CHANEL lakier do paznokci – czy jest wart swojej ceny?

W lakierze do paznokci Chanel w odcieniu Blue Boy zakochałam się już dawno temu, kiedy Chanel wprowadziło w 2011 roku kolekcję Les Jeans de Chanel. Jednak jego cena – około 100 zł – mocno odstraszała mnie od zakupów.

Pod koniec roku zaczęłam robić porządki w łazience i w końcu zabrałam się do koszyka z lakierami, co nie dawało mi spokoju i od dawna obiecywałam sobie, że w końcu zrobię selekcję miliona lakierów do paznokci, których i tak w 99% nie używam. Jak się okazało wyrzuciłam prawie wszystkie. Były tam różne marki – Inglot, Opi, Kiko, Sally Hansen, Sephora etc. (najwięcej Kiko kupionych na przecenie w Hiszpanii po 1,5 Euro). Około 50 buteleczek w każdym kolorze, jaki sobie wymyślicie – ale albo stare, wyschnięte albo już niemodne odcienie. Wtedy pomyślałam, że czas wybrać kilka bazowych kolorów, które będą pasować mi do wszystkiego. Od razu pomyślałam o Chanel Les Vernis i jeansowym odcieniu Blue Boy nr 555 (podobno szczęśliwa liczba!), który ostatnio też widziałam u lakierowej maniaczki Evy Chen. 

chanel lakier

Czy warto kupić Chanel lakier do paznokci?

Według mnie wszystko zależy od koloru. Zauważyłam, że dobrze dobrany odcień na paznokciach mogę nosić tygodniami i nie przeszkadza mi, ani mnie nie irytuje, wręcz sprawia mi przyjemność patrzenie na niego. Tak jest z Blue Boy, który pasuje do mojej garderoby i nie razi intensywnym kolorem po oczach. Początkowo miałam chrapkę na kultowy odcień Blue Majorelle Yves Saint Laurent, ale stwierdziłam, że będzie bardziej odpowiedni latem. Druga sprawa to jakość – nie mam czasu, by co dzień malować paznokcie, zwłaszcza, że tego nie lubię, a wyprawa do manikiurzystki 2 razy w tygodniu to jednak droga impreza. Lakier Chanel pod tym względem sprawdza się i jest chyba jednym z najlepszych, jakich używałam. Ale może dlatego, że stosuję również bazę pod lakier i top coat Formula X, o czym pewnie jeszcze napiszę, bo są świetne.

chanel lakier_20 Lakier Chanel – ZALETY

  • Oryginalny kremowy kolor jeansu, którym jestem zauroczona – nie tylko dlatego, że ma w swojej nazwie Boy😉
  • Trwałość – bardzo dobra, lakier utrzymuje się w dobrym stanie na paznokciach od 3 – 7 dni
  • Pędzelek – nie za cienki, nie za gruby, świetnie wyprofilowany, dzięki czemu taki lakierowy laik jak ja rozprowadza go niczym paznokciowy wirtuoz! Nie muszę martwić się też o pobrudzone skórki, co zawsze mnie wkurzało
  • Szybkie schnięcie – czekam 5-7 minut i mogę wrócić do pracy, choć oczywiście uważam, by nie zniszczyć swojego dzieła przez kilka godzin;)
  •  Piękne opakowanie – aż przyjemnie postawić je w łazience

Lakier Chanel – WADY

  • Cena – nie można o niej nie wspomnieć, ale biorąc pod uwagę fakt, że niezadowolona z koloru kupiłabym pewnie ze 3 inne lakiery i leżałyby w szafce, to na pewno opłacało się
  • Ścieranie się końcówek – niestety zauważyłam, że czasami na drugi dzień od pomalowania już delikatnie ścierają mi się końcówki, choć nie zawsze. Być może zależy to od techniki nakładania lakieru, grubości warstw lub czasu schnięcia. Kiedy jestem bardziej cierpliwa i przykładam się do malowania, lakier dłużej wygląda perfekcyjnie. Jeśli spieszę się i maluję paznokcie na szybko, zaraz przed wyjściem, zawsze o coś zahaczę! Czy tylko ja tak mam???
  • Krycie – niestety lakier jest słabo napigmentowany, przez co 2 warstwy to minimum. Ja nakładam 3, żeby nie mieć prześwitów.

Lakieru Chanel używam od ponad miesiąca i na pewno kupię kolejną buteleczkę ze względu na oryginalny kolor i jakość produktu. Pewnie będzie to jeden z kultowych odcieni czerwieni Chanel.

A jakich lakierów najczęściej Wy używacie? Macie swoje ulubione marki, kolory, technikę nakładania?

chanel lakier_4Processed with MOLDIVchanel lakier_11

  • Izabela K.

