Pantene Expert Age Defy: Włosy młodsze o 10 lat? Testuję!

Wypadające, cieńsze, bardziej łamliwe niż zwykle, bez życia, pozbawione blasku włosy. Brzmi znajomo? Zanim zrobicie skok na aptekę i zakupicie tuzin najlepszych suplementów na rozwiązanie Waszych problemów, przeczytajcie mój tekst.

Zawsze należałam do dziewczyn, które miały najładniejsze włosy. Koleżanki zazdrościły grubego kucyka, który nie mogła utrzymać żadna gumka, a fryzjerzy zachwycali się ich niebywałą ilością. Myślałam, że tak będzie już zawsze. I choć wciąż uważam, że pod tym względem jestem szczęściarą, to niestety w ostatnich miesiącach coś się zmieniło. Może to były też lata, ale przeświadczona, że mam najpiękniejsze włosy na świecie, być może nie zauważałam pewnych symptomów związanych ze… starzeniem się.

Zaraz… Chwila! To włosy też się starzeją?

W swojej naiwności wyparłam tę prostą zależność między upływającym czasem, a zmianami w wyglądzie włosów. Tak bardzo byłam zajęta dbaniem o zdrową skórę twarzy po 30., że nie zauważyłam, że coś niedobrego dzieje się z moimi włosami. Choć ich pielęgnacja była wzorowa – najwyższej jakości produkty, regularne podcinanie końcówek, farbowanie ekologicznymi produktami. Jak się okazuje, czasu nie da się oszukać. Ale można poprawić kondycję wymagających szczególnej pielęgnacji włosów, dobierając odpowiednie produkty.

Włosy młodsze o 10 lat? Teraz to możliwe!

Wiemy, że żaden cud-krem nie odmłodzi naszej skóry, podobnie jest z włosami. Żaden szampon czy odżywka nie cofną czasu. Za to mogą skutecznie sprawić, by włosy wyglądały jak 10 lat młodsze. Takie zadanie postawił sobie zespół ekspertów Pantene i po 10 latach badań (!) stworzyli linię Pantene Expert Age Defy zwalczającą pierwsze oznaki starzenia się włosów.

Pantene Expert Age Defy – testuję!

pantene expert age defy_opinie_7

Kilka tygodni temu zostałam zaproszona przez markę Pantene do przetestowania najnowszej linii produktów do pielęgnacji włosów Age Defy. Nie ukrywam, że ucieszyłam się, gdyż od kilku miesięcy moje włosy zaczęły nadmiernie wypadać, mimo zdrowej diety i używania świetnych kosmetyków zaczęło być ich widocznie mniej… Co jest z nimi nie tak??? – pytałam Panią w aptece, która poradziła mi, bym kupiła sobie zestaw witamin. Nie pomogło. Linia Pantene Expert Age Defy pojawiła się więc w odpowiednim momencie. Jeśli mogę znaleźć ratunek dla moich włosów i choć trochę poprawić ich wygląd, to wchodzę w to!

pantene expert age defy_na cienkie wlosyJak działa linia Pantene Expert Age Defy?

Kolekcja powstała, by rozwiązać zarówno problem starzenia się włosów, jaki i ich uszkodzeń. Często zmagamy się z przerzedzającymi się włosami, nie wiedząc, że są to symptomy starzenia się włosów (patrz: ja). Odpowiedzią na te problemy jest linia Pantene Expert Age Defy, zaprojektowana z myślą o kobietach ceniących sobie profesjonalną pielęgnację. Dzięki produktom, które powstały z zastosowaniem najbardziej zaawansowanych technologii Pantene kobiety będą mogły cieszyć się zdrowymi, pełnymi blasku i sprężystości włosami wolnymi od uszkodzeń. Jednym słowem – żegnajcie stare, witajcie nowe! Brzmi pięknie – ale czy naprawdę działa?

Skąd mam wiedzieć, że moje włosy starzeją się? 7 oznak:

  • Wizualne przerzedzenie
  • Matowy kolor
  • Łamliwość
  • Rozdwojone końcówki
  • Puszenie się
  • Niezdyscyplinowane siwe pasma
  • Przesuszenie

Ile z tych punktów możecie zauważyć u siebie? Ja naliczyłam 4, czyli więcej niż połowę. By pozbyć się symptomów upływającego czasu zaczęłam używać regularnie linii Pantene Expert Age Defy. Na kurację składają się 4 produkty: szampon, odżywka, maska i kuracja zagęszczająca. Czy zdały egzamin? Oto moje wrażenia!

