapoznaniu się bliżej z koncepcją marki zainteresowałam się jej ciekawą historią. Otóż Peter Thomas Roth, założyciel marki, podobnie jak ja, w młodości miał duże problemy ze skórą. W efekcie jego poszukiwań skutecznych substancji i kosmetyków, powstała seria pielęgnacyjna 3 masek.

nowosci sephora lato 2016_clinical skin care maska

Jak działają? Zielona CUCAMBER GEL MASK to żelowa maseczka nawilżająca i łagodząca do skóry suchej i wrażliwej. Chłodzi, koi, nawilża, redukuje opuchnięcia, może być stosowana na noc, po zabiegach depilacji czy po opalaniu. Zawiera ekstrakty z ogórka, papai, rumianku, ananasa, klonu cukrowego, trzciny cukrowej, pomarańczy, cytryny i jagody. Do wyboru mamy jeszcze maseczkę PUMPKIN ENZYME MASK z dyni – do skóry dojrzałej oraz ROSE STEM CELL BIO-REPAIR MASK przeciwstarzeniową, gdzie dzięki zastosowaniu najnowocześniejszej technologii komórek macierzystych cztery ekstrakty z róży zostały połączone z pięcioma komórkami macierzystymi róży. Brzmi jak magia, prawda?

7. TONY MOLY – koreańskie piękno

nowosci sephora_lato2016_tony moly

Wiele słyszałam o marce Tony Moly, która zachwyca super uroczymi opakowaniami swoich kosmetyków. Stworzona w Korei w roku 2006 podbiła serca kobiet na całym świecie. W zabawnym opakowaniach kryją się sekrety piękności Koreanek – oparte na mariażu nauki, nowoczesnej technologii i naturalnych składników.

nowosci sephora_lato2016_tony moly_2

Mnie najbardziej przypadł do gustu bananowy krem o cudnym zapachu. Świetny pomysł na drobny upominek dla przyjaciółki. Ciekawa jestem, czy marka spodoba się Polkom?

8. Van Cleef & Arpels – perfumy, w których się zakochałam

nowosci sephora lato 2016_25

Przyznam szczerze, że po raz pierwszy zetknęłam się z tymi perfumami. A przecież Van Cleef & Arpels to znana marka francuskiej biżuterii, zegarków i właśnie perfum, założona w 1896 roku przez Charlesa Arpelsa i Alfreda Van Cleefa. Kolekcja luksusowych perfum Extraordinaire Collection to 100% tego, czego poszukuję w nowoczesnych, oryginalnych zapachach. Urzeka naprawdę każdy z nich. Już wiem, że ciężko będzie wybrać ten jeden, jedyny – choć najbardziej zauroczyła mnie Orchidea Wanilia oraz  drzewny i balsamiczny Precious Oud. Żałuję, że Ewa wyszła wcześniej i nie zdążyła ich powąchać. Z pewnością wyszłaby z kilkoma buteleczkami!

nowosci sephora lato 2016_26

Wśród stałych klientów Van Cleef & Arpels jest Sophia Loren, Elizabeth Taylor, Claudia Cardinale, Romy Schneider, Brigitte Bardot, Catherine Deneuve, Charlotte Rampling, Chiara Mastroianni, Sharon Stone, Kristin Scott Thomas, Julia Roberts czy nawet Uma Thurman.

9. BURBERRY Fresh Glow Luminous Base – wygładzająca baz pod makijaż

nowosci sephora lato 2016_burberry baza rozswietlajaca

Rozświetlająca baza Fresh Glow – to znak rozpoznawczy makijażu Burberry i sekret pięknej skóry modelek w kampaniach reklamowych i na wybiegach. Ultralekki fluid pięknie rozświetla cerę – co prawda sprawdziłam tylko na wierzchu dłoni, ale to wystarczyło, by zakochać się w tym produkcie od pierwszego dotyku. W 55% składa się z wody, dzięki czemu z łatwością rozprowadza się na skórze i zapewnia też długotrwałe nawilżenie. Nadaje skórze fantastyczny, młodzieńczy blask.

Jak stosować? Co bardzo mi się podoba, jest to produkt wielofunkcyjny – można stosować go samodzielnie na skórę lub jako bazę pod podkład. Kolejny trik z użyciem bazy to zmieszać ją z ulubionym cieniem do powiek, by stworzyć żel, który rozświetli spojrzenie. Tradycyjnie można użyć bazy jako rozświetlacza nakładając na kości policzkowe, linię nosa czy łuk Kupidyna.

SEPHORA WIOSNA 2016 – ROZDANIE KOSMETYCZNE

DZIEWCZYNY – przy okazji wiosennych nowości SEPHORA mam dla Was niespodzianki – 3 ZESTAWY KOSMETYKÓW różnych marek, które dla Was przygotowałam z paczki, którą hojnie obdarowała mnie SEPHORA.

sephora kosmetyki 2016

Co należy zrobić? Wystarczy w komentarzu na blogu pod tym wpisem odpowiedzieć na pytanie –  Bez jakiego kosmetyku nie wyobrażasz sobie wiosny/lata 2016?

Zabawa trwa do 28 marca. Wyniki 29.03.2016:)

WYNIKI
Dziewczyny, dziękuję Wszystkim za świetną zabawę! Już niedługo będę miała dla Was konkurs, gdzie do wygrania będą 2 japońskie super stylowe zegarki 🙂 

A tymczasem zestawy kosmetyków otrzymują ode mnie:
Diana Lee,
Nadia Kosmowska,
Urszula Laskowska

Dziewczyny, odezwijcie się do mnie na priv.

Zapraszam też na rozdanie do Ewa Żmuda Jankowska 🙂

  • Katie

    O matko czekalam na Tony Moly! ????

  • Anna Walczak

    Rozświetlacz Mac idealny żeby błyszczeć zarówno w pochmurne jak i słoneczne dni 🙂

  • Izabella

    Wiosny / lata 2016 r. nie wyobrażam sobie bez porządnego tuszu do rzęs. Wiadomo, że oczy są zwierciadłem duszy, a ich oprawa może i czynić cuda, i oszpecić twarz. Skuszona wizją wygody zdecydowałam się na przedłużenie rzęs, ale efekt ostateczny przybrał formę drugiej opcji, kiedy to zostałam niemalże bez rzęs. Po trzykrotnym zaaplikowaniu sztucznych rzęs na naturalne, i te, i te wypadły, więc moje nagie spojrzenie duszy nijak nie odzwierciedla, za to wydane na ów “zabiegi” pieniądze aż w bezrzęsne oczy kolą. Nie wyobrażam sobie zerkania na budzącą się do życia przyrodę oczami z rzęsami mikroskopijnymi i przezroczystymi, więc porządny tusz do rzęs jest moim koniecznym lekiem na całe (kosmetyczne) zło.