    Mimo wszystko nie wyobrażam sobie (jak na razie) takiego wydatku na lakier do paznokci. Te drogeryjne też wytrzymują do tygodnia, zwłaszcza z bazą i topem i dobrze kryją już po nałożeniu dwóch warstw. Kolor jest piękny ale jak dla mnie niewart swojej ceny 😉

    • Pewnie, każdy ma swoje preferencje 🙂 Ja zakochałam się w kolorze, ale jak spotkam coś tańszego, co przekona mnie też jakością, chętnie zamienię 🙂 Choć z tego jestem mega zadowolona 🙂

  • Sylvia

    A ja muszę powiedzieć, że masz przepiękne zdjęcia! Odwiedzam kilka ulubionych blogów m.in. Kasi Tusk i uważam, że prezentujecie genialny poziom estetyczny. Aż chce się mieć wszystkie produkty, które polecasz! Tak samo czytając, wiem, że piszesz szczerze. Z przyjemnością tu zaglądam po inspiracje.
    Pozdrawiam Cię serdecznie Gosiu 🙂

  • Katie

    3 do 7 dni? Gosiu jak zazdroszczę! Miałam raz i po dwóch dnia nie było co ratować 🙁 kolor jest przecudowny!

    • Kasiu, może to zasługa tych 3 kroków Formula X, których używam, bo one przedłużają żywotność lakieru. A może techniki albo świeżości produktu? A jaki miałaś kolor?
      No ten niebieski to moja miłość <3 Przypomina mi torochę niebieski używany w pracach James'a Narresa.

      • Katie

        Ja bym z bazą i topem pewnie oszalała, bo pracuje przy komputerze cały dzień, więc i tak po dwóch dniach lakier wymaga zmiany (może gdybym krótkie cały czas miała, to byłoby też inaczej). A kolor klasyczna czerwień (swojego czasu malowałam tylko na ten kolor) 🙂 Teraz beże (bo najwygodniej) 🙂

        • Kasiu, ja też pracuję przy laptopie, ale jest OK, pewnie dlatego, że mam krótkie paznokcie 🙂
          Wiem, że z kolorami to jest tak, że ma się okresy – ja teraz mam na niebieski, ale już kusi mnie czerwony, beże oczywiście też, choć do tej pory ciężko było mi dobrać odpowiedni odcień nude. Ostatni nailsinc, który poleciła mi pani w Sephorze stoi na półce i muszę go komuś oddać, bo na moich paznokciach wygląda koszmarnie…

  • Katy Von Grimm

    Mam 2 lakiery Chanel, wlasciwie to jedyne kosmetyki tej marki ktore mam w kosmetyczce. Bezowy ( 539 June) i rozowy (519 Rose Exuberant), szczerze przyznaje ze to moje ulubione lakiery, troche wstrzymuje sie z uzywaniem ich bo jednak cena robi swoje 😉 Kolor wyglada piekne przez 6-7 dni, zazwyczaj po 3 dniach dodaje jedna warstwe i nic po za tym. Baaardzo kusi mnie lakier YSL Corail Divin, ale z tym poczekam do urodzin 🙂

    • Oglądałam też ten beżowy i różowy i zastanawiałam się nad nimi, ale potem zamówiłam sobie 3 odcienie nude od Deborah Lippmann, w których też zakochałam się dawno temu i zawsze chciałam mieć, a pomyślałam, że i na ślub się przydadzą, bo są naprawdę piękne (pokażę niedługo na blogu, bo jeszcze testuję). Ale z tego, co piszesz, Chanel u Ciebie się sprawdza, i dobrze, szkoda, żeby za ceną nie szła jakość. Ten koralowy YSL też świetny, zwłaszcza w wakacje musi pięknie wyglądać. Ja latem kupię sobie Blue Majorelle YSL 🙂

  • Ja rownież zwróciłam na niego uwagę i byłam rozczarowana rozwarstwiona konsystencją, która rzuciła się prosto w oczy. Mnie jako potencjalną klientkę nie przekonało. Buteleczkę dokładnie obejrzałam i od razu odstawiłam na miejsce z którego pochodziła . Nie kupiłam! Dlatego, że w taki sposób moje lakiery wyglądają jak są bardzo stare, a ich miejsce jest na specjalnej półce w lodówce.

    • Joasiu, musiało coś z nim być nie tak, ale to rzeczywiście rozczarowujące. Może tester był stary?
      Ten mój kupiłam już zapakowany, wiec nie oglądałam wcześniej, nie rozpakowywałam. W środku jest kuleczka, by przed użyciem wstrząsnąć, do czego się stosuję i nie zauważyłam, by był rozwarstwiony. Teraz planuję zakup czerwieni, więc przyjrzę się bardziej, zanim zapłacę 🙂

  • Monika Barańska

    Kolor jest po prostu cudowny.Nie mam ulubionej marki lakierów, bazuje raczej na tym jaki kolor mi się podoba. Moim pomocnikiem w walce od dłuższą trwałość lakieru na paznokciach jest top coat insta- dry z sally hansen taki w czerwonej buteleczce, można wypróbować bo cena nie zwala z nóg, jak się nie sprawdzi nie mamy poczucia winy 🙂
    P.S. Bardzo mi się podobają recenzje takich droższych produktów nad którymi trzeba się dłużej zastanowić i warto poznać opinie innych żeby później nie żałować zakupu.