PANTENE EXPERT AGE DEFY – MOJA OCENA

pantene expert age defy_opinie_3

KROK 1.
SZAMPON ZWALCZAJĄCY OZNAKI STARZENIA
– włosy jak 10 lat młodsze
Cena 29,99 zł

Z potrójnym kompleksem odżywczych składników – kofeiny, niacynamidu i pantenolu, pomaga zwalczać oznaki starzenia się włosów, dzięki czemu wyglądają nawet na 10 lat młodsze.

pantene expert age defy_szampon_opinie

MOJA OCENA: Ten szampon to absolutna podstawa, a jak wiadomo podstawy muszą być solidne. Ma wszystkie atuty idealnego szamponu – poręczne, ale też eleganckie opakowanie z praktycznym zamknięciem i podobnie jak maska oraz odżywka pachnie słodko, ale nie dusząco, świetnie się pieni i nie obciąża włosów. Efekty? Czyste, lśniące i zdrowo wyglądające włosy. Naprawdę, choćbym chciała, nie mogę tu do niczego się przyczepić.

KROK 2.
ODŻYWKA ZWALCZAJĄCA OZNAKI STARZENIA
efekt jak z salonu fryzjerskiego w przystępnej cenie
Cena 29,99 zł

pantene expert age defy_opinie_2

Farbowanie, stres, życie w biegu, mnóstwo spraw na głowie i wiek… Kiedyś moje włosy, nawet jeśli umyłam je pierwszym lepszym szamponem (zdarzało się nawet, że męskimJ), wyglądały jak z reklamy Pantene – gładka, lśniąca tafla super długich włosów była moim największym atutem. Cóż, z czasem straciły swój blask. Zaczęłam więc używać nabłyszczaczy, które były tylko chwilowym rozwiązaniem. Czy Pantene rozwiązało mój problem?

MOJA OCENA: Odżywka zwalczająca oznaki starzenia się zaskoczyła mnie pod wieloma względami. Przede wszystkim tym, że mogę porównać jej działanie do super profesjonalnych produktów używanych w salonach kosmetycznych. To jej największa zaleta, którą z pewnością doceni wiele kobiet. Zazwyczaj produkty profesjonalne są niestety bardzo drogie. I nie każda z nas ma możliwość wydania większej sumy na odżywkę, która ledwo wystarczy na miesiąc. Pantene stanęło na wysokości zadania dostarczając nam profesjonalny i skuteczny produkt w przystępnej cenie. Włosy już po pierwszym użyciu są super miękkie, lśniące i miłe w dotyku, przez co z pewnością wyglądają na młodsze. Dowód? Non stop się nimi bawię, nie mogąc nadziwić się widocznej zmianie – zauważyła to na ostatnim spotkaniu ekspertka Pantene, Agnieszka Płusa, której porad dotyczących włosów już niedługo będziecie mogły posłuchać w pierwszym odcinku cyklu Small Talk Beauty!:) W każdym razie Agnieszka stwierdziła, że chyba muszę bardzo lubić moje włosy, bo ciągle ich dotykam! Tak, zdecydowanie teraz o wiele bardziej się lubimy…

KROK 3.
ODMŁADZAJĄCA MASKA DO WŁOSÓW
intensywne nawilżenie
Cena 36,99 zł

pantene expert age defy_maska_do wlosow_opinie

Tu sięgamy już po trzeci stopień wtajemniczenia, czyli maskę do włosów do zadań specjalnych. Stosuję ją zamiennie z odżywką 2 razy w tygodniu. Jej zadaniem jest zapobiegać starzeniu się włosów i odmłodzić zniszczone, cienkie pasma.

pantene expert age defy_maska_do wlosow_opinie_2

MOJA OCENA: Uwielbiam bogate, treściwe i wydajne produkty. Taka też jest odmładzająca maska, którą nakładam na całość włosów – od cebulek aż po końce. Początkowo myślałam, że tak intensywnie odżywiający produkt obciąży włosy. Nic takiego się nie stało. Po wysuszeniu włosy lśnią, są pięknie nawilżone i sprężyste. Dodatkową zaletą jest fakt, że maska cudownie pachnie – słodko i zmysłowo. Lubię nakładać ją podczas kąpieli po długim dniu pracy, a jej zapach kojarzy mi się już tylko z relaksem, wanną pełną piany i ulubionym magazynem.