  • Małgorzata Matyja

    Ja nie wyobrażam sobie wiosny/lata 2016 bez kremu do twarzy z filtrem 50+. Do tej pory używałam kremu Iwostin, ponieważ nie zostawia śladów i ma taki filtr jaki chcę ;).

  • Ann Podsiedlik

    krem cc chanel polecony przez Ciebie Gosiu i najnowsza ukochana szminka Givenchy -rouge interdint vinyl w kolorzez 04 rose 🙂

  • Monika Barańska

    Zaintrygowała mnie ta czarna pomadka, jestem bardzo ciekawa jaki efekt dałaby na moich ustach 😉 te maski do twarzy wyglądają jak owocowe galaretki, myślę że może skuszę się na nie z czystej ciekawości, ale ten olejek różany z wit C na pewno trafi do mojej toaletki 🙂
    P.S Książka już doszła, zabieram się za czytanie 😉 Dziękuję bardzo <3

  • Katarzyna Cybula

    Bez jakiego kosmetyku? Bez pomadki Chanel Allure Luminous Intense odcień nr 98 Coromandel który kojarzy mi się z jedyna w swoim rodzaju moja mamą 😉

  • Monika Koprowska-Ludwig

    Jako jasna blndynka, nie wyobrażam sobie wiosny bez podkładu. Jestem biała jak pszenna bułeczka po zimie. Z jasnymi brwiami i rzęsami, wyglądam jak córka młynarza:) O ile w czasach wczesnej młodości nawet to było rozczulające, to kolo 40 stki nie ma już takiego uroku:) Zanim złapię odrobinę słoneczka, muszą tą przyszarzałą twarz po zimie jakoś zamaskować:)

  • KasiaKo

    Ta baza od Burberry wygląda bardzo ciekawie, musze się jej koniecznie przyjżeć przy następnej wizycie w Sephorze.

    Ja w najbliższym sezonie zdecydowanie stawiam na rozświetlenie cery, tak by wygladała promiennie i świeżo. Dlatego nie wyobrażam sobie wiosny i lata bez rozświetlacza- subtelnego, w ciepłym, słonecznym odcieniu 🙂

  • Małgorzata eS

    „Wiem, że mam więcej sex appealu na czubku mojego nosa, niż wiele kobiet ma w całym ciele. Nie widać tego od razu, ale tam jest.” – uwielbiam tę niezwykłą myśl Audrey Hepburn. Bo gdy się tak dobrze, ale tak naprawdę dobrze zastanowię, to moim absolutnie niezastąpionym kosmetykiem na każdą porę roku, a zwłaszcza na wiosenno-letni sezon, gdy moja kobiecość budzi się z zimowego snu, jest to wewnętrzne poczucie piękna, które wypływa z akceptacji samej siebie i zdrowej dawki optymizmu. Wiem, że brzmi bardzo górnolotnie, ale w praktyce to bardzo proste, a zapewniam, że działa wybitnie odmładzająco, jak prawdziwy krem-cud. Poza tym ‘kosmetyk’ ten jest ogólnodostępny, nie zajmuje miejsca w łazience/torebce i nic nie kosztuje 😉 Polecam!

  • Jowita Romaniuk Miny Niny

    Każdej wiosny i lata przyciągam do siebie słońce, a nic tak tego nie czyni jak ROZŚWIETLACZ. Odrobina na policzki, grzbiet noska i wspomniany “łuk kupidyna” i nawet po ciężkiej zimie skóra wygląda świeżo i zdrowo. Nie zapominam tez o tym co pod makijażem czyli nawilżająca pielęgnacja oraz dobry filtr przeciwsłoneczny. koniecznie o faktorze 30. Juz się rozmarzyłam o lecie. Dziekuję 🙂

  • Urszula Laskowska

    Tusz do rzęs ? po wspaniałych przygodach z Heleną Rubinstein – uważam że genialne tusze i przepiękne opakowania z fragmentami koronki np, Diorach show, i innych Lancomach na łopatki rozłożył mnie tusz z Lidla za 10 zł. A na wiosnę błyszczyk delikatnie koloryzujący i mogłaby to być właśnie czerwień pierwszych truskawek….rozmarzyłam się.

    • Urszula, mam dla Ciebie zestaw kosmetyków, proszę odezwij się do mnie na priv bądź maila 🙂
      PS. Ciekawa jestem bardzo tego tuszu z Lidla 🙂

  • Ana Astilla

    Aaaach chciałabym powiedzieć, że bez jakiejś seksownej, czerwonej szminki albo touch of pink na policzkach…ale obawiam się że wybór padnie na krem z filtrem ???? Tym razem wypróbuję Uriage Hyseac SPF 50. Ale spać będę zapewne już tylko w kropli ulubionych perfum, jak Marylin Monroe ????

  • deizy

    Pomadka to podstawa.wiosna w głowie wiosna na ustach. Pozdrawiam????????

  • Monika C-p

    W związku z tym że nie mogę opalać twarzy, nie wyobrażam sobie wiosny 2016 bez dobrego kremu CC z filtrem, którego nadal poszukuję.
    Kolejną perełką kosmetyczną bez której nie wyobrażam sobie tej wiosny jest pomadka w soczystym wiosennym odcieniu, dzięki niej ożywię mój codzienny, klasyczny i stonowany strój. ☺️

  • Aleksandra Binięda

    Wiosny 2016 nie wyobrażam sobie bez kolorowego tuszu do rzęs ;). Przekonałam się do tego trendu już jakś czas temu i zdążyłam się dowiedzieć jakie kolory najbardziej pasują do koloru moich oczu, karnacji.. ;). Świetnie takie tusze wyglądają z ujednoliconą skórą i błyszczykiem na ustach w kolorze nude ;). Polecam 😉

  • Ewa Niechaj

    Lata ’16 nie wyobrażam sobie bez kremu CC Chanel. Poprzedniego lata tez go używałam i stęskniłam się już za nim!:-)

  • Renata Reni Tom

    Nie wyobrażam sobie sezonu wiosenno-letniego bez bazy pod makijaż, którą odkryłam niedawno. Nigdy wcześniej nie uzywałam baz, ale ta skradła moje serce. Jest to Estee Lauder – rozświetlająca baza pod makijaż dająca efekt gładkiego wykończenia. Twarz jest rozświetlona i promienna. Nie trzeba jej używać na całą twarz, wystarczy tylko nałożyć na miejsca, które chcemy podkreślić/rozświetlić. W tym roku zagości w mojej kosmetyczne na stałe 🙂

  • Agata

    Trudno mi wyobrazić sobie wiosnę, czas, kiedy przyroda i nasze ciała/umysły odradzają się na nowo bez różu. Pierwsze promienie słoneczne odkrywają moje piegi (dużo czasu zajęło mi, aby je polubić;) ) i poza lekkim podkładem odrobina różu to dla mojej cery opruszonej piegami idealny duet 🙂

    • Nadia Kosmowska

      Piegi są super. Sama mam 😀

  • pracujacamatkapolka.pl

    Sezonu wiosenno-letniego nie wyobrażam sobie bez serum Idealist Estee Lauder, jedynego kosmetyku, który zmniejsza widoczność porów na mojej twarzy, pięknie wygładza skórę i dodaje jej blasku.