    • Monika, dzięki 🙂 Czyli masz podobnie jak ja, kolor na 1 miejscu, choćby nie wiem, jak dobry był lakier, to często czuję się źle w jakimś kolorze i nie mam ochoty ponownie go nakładać.
      Dzięki za polecenie top coat SH – spróbuję, bo lubię jak lakier szybko schnie, a ta marka rzeczywiście ma dobre produkty tego typu. Szkoda, że nie widziałam, bo Pani w Sephorze od razu poleciła mi Formula X, z której jestem zadowolona, ale może SH jest równie dobra, a nie taka droga. Sprawdzę 🙂

  • Piękny kolor, podoba mi się w buteleczce i na kimś :). Sama nie za dobrze czuję się mając tak pomalowane paznokcie.

  • Weronika Wróblewska

    Mam lakier Chanel z jesiennej kolekcji-piękny kasztan 🙂 wart swojej ceny! W lakierowym koszyku mam tez Diora,Lancome, estee lauder,opi,orly i essie. Najbardziej lubię esiaki -za latwosc w nakladaniu i szybkie wysychanie

    • Weronika, a jak oceniasz lakiery Lancome i Estee Lauder? Chanel na razie są moimi ulubionymi 🙂 I oczywiście ukochany Tom Ford – czerwień Smoked Red 🙂

  • Izabela Bieniaszewska

    Gdzie można go kupić? Szaleję za tym odcieniem i wiem, że mojej przyjaciółce na pewno się też spodoba, a zbliżają się jej urodziny… 🙂

    • Iza, w każdej Sephorze i Douglasie powinien być 🙂 Od 6 kwietnia ma być też nowa linia żelowych lakierów Chanel, najlepsze odcienie w niej będą, więc zobacz może ten też akurat 🙂

      • Izabela Bieniaszewska

        Właśnie nie w każdej, ale to może po prostu przypadłość Kielc, gdzie są 4 odcienie na krzyż i wszystkie widać, że już odleżały trochę 😉
        Na szczęście będę jeszcze w Krakowie i Warszawie przed jej urodzinami, więc może tam go znajdę.
        W każdym razie-bardzo dziękuję!

        • Wiesz co, może tak być. Bo ja np. w Warszawie od miesięcy szukam klasycznej czerwieni Chanel i nie ma… Bo właśnie czekają na tą zmianę palety barw. A i jeszcze Pani w Sephorze mi mówiła, że jak przychodzą do nich nowe lakiery to 3-4 buteleczki na tydzień i natychmiast znikają… Ale ten niebieski akurat powinien być. Zapytaj, może Ci sprowadzą? A jak nie zobacz może gdzieś online można kupić?

          • Izabela Bieniaszewska

            Jak to się mówi-nie spocznę dopóki go nie znajdę 😉
            Niestety nie wiedząc czemu Sephora i Douglas nie sprzedają Chanel on-line.
            Ale będę jeszcze szukać 🙂

          • Bo Chanel nic nie sprzedaje online – marka luksusowa, która ma taką politykę. No szkoda…
            Ale wpisałam w Google i wysykoczyły 2 sklepy wyszukane przez ceneo, które sprzedają online ten lakier, ale nie znam ich, więc nie wiem, czy to oryginalne: http://www.ceneo.pl/17769314#tab=click_scroll
            Trzymam kciuki, żeby się udało!

          • Izabela Bieniaszewska

            Przed kupieniem Blue Boy’a dostałam czerwony lakier Chanel Dragon. Widziałam, że pisałaś, że może się na czerwień skusisz 🙂 Jeśli tak, to polecam ten odcień! Jest obłędny i bardzo dobrze kryje! Muszę przyznać, że bardzo udany prezent mi się trafił 🙂

          • Dragona niestety nie ma już w nowej kolekcji 🙁 Kupiłam za to Pirate i niestety, nie jest to moja czerwień 🙁

          • Izabela Bieniaszewska

            Mój Dragon był kupiony niecały tydzień temu. Do tego Pirate, ale jako szminka-dużo lepiej wygląda niż lakier.

  • Monika Małyniak

    Ja uwielbiam lakiery Paese – trzymają się nawet do tygodnia w dobrym stanie, a cena jest 10 razy niższa. Łatwo się nakładają, dobrze kryją, szybko schną. Najlepsze.

    • Ostatnio je oglądałam, jeszcze raz się im przyjrzę 🙂 Pytanie, czy są pozbawione szkodliwych sunstancji? Koniecznie muszę podpytać u nich na stoisku 🙂

  • Ja używałem wielu lakierów tej firmy i bardzo je sobie cenie.

  • Zgadzam się 🙂

  • Mam słabość do Chanel pod każdą postacią… Choć lakier jeszcze u mnie nie gościł, chciałabym mieć chociaż jedną buteleczkę. I nawet gdyby miał sobie tylko stać i ładnie wyglądać, chciałabym go mieć. To już chyba obsesja? 😉