KROK 4.
KURACJA ZAGĘSZCZAJĄCA WŁOSY
nawet do 6 500 więcej włosów
Cena 36,99 zł

pantene expert age de

Od super gęstych włosów do coraz rzadszych… Rada? Zagęszczająca kuracja Pantene, która pogrubia włókna włosów, sprawiając wrażenie, jakby było ich nawet do 6 500 więcej.

MOJA OCENA: Zmianę widziałam już po pierwszym użyciu odżywki w płynie. Włosy na pewno wydawały się gęstsze i bardziej witalne. Po regularnym stosowaniu efekt zaczął być jeszcze bardziej widoczny – koleżanki zaczęły pytać, czy właśnie wyszłam od fryzjera, ale nie potrafiły stwierdzić, co dokładnie się zmieniło. Podoba mi się też łatwość użycia produktu – spryskujemy włosy suche bądź wilgotne po umyciu i wcieramy go u nasad i gotowe!

pantene expert age defy_kuracja zageszczajaca wlosy_opinie

Używałam już przeróżnych produktów do włosów polecanych przez fryzjerów, ale zawsze przeszkadzały mi ich wysokie ceny. Dlatego tak mile jestem zaskoczona świetnymi rezultatami oraz jakością linii produktów do pielęgnacji Pantene Expert Age Defy, które działają i wyglądają jak luksusowe, ale ich zakup nie rujnuje naszego portfela. Nowej linii z pewnością będę jeszcze używać, bo w kwestii włosów, podobnie jak przy pielęgnacji skóry, liczy się konsekwencja i dobór odpowiednich produktów do naszego problemu.

KONKURS – 3 ZESTAWY PANTENE EXPERT AGE DEFY

1. Zadanie konkursowe:
Odpowiedz na dowolne pytanie w komentarzu poniżej logując się przez Disqus:
A jakie Ty masz problemy z włosami? I jakie według Ciebie powinny być idealne produkty do pielęgnacji włosów?
Zapraszam Was serdecznie do dyskusji w komentarzach – 3 osoby otrzymają ode mnie zestawy do pielęgnacji włosów PANTENE EXPERT AGE DEFY.
3. Czas trwania konkursu to 7 dni – od 10 grudnia do 17 grudnia 2015.
4. Wzięcie udziału w konkursie oznacza akceptację Regulaminu, który znajdziecie TU.

UWAGA! WYNIKI KONKURSU

Następujące osoby otrzymują zestawy kosmetyków Pantene Expert Age Defy:

Magdalena Sz L
Mercedes
Mika

Dziewczyny, proszę odezwijcie się do mnie na priv/wyślijcie maila 🙂 Gratulacje!

Bardzo jestem ciekawa, z jakimi problemami włosów się borykacie. Czuję, że będzie to temat rzeka…:)

pantene expert age defy_opinie_6

  • Monika Koprowska-Ludwig

    Moje włosy też zawsze były ładne. Wprawdzie proste a ja chciałam kręcone, cienkie, ale było ich dużo. Zawsze miały jedną wadę :kompletnie nie poddają się żadnej stylizacji :/ Nie da się ich podkręcić, loki się nie trzymają a nawet zwykłe wywinięcie na szczotce to dla nich wyzwanie. Więcej grzechów nie mają 🙂 Lubię je ze trzymają kolor:) Nigdy ich nie farbowalam mimo że niedługo skończę 40 setkę 🙂

    • Monika, Twoje włosy to fenomen! Pamiętam, jak pisałaś o nich już kiedyś. I fakt, kolor mają piękny. Może jesteś w tej grupie szczęśliwych, które mają super geny. I coś w tym musi być, bo nie dałabym Ci więcej niż 30!
      Mnie się też zawsze wydawało, że już zawsze będą takie ładne… Ale cóż, trzeba lubić to co się ma i odpowiednio pielęgnować 🙂