  • Mika

    Krem z filtrem szczególnie na nos 🙂 Tusz do rzęs i dobry zapach 🙂

  • Anja Nemezja

    Gosiu, standardowo, jak każdej wiosny i każdego lata, nie wyobrażam sobie bez dobrego kremu z filtrem i nawilżająco błyszczyka do ust… To tym razem sezon ss 2016 w mojej kosmetyczce należy do konturówki SEPHORA w odcieniu brązu (11 beau bordeaux), którą kupiłam podczas zimowej przeceny za 3,99!!! :O pokochałam ją bezgranicznie od 1 użycia… <3 odkrycie roku!

  • Aneta J Kajzer

    Wiosną wszystko się na nowo budzi do życia, więc pozwolę mojej skórze na oddech ciepłym powietrzem. Nawilżenie to podstawa dla mojej skóry. Dobry krem nawilżający wraz z totalnym minimalizmem-puder, tusz i modna w tym sezonie matowa pomadka. Spring- here I am ????????????????

  • Magdalena Świtała

    Kiedy pierwsze promienie słońca zaczynają coraz bardziej uwidaczniać moją pozimową bladość, z paniką w oczach rozglądam się za samoopalaczem 😉 Bez tego kosmetyku nie wyobrażam sobie ani tegorocznej wiosny, ani lata. Lubię złocisty odcień skóry, ale niestety nie mogę się opalać, bo moja skóra jest upstrzona pieprzykami niczym niebo gwiazdami 😉 Stąd też zaczynam poszukiwania idealnego samoopalacza dość wcześnie, żeby odpowiednio przygotować się na nadejście nowego sezonu. Tym bardziej teraz, kiedy powiększający się brzuch motywuje do jeszcze większej ochrony przed słońcem 😉 Mam już kilka
    tego typu produktów na oku, ale muszą jeszcze przejść mój surowy test. Po pierwsze samoopalacz nie może plamić ubrań, musi utrzymywać się na skórze co najmniej pięć dni i dobrze, żeby równomiernie schodził. A przy tym musi posiadać filtry UV i pielęgnować skórę za sprawą składników: witamin i np. olejków. I oczywiście opalenizna powinna mieć naturalny kolor i w żadnym wypadku nie jest pomarańczowa! A potem mogę się spokojnie smarować i czekać na efekty w mojej nowej sukience, która jeszcze nie miała premiery 🙂

  • Weronika Wróblewska

    Nie wyobrazam sobie wiosny bez promiennego usmiechu w soczystym kolorze na ustach 🙂

  • Kosmetykiem wszechczasów jest dla mnie podkład Make Up For Ever. Używam go od 4 lat. Żaden inny kosmetyk (kolorowy czy pielęgnacyjny) nie był ze mną tak długo. To właśnie bez niego nie wyobrażam sobie wiosny i lata. A inne kosmetyki? Na wiosnę wypróbuję czegoś nowego 🙂

  • Agnieszka Hannah Hopcia

    Rozświetlacz. Uwielbiam, uwielbiam, po prostu j’adore !!! Ten kosmetyk to taki gagatek, czarodziej, co może nie ukryje przebalowanej nocy, ale z pewnością doda blasku, świeżości i zmysłowości. U mnie niezastąpiony i nawet z brakiem maskary jestem wstanie sobie poradzić. Do kompletu dodała bym super nawilżający balsam do ust i myślę, że z takim zestawem można podbijać świat.

  • Aleksandra Piwar

    Ach, ja sobie życia nie wyobrażam bez kosmetyków!!! Mogłabym się smarować, kolorować i pielęgnować bez końca 🙂 Natomiast latem obowiązkowo wprowadzam krem wysokim filtrem 50, “odciążam” krem pielęgnujący na dzień stosując lżejszy nawilżający, zmieniam perfumy na swiezsze, dokupuje kilka nowych pomadek w radosnych kolorach i w drogę, ładować akumulatory 🙂 Tak już mam, że łasa jestem na nowinki kosmetyczne, ale jak już się zakocham, to jestem wierna. Uwielbiany podkład? Louminous Silk Giorgio Armani, zamiennie z Maestro tej samej firmy. Za to tuszu ideału wciąż poszukuje, pomadki matowe tylko MAC, za to nawilżające różnych firm. Trochę jestem wierna a trochę poszukująca. Jedno jest pewne: nie wyobrażam sobie lata, jesieni, zimy i wiosny bez kosmetyków!!!!!

  • Joanna Gajęcka

    Jest wiele cudownych kosmetyków. Kocham wyraziste, soczyste usta, pięknie rozświetloną cerę ocieploną różem i oko podkreślone eyelinerem. Jednak kosmetyk bez którego nie wyobrażam sobie wiosny i lata 2016 to… krem zapewniający ochronę przeciwsłoneczną. Wiem, ktoś może uznać, ze taki kosmetyk to nie kosmetyk, ale dla mnie pielęgnacja jest na pierwszym miejscu, bo jak to babcia mówi “nie pomoże szminka, róż kiedy buzia stara już”, a Słońce choć daje nam mase endorfin przyspiesza proces starzenia się skóry, a ja mimo młodego wieku chcę jak najbardziej odwlec ten proces w czasie. Dodatkowo mam bliznę na szyi, która wymaga stałej ochrony przed promieniowaniem, więc taki kosmetyk to mój absolutny must-have! Całuję! 🙂

  • Ja nie wyobrażam sobie wiosny i lata bez bronzera. Zarówno tego chłodnego do konturowania, jak i tego do “opalania” twarzy. 🙂 Wiosną nada trochę koloru, a latem podkreśli lekką opaleniznę, oczywiście reszty ciała, bo na twarzy pewnie wyląduje 50-tka z La Roche. 😉 Poza tym, uwielbiam podkreślać swoje (i tak widoczne bez bronzera ;)) kości policzkowe. Muszę w końcu wypróbować też tę słynną bazę maskującą pory z Benefitu, powinna trochę pomóc makijażowi na mojej przetłuszczającej się i kapryśnej cerze.

  • Ania Zielińska

    Latem staram się ograniczać makijaż do minimum i nie wyobrażam sobie lata bez dobrego kremu nawilżającego, który regeneruje skórę po słonecznym dniu. Mój najnowszy fitomed nr 3 świetnie odżywia i nawilża moją suchą skórę. Bez niego bałabym się wystawić na słońce i ciepły wiatr.

  • Aż mi się ręce trzęsą z chęci przetestowania tych kosmetyków, a Tony Moly ma tak piękne opakowania – to z króliczkiem jest cudowne.
    A bez czego nie wyobrażam sobie wiosny/lata 2016? Waham się pomiędzy soczystym czerwonym tintem – a podkładem z filtrem. Tint w odpowiednich, to znaczy bardzo małych ilościach, delikatnie podkreśla usta i można go stosować jako róż do policzków (dużo lepiej mi się go aplikuje niż klasyczny sypki róż), a zastosowany w większych ilościach daje piękną i stałą (nie da się go zmyć) czerwień. Druga rzecz to podkład lub krem BB z filtrem, problem tylko w tym, że jeszcze nie znalazłam tego jedynego, ciągle jestem na etapie testów 🙂
    Pozdrawiam <3

  • Sylwia

    Uwielbiam kosmetyki, pielęgnacyjne oraz kolorowe i wszelkiego rodzaju mazidełka i gadżety makijażowe. Jednak, gdy zastanawiam się bez jakiego kosmetyku nie wyobrażam sobie wiosny i lata to zdecydowanie muszę postawić na wysokie filtry UV. Krem z filtrem stosuję przez cały rok a wiosną i latem to musi być jak najwyższa ochrona.
    Miałam przyjemność stosować pomidorową maseczkę rozjaśniającą z Tony Moly – jest boska! Cieszę się, że kosmetyki te bedą łatwiej dostępne 😀
    Pozdrawiam Gosiu i czekam na Twoje kolejne wpisy na blogu.
    Sylwia.

  • Edyta Czuber

    Z pielęgnacyjnych bez kremu z dobrym filtrem przeciwsłonecznych.
    Z kolorowych bez tuszu do rzęs. Cała reszta może pozostać nude. No może dorzucilabym błyszczyk. I koniecznie spacer po ukwieconej łące .

  • Kamila Wróbel

    Gosia, jak zwykle do kawy, jak zwykle będzie trzeba zajrzeć do Sephory 🙂 Takim jesteś “motorem” 😉 Wiosna/lato 2016 – tym razem nic przypadkowego. Jestem na etapie szukania idealnego, świeżego zapachu, którego nigdy jeszcze nie miałam na sobie. Kolejna pozycja to dobry krem nawilżający, a nawet bardzo dobry. Tusz do rzęs chyba już znalazłam, ten jedyny. W tym roku decyduję się na lekki rozświetlacz, na moje policzki, zawsze jakaś odmiana. Jest jeszcze jedna pozycja, bez której nie widze siebie, a w sumie dwie. Szminka ochronna z peelingiem, a na nią delikatny róż. Czekam na słońce!!! 🙂

    • Nadia Kosmowska

      Mi przypadł ostatnio do “nosa” Jimmy Choo – blossom, takie troszkę cytrusowy, troszkę kwiatowy. Polecam sprawdzić, może przypadnie do gustu 🙂

  • Niedawno zakończyłam kurację Izotekiem i na nowo musiałam nauczyć się pielęgnować moją twarz. Krem z filtrem jest moim przyjacielem przez cały rok, ale przez okres wiosna/lato jestem podwójnie przewrażliwiona i staram się chronić twarz przed słońcem w jak największym stopniu. Nie wyobrażam sobie wyjścia z domu bez filtra i delikatnego makijażu, który nie będzie przeciążał mojej skóry w tym okresie. Czas kiedy moja skóra lekko zwariowała i każdego ranka, kiedy spoglądałam w lustro i wybuchałam płaczem na widok kolejnego nieprzyjaciela, był dla mnie bardzo ciężkim okresem. Mimo, iż dla wielu osób nie było to problem, dla mnie była to tragedia… Niestety trzeba było sięgnąć do najcięższych lekarstw, które okazały się zbawieniem i przy ciągłej kontroli lekarskiej wcale nie są takie straszne jakby się wydawało. Staram się dbać o swoją skórę jak najlepiej potrafię, aby już została w tak dobrej kondycji jak jest teraz, także nadchodzący sezon jest dla mnie niewyobrażalny bez kremu z filtrem, lekkiego podkładu i delikatnego błyszczyka. Świeżość, zadbana cera i naturalność zawsze jest na czasie 😉

  • Martyna Tarnawczyk

    Nie wyobrażam sobie wiosny/lata bez olejku ze złotymi drobinkami,który daje wspaniały efekt rozświetlenia zarówno twarzy,ciała jak i włosów. W okresie letnim znakomicie podkreśla moją opaleniznę. Ma wspaniały kwiatowy zapach,który dosyć długo jest wyczuwalny na skórze co zastępuje mi perfumy.

  • Nadia Kosmowska

    Nie wyobrażam sobie lata bez pudrów brązujących. Matowych i takich z drobinkami. Suchych oraz w sztyfcie 🙂 Mam piegi i gdy się opalę nie zawsze mam od razu opaleniznę jakiej oczekuję 🙂 Bywam “indiańcem”, dzięki pudrom mogę mieć ładniejszy efekt. I lato oraz wiosna to oczywiście kremy BB. Mój najlepszy to Garnier krem BB. Używałam innych na próbę, ale ten jest najlepszy. Delikatnie maskuje, odświeża twarz, rozświetla i nie ma uczucia maski. A do tego cena bardzo, bardzo przystępna i produkt jest wydajny 🙂

    • Nadia, mam dla Ciebie zestaw kosmetyków, proszę odezwij się do mnie na priv bądź maila 🙂

  • Ciepłego okresu nie wyobrażam sobie bez kolorowych tuszów do rzęs. Uwielbiam eksperymentować i moim zdaniem naturalna skóra, naturalne usta i kolorowe rzęsy kojarzą się mi się z szalonymi latami młodości. Już nigdy nie będziemy młodsze, aby móc sobie pozwalać na eksperymentowanie ze swoją urodą i makijażem. Lato jest na to najlepszym okresem. Dlaczego więc z niego nie korzystać? Kolorowe rzęsy kojarzą mi się z szaleństwem, uśmiechem i dystanstem do siebie i do świata. 🙂

  • Martyna T

    Bez jakiego kosmetyku nie wyobrażam sobie wiosny/lata 2016?
    Kosmetykiem, którego staram się nigdy nie pomijać jest filtr przeciwsłoneczny (wiosną i latem obowiązkowo faktor 50+). Jest to jeden z najważniejszych kosmetyków w mojej pielęgnacji, dzięki któremu cała (pozostała) pielęgnacja nie idzie na marne. Obserwując swoją cerę przed oraz w trakcie stosowania filtrów, zauważyłam znaczącą poprawę stanu skóry. “Wystarczy” więc znaleźć filtr, który będzie pasował dla naszej skóry i połowa pracy przy pielęgnacji przeciwzmarszczkowej jest już zrobiona! 🙂

    Pozdrawiam serdecznie,
    Martyna

  • Niki2705

    Tego najlepszego ciepłego czasu nie wyobrażam sobie oczywiście bez różowej szminki , która idealnej wpasowuje się w ten kolorowy
    i radosny czas

  • Jagoda Olech

    Nie opalam się, ale wiosną/latem lubię mieć lekko ozłoconą skórę. Dlatego z pierwszym promieniami słonecznymi zaczynam oglądać się za kremami brązującymi. W tym roku chyba wypróbuję polecane przez Ciebie cudo z St. Tropez 🙂

  • Marzena

    Gosiu ja od dłuższego czasu używam bazy zmniejszającej pory z benefitu tej wyżej, jednak nie pieje z zachwytu nad nia, wrecz ciezko mi ja skończyć chyba raczej się nie lubimy, natomiast moim ulubieńcem zamykajacym pory jest idealist estee lauderi ten preparat na pory Ci polecam.