  • Aga

    Bardzo lubię czytać Twoje wpisy i cenię sobie Twoje opinie, ale nie mogę się z tym wpisem bardziej nie zgodzić 🙂
    W skrócie – milion razy lepiej na regenerację włosów zadziałają kosmetyki firmy Kevin Murphy, o której tu zresztą kiedyś pisałaś, niż kosmetyki Pantene, które na drugim miejscu składy, zaraz po wodzie, mają SLS, które wpływają na “zewnętrzną” poprawę włosa – włosy wyglądają na zdrowsze, ale tak naprawdę nic się nie zmienia. Natomiast kosmetyki Kevin Murphy, o czym zresztą sama pisałaś, mają naturalny skład i gwarantuję, że lepiej sprawdzają się w regeneracji i pielęgnacji włosów 🙂

    • Aga, wydaje mi się, że wszystko zależy od włosów i ich aktualnych potrzeb. I niestety prawdą jest, że mimo świetnym produktom moje włosy i tak się przerzedziły w ostanich latach mocno. Pojawiło się też trochę siwych, nie widać, ale jednak, czas biegnie w jedną stronę.
      Dlatego bardzo chętnie zgodziłam się na przetestowanie produktów Pantene, właśnie ze względu na to kierunkowe zastosowanie. To nie jest tak, że jeśli używasz jednego dobrego szamponu czy kosmetyku to będziesz używać go do końca życia 🙂 Tak jak zmieniam kremy do twarzy, tak próbuję też nowych kosmetyków do włosów. Wiem też, że wiele kobiet jest nimi zainteresowanych i nie wszystkie dziewczyny stać na to, by wydać 200 zł na odżywkę…
      I akurat te mogę również polecić, bo ich efekty są zupełnie inne. Nie porównywałabym tych produktów, bo mają zupełnie inne działanie 🙂 Co nie wyklucza, że Kevina wciąż uwielbiam 🙂

      • Aga

        Po prostu jestem bardzo uczulona na kosmetyki do pielęgnacji włosów z tej drogeryjnej “półki”. Nikogo nie dziwi, że porządne kremy do twarzy kosztują więcej niż 50zł i są w stanie tyle zapłacić. Ale jak przychodzi do kosmetyków do włosów to używamy największego shitu i oczekujemy spektakularnych efektów. I taki otrzymujemy, ale to nie jest pielęgnacja, która ma realne, długoterminowe efekty. Polecam sprawdzać skład kosmetyków. Nie trzeba kupować najdroższych marek na rynku, ale zapewniam, że SLSy zawarte w produktach pantene nie przynoszą żadnej poprawy 🙂
        A tak już całkowicie na inny temat. Porównajcie sobie skład tego nowego szamponu, nad którym naukowcy pracowali 10 lat, z którymkolwiek innym szamponem pantene. Wszystkie mają dokładnie takie same składniki, w tej samej kolejności, na pierwszych 7 miejscach, a zaraz po nich jest zapach. A jak wiemy, składniki w kosmetykach są układane od tych, których jest procentowo najwięcej 🙂 Więc nie wiem, czy jak ktoś nie chce przepłacać, to jest w ogóle sens kupować ten konkretny szampon:)

        • Wiszisz, to ja jestem przykładem na to, że te produkty nie szkodzą, wręcz przeciwnie 🙂
          W opisie jest podane rozwiązanie, dzięki któremu produkty działają tak, a nie inaczej, więc wydaje mi się, że akurat tej kombinacji nie ma w innych szamponach 🙂 Wiesz, to jest tak, że na jedne włosy coś działać będzie dobrze, na inne źle, trzeba próbować 🙂

  • Milena Zet

    Gosiu, twoja historia przypomina mi moja, tez mialam kiedys duzo ladniejsze wlosy. Teraz mam 34 lata i sa coraz rzadsze. Zwalalam to na karb hormonalnych spraw, ale chyba nie do końca jest to powodem. Tak jak ty staram sie urozmaicac diete, biore tez suplementy na wlosy. Myslalam, ze moze to chwilowa niedyspozycja, ale tak jak piszesz, proces starzenia soe wlosow jest nieublagany. Na szczescie jeszcze nie mam siwych! Zainteresowalas mnie tą nowa linia pantene, chetnie sprobuje, zwlaszcza maska i kuracja zageszczajaca brzmia świetnie!