    Natomiast jeśli chodzi o pytanie konkursowe jest to kosmetyk o dzialaniu niemal czarodziejskiej różdżki bo dotkniete zimnym aplikatorem opuchniete po nocy lub zmeczone powieki doznaja ukojenia i jędrności a wklepanie w nie odrobiny zawartości tubki odczarowuje ciemne cienie i szarość twarzy, tak tak w moim przypadku to korektor pod oczy i buzia ożywia się promieje i mlodnieje momentalnie, kto ma duze cienie pod oczami wie o czym mówię, to moje cudo to korektor marki sisley bardzo daje rade normalnie kocham go 💪💕

  • Marta Schumilas

    Po tym jak w zeszłym roku odkryłam “rajstopy w sprayu” Sally Hansen juz się nie mogę doczekać cieplejszych dni i tego mega efektu (jakby muśnięte słońcem, smuklejsze, bez nieszczęsnych pajączków – nie wiem, jak mogłam do tej pory żyć bez niego ;)) i ta łatwość aplikacji, trwałość i brak okropnego zapachu samoopalaczy – nie wiedzę żadnych minusów 🙂

  • Julka Niedźwiedzka

    Jeszcze kilka dni temu byłam przekona, że moim nieosiągalnym celem wiosny będzie paleta Too faced peach (nie wierzyłam że dotrze do Polski). Sephora jednak mnie zaskoczyła, i ku rozpaczy mojego portfela, wprowadzi wiele nowości. Lista must have jest długa i cały czas się powiększa. Wybierając kilka Summertime essentials zdecydowałam się na
    *wyżej wymienioną paletę
    *mascarę firmy Too faced better than sex waterproof
    *highlighter i bazę rozświetlającą firmy Burberry gdyż strobing jest prosty i daje zachwycające efekty
    *kosmetyki do pielęgnacji twarzy firmy Origins. Właściwie to od nich powinnam zacząć. Skóra musi być zadbana i zdrowa. Maseczki oraz kremy tej marki dzięki naturalnym składnikom przygotują twarz i poprawią nasze samopoczucie.
    *eyeliner Sephora ten nakładany na palec
    Podpunktów na pewno będzie więcej tym bardziej, że mając gips na nodze mam dużo czasu na przeglądanie stron z kosemtykami (nie mogę się w końcu uczuć 10 godzin na dobę ????).

    • Julka, specjalnie dla Ciebie zdjęcie, które zrobiłam, ale zapomniałam umieścić we wpisie 🙂 Panie z Two Faced twierdzą, że te cienie można nawet… zjadać i smakują jak czekolada. Ja nie polecałabym takich eksperymentów, ale wyglądają obłędnie 🙂

      • Julka Niedźwiedzka

        Cudowna dziękuję???? już się nie mogę doczekać maja.
        Te cienie naprawdę są słodkie. (przez przypadek się dowiedziałam nakładając je na usta aby je rozswietlić ????)

        • Ja nie próbowałam, ale koleżanka też mówi, że słodkie 🙂

  • karolina woźniak

    Wiosna i lato to dla mnie czas szaleństw w kosmetyczce. W zimie wole stonowane kolory,ale na wiosnę to juz nikt mi nie zabroni szaleć. W końcu musze się dopasować do kolorów jakie mnie otaczają. Mój hit- to niebieski tusz do rzęs i żółta kredka do oczu. to połączenie wydobywa z moich zielonych oczu blask ! Oj tak ,kocham to!

  • Aleksandra Jeka

    rozświetlacz to od wielu lat mój MUST HAVE na wiosnę i nie tylko. Mogę zrezygnować ze wszystkiego ale nigdy z rozświetlacza. Przez wiele lat używałam benefit a w tym roku odkryłam Mary-Lou marki the balm. Mary-Lou od razu skradł moje serce i jest teraz moim no#1. Dzięki niemu twarz wygląda na wypoczętą, świeżą i rozpromienioną – w skrócie wiosenny ideał

  • Izabela Kacprzak

    Bez dobrego pudru – ciągle szukam ideału. Świecąca skóra, szczególnie latem, skutecznie obniża mój poziom pewności siebie. Do tego tusz do rzęs (podobnie, mam kilku faworytów, ale ciągle w trakcie poszukiwań tego jedynego). Więcej nie potrzeba.

  • Aleksandra Schulz

    Bez rozświetlacza. Strobing zdecydowanie trafia w moje gusta. Wg mnie to nie kolory są podstawą wiosny i lata, a właśnie pięknie rozświetlona skóra. Niestarzejąca się zasada >> mniej znaczy więcej << idealnie oddaje moje wyobrażenie kobiety podczas ciepłych dni. Oraz, oczywiście, szeroki uśmiech!

  • Agata Woźniak

    Wiosny i lata nie wyobrażam sobie bez paletki sześcianików z nowej kolekcji lancome 🙂
    Może działać jako puder, róż, rozświetlacz, cienie do powiek a nawet bronzer przy mojej jasnej karnacji 🙂
    Wykończenie roziskrzonej tafli kojarzy mi się z mim ukochanym morzem widzianym od spodu (nurkuję 🙂 ), więc nawet w niepogodę czuję wiosnę/lato a i po nurkowaniu mogę z instruktora stać się piękną kobietą 🙂
    A ponadto, z pielęgnacji, wiadomo- dobra maseczka :). Teraz testuję trio miatur PETER THOMAS ROTH a zęby ostrzę na ibuki sleeping mask. Zamówione natomiast mają przyjść próbki tonymoly tomatox 🙂
    Oczywiście jestem kobietą- jutro mogę zmienić zdanie bez czego nie wyobrażam sobie wiosny/lata- ba zdanie mogę zmienić za sekundę :), choć te kosmetyki, które wymieniłam są już ze mną jakiś czas i jestem z nich naprawdę zadowolona 🙂

  • Beata Korpecka

    Bez jakiego kosmetyku nie wyobrażasz sobie wiosny/lata 2016?

    Bez kolorowych cieni do powiek.Uwielbiam ciepłe pory roku,lato i wiosnę,bo są pełne niesamowitych barw.W tych porach roku i na mojej twarzy królują kolory,szczególnie na powiekach.Nie wyobrażam sobie,by kolorowych cieni do powiek mogło zabraknąć w mojej kosmetyczce i wiosenno/letnim makijażu.Kolory powodują,że się uśmiecham,sprawiają mi niesamowitą radość,a kolorowe cienie do powiek idealnie podkreślają moje spojrzenie,dodają mu blasku i barwności.Kolorowy makijaż oka świetnie pasuje do zwiewnych sukienek,które kocham,eleganckich stylizacji,jak i tych na co dzień:) oczywiście nie przesadzam z kolorami na powiekach,wiadomo nie wszystkie na raz.Jednego dnia królują odcienie niebieskiego,innego dnia odcienie zieleni,jeszcze innego fiolety i brązy,wszystko zależy od koloru mojego ubrania.Stawiam na kolorki,bo do odważnych świat należy,a w życiu trzeba otaczać się kolorami,które dają wiele radości.

  • Magdalena Sz L

    baza Benefitu bardzo mnie zainteresowała, i to wcale nie przez półnagiego modela, ale przez wygładzoną cytrynę. tak się zastanawiam czy nie powinna być moim wiosenno/letnim must have. No i koreańskie piękno, o tak chciałabym 🙂 A tymczasem wiosny nie wyobrażam sobie bez kremu BB który koniecznie musi być wielofunkcyjny ( znalazłam takowy ale nie będę robić reklamy 😛 ) : dodać mojej skórze trochę kolorku, ale tylko trochę, co by bladość moja odeszła w niepamięć, rozświetlić wszak to hit teraźniejszy a nie chciałabym dodatkowego kosmetyku nakładać dla tego efektu, bo wiadomo im mniej tym lepiej i skóra nieobciążona, oczywiście musi nawilżać i odżywiać. To na wiosnę, bo latem wyobrażam sobie, i tak też robię, że gdy tylko mogę nie używam kosmetyków, prócz kremów na dzień i na noc( wspomaganych wodą termalną w spray’u w ciągu dnia) ale doskonale obchodzę się bez kolorówki oraz kosmetyków niekoniecznych. Wszystko ze mnie spływa więc szkoda zachodu. Ale nie wyobrażam sobie lata bez pomadki ochronnej z filtrami, usta moje na słoneczku bardzo pierzchną więc pomadka gości w moich letnich torebkach, kieszeniach spodenek, portfelu.

  • U mnie zdecydowanie podstawowym kosmetykiem na wiosnę i lato (a tak naprawdę na cały rok) jest filtr do twarzy. Mam bardzo jasną, delikatną i wrażliwą skórę więc słońce potrafi mi nieźle zaszkodzić. Od kilku lat regularnie stosuje filtry i widzę olbrzymią różnicę. Po cichutku też liczę na ich ochronę przed starzeniem się skóry. Moim faworytem jest Filtr Avene 50+ emulsja “suchy dotyk” do cery wrażliwej. Szczerze go polecam 🙂 Filtr z Avene jest fotostabilny oraz zawiera ochronę przed promieniami UVA i UVB. Do tego jest bezzapachowy, błyskawicznie się wchłania, nie bieli skóry i świetnie sprawdza pod każdy makijaż. Mój osobisty ideał 🙂

  • Monia

    Odpowiadając na Twoje pytanie nie było mi łatwo wybrać jednego kosmetyku. Mogłabym wymienić ich kilka, z którymi się nie rozstaję i czy to wiosna czy lato czy inna pora roku to rozstawać się nadal nie będę. Z racji kapryśnej i czasem całkowicie nieprzewidywalnej cery uważam na to jaki kosmetyk do twarzy kupuję. Bo podrażniona i zaczerwieniona twarz nie wygląda zbyt dobrze każdej pory roku. Z całą stanowczością i przekonaniem stwierdzam, że nie jestem w stanie sobie wyobrazić, że w mojej łazience brakuje płynu micelarnego. Oczywiście do skóry wrażliwej 😉 Czemu padło na niego? Bo nigdy mnie nie zawiódł, sprawdza się w każdej sytuacji i ewidentnie doskonale odświeża cerę wiosną i latem. Uwielbiam to uczucie po delikatnym przetarciu nasączonym wacikiem całej twarzy. Od razu nabiera ona blasku, energii i odświeżenia 🙂

  • Kamila Szramka

    Jak to sie zmienia, rok temu, kiedy nie byłam jeszcze dumna mama mojej Hani, powiedziałabym, że nie wyobrażam sobie wiosny i lata bez bazy matującej, tuszu, kredki etc. a dzisiaj z racji braku czasu(mama na etacie) cenię każdą chwilę w ktorej mogę użyć blyszczyka Dior lub wieczorem czekajac męża musnac usta czerwona szminka. Taki ekskluzywny minimalizm:)

  • Karolina Gil

    Po małych przemyśleniach, stwierdzam, że wiosny oraz lata nie wyobrażam sobie bez dobrego kosmetyku matującego! Choć wiosna jeszcze nie nadeszła, a zeszłoroczna wydaje się być bardzo odległa – to jednak wciąż pamiętam dlaczego nie lubiłam przeglądać się w lustrze po 3 i więcej godzinach od zrobienia makijażu. To nic, że kreska eyelinerem wyszła jakby malowana przez profesjonalistkę, na co to komu, że szminka wciąż nienagannie siedzi na ustach, a rzęsy tak długie, że chodniki można zamiatać, kiedy twarz świeci jak latarnia?! Moim zdaniem (lub z moją cerą) bez dobrej bazy matującej, żaden kosmetyk nie zaprezentuje się w pełnej krasie. Do tej pory najlepiej sprawdzają się u mnie kosmetyki matujące Kryolan, lecz wciąż poszukuje ideału. Pozdrawiam Cię Gosiu!

  • Lena Kulczyk

    Uwielbiam wiosnę za lekkość – nie tylko w modzie,ale i makijażu. Wystarczy niewiele, by wyglądac świeżo i naturalnie. Moim ostatnim odkryciem są kremowe cienie MUF, które nakładam nie tylko na powieki, ale i ramiona oraz kości policzkowe – efekt pieknego rozświetlenia, błysku a poza tym jestem miłośniczką kosmetyków kolorowych, którym zawsze staram się dodać dodatkowa funkcje – mniejsza kosmetyczka to dla mnie plus nie do przecenienia:)

  • Anna Gałaszewska

    Moja kosmetyczka jest wymagająca, ale przede wszystkim tej wiosny/lata nie może w niej zabraknąć pudru egipskiego! Pasuje on właściwie do wszystkiego! Nadaje blasku cerze, można go nałożyć na powieki, żeby spojrzenie było bardziej ponętne, lub na dekolt, żeby pięknie się świecił. Poza nim koniecznością dla mnie jest wodoodporny tusz – lubię mieć pięknie podkreślone oczy, ale wiosną uwielbiam spacerować wśród deszczu, a latem kąpać się w jeziorze, więc taki tusz to absolutny obowiązek!