    • Milena, przyczyn może być wiele i z doświadczenia wiem, że trzeba próbować na sobie, bo każdy włos jest inny. Szczęściara, ja już mam kilka siwych! 🙂

  • Mercedes

    Gosiu,po tym co piszesz ta seria pantene to zbawienie dla moich włosów.Jestem po 30.Mam kręcone włosy,które na dodatek strasznie zawsze męczylam suszac je i prostujac.Dodatkowo je jeszcze farbuje.Skutek? Po slonecznych wakacjach wygladam doslownie jak przyslowiowy szczypiorek,w ktory trafil piorun :(…wlosy pusza sie,wypadaja i zyja swoim zyciem-jezeli ta seria mi nie pomoze to nie wiem,co mi pozostanie…:(

    • A ja zawsze marzyłam o kręconych! Ale tak to już jest, że chce się czegoś, czego nie można mieć 🙂
      Myślę, że warto spróbować, jeśli juz nic nie pomaga… 🙂

  • Mika

    Włosy to faktycznie temat rzeka.Ja przez wiele lat borykałam się z dolegliwościami skóry głowy.W tych okresach miałam też matowe łamliwe włosy,suche na końcach a przetłuszczające przy skórze.Nic mi nie pomagało nawet zdiagnozowano u mnie łuszczyce.miliony płynów aptecznych ,sterydów a problem powracał .Od półtora roku może trochę dłużej używam kosmetyków ekologicznych Kevina M nie mam problemów ze skóra głowy ani z włosami choc natura obdarzyła mnie cienkimi włosami to jestem teraz z nich bardzo zadowolona.Teraz wiem ze to nie choroba tylko chemia w kosmetykach powodowała wszystkie te objawy które nawet lekarze mylnie podciągali pod różne choroby skórne.Jestem po 40-tce i nigdy nie miałam tak długich i zdrowych włosów jak teraz ale pomimo wcześniejszych problemów kusi mnie mnie zagęszczająca kuracja Pantene 🙂

    • Kiedyś dermatolog mi powiedział, że on nie leczy przyczyn tylko objawy. Bardzo mnie to zdziwiło. Przepisał sterydy i w sumie przeszło, ale wydaje mi się, że lepiej znaleźć przyczynę niż wsmarowywać w siebie pół apteki. Ja również używam Kevina, a może używałam do tej pory, bo przestałam chcąc sprawdzić skuteczność tej nowej linii Pantene i na pewno poużywam jeszcze trochę, by zobaczyć pełne efekty, które są z każdym myciem coraz fajniejsze 🙂

      • Mika

        Ja narazie nic lepszego nie znalazłam ale nigdy nie kocham miłością ślepą 🙂 Kevin ma tez w swojej ofercie kosmetyki które sie u mnie nie sprawdziły.Dlatego zawsze jestem otwarta na nowości a obietnica młodości i zagęszczenia moich włosów kusi i to bardzo.

        • Dokładnie też tak uważam. Daję zawsze szansę, ale jeśli się coś nie sprawdzi, to nie ma takiej możliwości, żebym polecała. U mnie prawie wszystkie produkty Kevina się sprawdziły, ale też niektóre zaczęły obciążać włosy, może przedobrzyłam z produktem, chcąc jeszcze bardziej je odżywić, bo to głównie takie są skutki niewłaściwego użycia 🙂
          Pantene daje bardzo porównywalne efekty, tyle że jednak te włosy trochę inaczej wyglądają, więc wiem, że działanie tej linii jest po prostu inne. Każdy powinien sprawdzić na sobie i zobaczyć, czy odpowiada, czy też nie 🙂

          • Mika

            Tym bardziej że każda z nas ma inne włosy i inne potrzeby.Ja na pewno wyprobuje,cena jest rozsądna wiec portfel nie ucierpi a może to będzie to co na zimę się przyda moim włosom.Dzięki Gosia za post teraz czas na testy 🙂 A jeszcze techniczna strona gdzie mozna kupić kosmetyki?