    Anna

  • Karola

    Wiosny-lata 2016 nie wyobrażam sobie bez pomadki w odcieniu pięknej, intensywnej czerwieni. Od dawna obiecuję sobie, że będę codzienne malować usta i jakoś mi to nie wychodzi… Marilyn Monroe mawiała „jeśli masz zły dzień, pomaluj usta”. Ja mam plan malować je niezależnie od dobrego czy złego dnia aby czuć
    się cudownie kobieco ;)!

  • Emza

    Ja nie wyobrażam sobie wiosny i lata bez różu. Szczególnie na początku wiosny, moja skóra wygląda na poszarzałą, ziemistą i niedotlenioną…kiedy tylko uzyję różu, cera od razu nabiera blasku i świeżości. Spojrzenie nabiera głębi, a moja osoba od razu odbierana jest na wypoczętą i zdrową:)

  • ola

    Ja na wiosnę jestem spragniona kolorów i związanej z nimi energii! Po miesiącach zimowej szarzyzny wokół mam ochotę zaszaleć i zwykle wyrażam to małe szaleństwo odważniejszymi kolorami na ustach. Kolorowe pomadki potrafią ożywić stylizacje,dodać pewności siebie,przyciągać spojrzenia i znakomicie komponują się z wystającymi z torby świeżymi kwiatami,które o tej porze roku kupuję wyjątkowo namiętnie. Dobry humor na cały dzień zapewniony! 🙂

  • Diana Lee

    Jest cała masa kosmetyków bez których nie wyobrażam sobie wiosenno-letniej kosmetyczki. Są to zarówno kosmetyki do pielęgnacji ciała, włosów, twarzy, te kolorowe, jak i te, które swoim zapachem potrafią działać cuda. A ja uwielbiam aromatyczne kosmetyki i perfumy. Ulubiony zapach potrafi mnie zaczarować, zrelaksować i ukoić moje zmysły (uwielbiam szczególnie długie kąpiele z pachnącymi kosmetykami). I to właśnie do kategorii „zapachy” należy mój ulubieniec na wiosnę i lato 2016. Otóż kilka miesięcy temu na jednym z blogów przeczytałam o zapachu Dolce & Gabbana D&G L´Imperatrice 3. Jego autorka była nim zachwycona. A że w jego skład wchodzą moje ulubione nuty zapachowe ( m.in. jaśmin i piżmo) kupiłam go w ciemno 🙂 I to był bardzo dobry wybór. Zakochałam się w nich i już od pierwszego użycia wiedziałam, że się z nimi nie rozstanę. To świeży, dziewczęcy i nietuzinkowy zapach – jak dla mnie w sam raz na ciepłe wiosenno-letnie dni. Dlatego nadchodzącej wiosny, a potem lata (jak i jeszcze nie jesieni ;)) nie wyobrażam sobie bez wody toaletowej L´Imperatrice 3.

    Ps: Ciekawie się prezentują się te nowości, zwłaszcza opakowania Tony Moly są urocze 🙂

    • Diana, mam dla Ciebie zestaw kosmetyków, proszę odezwij się do mnie na priv bądź maila 🙂

  • Anna Janina Kloza

    Nie wyobrażam sobie wiosny bez kolejnej pomadki w odcieniu czerwieni: może to być czerwień głęboka wpadająca w bordo, lub bardzo ciepła, karminowa lub niezwykle nasycona zimna czerwień. Szukam u Estee Lauder i Diora, choć niezłe są też pomadki matujące Golden Rose. Ta polska firma zaskakuje ilością odcieni, choć niektórzy odrzucają ją ze względu na produkcję kosmetyków w Turcji. Mnie jeszcze nigdy te pomadki nie uczuliły, a skórę mam dosyć wrażliwą. Ostatnio miałam ważne spotkanie służbowe i tak się wystraszyłam, że nie mam pomadki, że już chciałam pod byle pretekstem wyjść na chwilę i ją kupić. Na szczęście wrzucam po kilka do torby i przepakowując się do innej czasem jednej nie zauważam. Moje ,,zbawienie” leżało na samym dnie i …ratowało sytuację moich ust! Poza tym jestem olejomaniaczką, ale to temat na poemat!! Pozdrawiam.

  • Martyna

    Nie wyobrażam sobie gorących dni bez nawilżanych chusteczek do demakijażu, chociaż używanych niekoniecznie w tym celu. Kiedy żar leje się z nieba, a my wylewamy z siebie siódme poty podczas najnormalniejszych czynności skóra na naszym ciele staje się nieprzyjemnie lepka, a chusteczki , które nie zostawiają tłustego filmu pomagają nam się zarówno odświeżyć, jak i ochłodzić, a to już zapewnia niezbędny dla normalnego funkcjonowania kompfort

  • Dla mnie wiosna to kolorowe i soczyste usteczka, kuszące i urzekające wszystkich na około. Bardzo podoba mi się linia nowych błyszczyków, które proponuje marka Dior i na pewno, któryś z nich zasili moją kosmetykę tej wiosny 🙂

  • Eliza Hartenberg

    Nie wyobrażam sobie dnia bez toniku do twarzy, który skutecznie budzi moje oczy…następnie kremu z filtrem, lekkiego pudru mineralnego i tuszu do rzęs, którego nie musze nakładac kilkanaście razy aby uzyskać efekt. Tak “zrobiona” czuję się swieżo i lekko a moja skóra dziękuje mi za to każdego dnia 🙂

  • Kasia Pisowodzka

    Gosiu, ja nie wyobrażam sobie wiosny bez rozświetlacza! Nawet niewielka ilość dodaje twarzy świeżości i młodzieńczości, pozwala podkreślić nasze największe atuty, ukryć zmęczenie. Te w płynie wymieszane z podkładem/kremem BB dają subtelny efekt promiennej cery, te w kamieniu świetnie się sprawdzają nie tylko z różem, ale także i solo. Nie trzeba nawet pełnego makijażu, żeby ten mały trik widocznie i zarazem bardzo delikatnie podkreślił nasze oblicze i nadał wiosennego, zdrowego wyglądu. Rozświetlacz robi różnicę! 🙂

  • Paulina

    Jako okularnica nie wyobrażam sobie wiosny bez porządnego tuszu do rzęs i ciekawej palety cieni. Wasze wpisy przypomniały mi również o moim postanowieniu na 2016 rok – odnalezieniu nowego zapachu, który pokocham! Na wiosnę zatem szykuje mi się wizyta w Sephora:) no i muszę sprawdzić te koreańskie kosmetyki-gadżety! Pozdrawiam!

  • Magda Tanaś

    Wiosna to okres kiedy wszystko budzi sie do życia dlatego nie wyobrazam sobie wiosny a pozniej lata be zozywczego zelu do twarzy ktory codziennie rano i wieczore budzi mnie do zycia i oczyszcza moja skore? nie wuobrazamsobie równiez wiosny bez energetycznych kolorw dlatego uwielbiam soczyste kolorowe pomatk do ust i błyszczyki ak i odswiezajace i pobudzajace do życia roże do policzkow uwazam, że idealnie odswiezją nasza cerę i ożywiaja kazda nawet najbardziej szaea cere do życia. Dlatego dziewczyny zrobcie sobie maa przyjemność na wiosnę i kubcie sobie choc drobiazg nowa szminkę, błyszczyk lub nowy róż do poloczków a lepsze samopoczucie gwarantowane.. :)))

  • Ola Turek

    Wiosny nie wyobrażam sobie bez najprostszego kosmetyku: intensywnie nawilżającego kremu! Po nawet łagodnej zimie, moja skóra twarzy jest masakrycznie wysuszona i nawet najbardziej natłuszczające kremy nie dają sobie rady 🙁 To mój absolutny must-have i uwielbiam co roku testować nowe. Dzięki niemu po jakimś czasie skóra promienieje, w sam raz na tę porę roku. Niczym przyroda, moja cera budzi się do życia 🙂

  • Agnieszka Zasadzinska

    Cześć Gosia! Super ciekawy wpis i przepiękneee zdjęcia! Nie mogę oderwać od nich oczu!

    Ja nie wyobrażam sobie lata i wiosny bez nowych perfum! Co roku kupuję nowy zapach i traktuję to jako “nowy rozdział”. Nie wracam wspomnieniami do zeszłych lat ze “starym” zapachem tylko tworzę coś zupełnie nowego i wiem, że za rok za dwa te zapach będzie mnie przenosił w wiosnę/ lato 2016.

    Na ten sezon już wybrałam sobie zapach! Jest to woda toaletowa Marc Jacobs BLUSH, jest to nowość która mnie oczarowała a ponad to nie kojarzy mi się z żadną koleżanką, ciocią, mamą, jest zapachem zupełnie nowym, oryginalnym i jestem gotowa z nim na podbój wiosny/ lato 2016!

  • Magda Warcholińska

    Ciężko było mi wybrać jeden kosmetyk bez którego nie wyobrażam sobie wiosny/lata. Postawiłam na peeling w pudrze Métamorphose Sephora, jest to moje całkiem niedawne odkrycie. Ten magiczny puder złuszczający naprawdę działa cuda, już od pierwszego użycia. Moim zdaniem ma same zalety a jeszcze bardziej przekonał mnie fakt, że jest on odpowiedni dla każdego typu skóry. Może być stosowany samodzielnie lub wymieszany z produktem do demakijażu. Z tego kosmetyku napewno nie będę rezygnować niezależnie od pory roku.
    Wiosna/lato to trend make up ,,no make up” a ten puder idealnie sprawdzi się żeby przywrócić skórę dziecka i przygotować skórę do dalszej pielęgnacji. Zainspirowana zadaniem konkursowym stworzyłam kolaż:

    • Agata Woźniak

      Stosowałam ten peeling i byłam nim absolutnie zachwycona, ale jest bardzo agresywny- po kilku miesiącach regularnego stosowania (raz w tygodniu) okazało się, że pozbawił mojej skóry warstwy ochronnej naskórka, więc uważaj z nim 😉

      • Dziewczyny generalnie peelingu mechaniczne niestety uszkadzają naskórek. Też nie powinny być często stosowane, bo mogą zniszczyć barierę ochronną skóry. Ale jak stsosowany z umiarem to powinno być ok 🙂

  • Muszę przestać czytać tego bloga, bo przez niego ciągle szukam nowości w Sephorze 😀 Jeśli chodzi o kosmetyk, ja wprost nie wyobrażam sobie okresu wiosenno/letniego bez wody termalnej. Moja lodówka jest po brzegi wypełniona wodą w sprayu i noszę ją ze sobą wszędzie. Nieważne od miejsca i okoliczności mam w głowie spokój, że zawsze mogę się odświeżyć, schłodzić i nie chlustać na świeżo zrobiony makijaż taflą wody z kranu. Dodatkowo, stosowanie wody termalnej w ciepłe dni bardzo fajnie utrwala mi ów makijaż, więc na letni okres to dla mnie rzecz, bez której po prostu nie opuszczam domu. Nieważne czy to wyjście na miasto, na spotkanie z przyjaciółmi czy na grilla lub rower – przydaje się w każdej sytuacji. 🙂

  • Wicia

    Dziewczyny piszą tutaj o kosmetykach, które z pewnością byłyby wiosną bardzo przydatne- zwłaszcza cienie do powiek, ja jednak nie wyobrażam sobie wiosny bez dobrego balsamu do ust! Wiem, że potrzeba posiadania tego kosmetyku to raczej domena zimowej pogody, ale myślę, że zadbane usta są bardzo ważne, ponieważ nawet najlepsze kosmetyki nie “uratują” sytuacji, jeśli usta będę spierzchnięte. Moje bez odpowiedniej pielęgnacji są takie niemal cały rok, więc kosmetyk do ust jest dla mnie niezbędnikiem… Teraz stosuję balsam truskawkowy EOS, myślę, że na wiosnę nie zrezygnuję z tej marki, ale może zaszaleję i wypróbuję inny wariant- może wanilia-mięta? Dziewczyny- jeśli polecacie jakiś wariant, z chęcią skorzystam z wszelkich rad 🙂

    • Ja mam obecnie owoce leśne, ale nie mogę się nadziwić temu jak EOS skradł serca wszystkich, ja niestety nie jestem nim zachwycona i wciąż szukam idealnego balsamu. 🙁

  • Standardowo jak co roku nie wyobrażam sobie wiosny bez produktu z wysokim filtrem 🙂 Ostatnio zakochałam się w WHITE EGG od SKIN79 🙂 filtr 50 zdecydowanie wpływa na jakość i ochronę mej cery 🙂
    Genialny post 🙂 Dzięki Tobie dowiedziałam się o nowych aromatach, kusi mnie ta drzewna kompozycja 🙂 Nie ukrywam z wypiekami na twarzy czytałam o PETER THOMAS ROTH – innowacyjne maski do twarzy brzmią kusząco 🙂 Konsystencja jest zabawna, a ja jako maniak pielęgnacji nie mogę przejść obok nich obojętnie 🙂 Miłego seansu, chociaż podejrzewam,że już dawno opuściłaś kino 🙂

  • Ewelina

    Wiosna to zdecydowanie czerwona pomadka, bo wciąż mi brak koloru. A lato to czas, w którym zdecydowanym numerem jeden jest wodna mgiełka do twarzy <3

  • Diana Lee

    Pięknie dziękuję 🙂
    Gratulacje dziewczyny 🙂

  • Wielka szkoda, że nie zrobiłaś zdjęcia z tą “czarną” szminką na ustach, bo jestem bardzo ciekawa, jak wygląda efekt. Sam pomysł naprawdę świetny no i oryginalny 😉

  • Justyna

    Ja zawsze stawiam na zdrowe i bezpieczne produkty. Stosuję minerały od Earthnicity Minerals i mam gwarancję że nic mnie nie podrażni 😀 Do tego są takie lekkie na twarzy 😀