          • Mika, nie ma sprawy 🙂 Mam też zestawy do rozdania, więc poczekaj jeszcze trochę, może się uda 🙂
            Można kupić już tę linię w Rossmanie, z tego co wiem, są jeszcze dodatkowe nowe 2 linie, więc też możesz sobie zobaczyć, może akurat bardziej będą Ci odpowiadać 🙂

          • Mika

            Pozdrawiam,całuje i czekam na kolejne ciekawostki 🙂 Oczywiście poczekam na rozdanie 🙂

          • Na pewno będzie ich jeszcze trochę 🙂
            Dobrej nocy 🙂

  • Magdalena Sz L

    ciekawa byłam tych nowych kosmetyków, czytam sobie spokojnie posta, a tu na końcu konkurs, ale fajnie 🙂 oczywiście biorę udział 🙂
    Mój problem z włosami hmmm słabiutka objętość ( dlatego tak bardzo byłam ciekawa co piszesz o kuracji zagęszczającej , bo niby włosów mam dużo – tak twierdzi fryzjerka- ale są takie cieniutkie ze nie widać ich na głowie ) i co dziwne moje włosy przetłuszczają się bardzo ale kiedy je myję to są dziwnie suche, mocno się plączą ( jak ja to mówię , kołtunią 😛 )
    Myślę, że kompleksowa kuracja pielęgnacyjna do włosów powinna być również wewnętrzna, czyli odpowiednia dieta i/lub suplementacja. Myślę że to pomogłoby nie tylko na mój problem. Takie dwutorowe dbanie o włosy to w moim przekonaniu najlepsza kuracja.
    Jakie powinny być idealne produkty do włosów ? Skuteczne, Gosiu, skuteczne 🙂 tylko to się liczy kiedy masz naprawdę problem. Na drugi plan wtedy schodzi konsystencja, aplikacja , a nawet cena jak się już jest zdesperowanym. Ale jeśli produkt ma być idealny to oprócz skuteczności będzie też przystępny cenowo, łatwy w aplikacji, przyjemny w użytkowaniu, ładnie pachnący. No marzenie 🙂

  • Anna Gałaszewska

    Jako nastolatka miałam problem nie tyle z włosami, co skórą włosów. Robiły mi się na niej strupy, które swędziały, a przy zdrapywaniu razem z nimi odpadały kępki włosów. Zmieniłam szampon dla łagodniejszy, do tego doszedł olej kokosowy i stan mojej głowy zaczął się poprawiać. Moje włosy były jednak oklapnięte i w sumie nadal są. Są gęste, ale wydają się być suche i takie strasznie proste i nijakie. I kiedy na przykład myślę sobie, żeby coś zmienić – może kolor włosów na jakiś ciemniejszy lub jaśniejszy, ale tylko trochę, to z kolei teściowa się zapiera, że kolor włosów mam najpiękniejszy na świecie i żebym nic nie zmieniała. Tylko ja już nie wiem co innego zmienić, żeby jakoś to wszystko ładniej wyglądało. A od kosmetyków oczekuję tego, żeby moje włosy po nich wyglądały na zdrowe i odżywione, takie jakieś z charakterem!

    Pozdrawiam, galaszewska.a@gmail.com 🙂

  • Agnieszka Andrzejczyk

    włosy po kilkunastu dekoloryzacjach od koloru blond po jasną miedź do ciemnego brązu..wniosek jest jeden: włosy mam w strasznym stanie wypadają, łamią się, puszą się istne siano na głowie. Ja nie znalazłam jeszcze dla mnie dobrych kosmetyków może ta nowa seria będzie dobra ??? ….jestem po 30 wiec siwe włosy też się pojawiają. A idealne kosmetyki powinny dobrze nawilżać nie obciążając, by nie przetłuszczały włosów u nasady, i by włosy były po prostu zdrowsze…..A Ty Gosiu co jeszcze byś doradziła 🙂

  • Ilona

    Ja odpowiadam na pytanie :): A jakie Ty masz problemy z włosami? obecnie zauważyłam wzmożone wypadanie i przesuszenie mimo iż dbam o dietę i o odpowiednią ilość wody to moje włosy wymagają profesjonalnego wsparcia bo straciły objętość. Im dłuższy czas mija od wizyty u fryzjera są bardziej przesuszone i nie są takie delikatne jak zaraz po wyjściu od niego. Sauna na włosy daje radę bo włosy są regularnie farbowane. A idealne kosmetyki dla mnie oprócz przyjemnego zapachu powinny mieć lekką konsystencję i być wydajne.

  • Mnie zawsze denerwuje w moich włosach: a) puszenie się; b) brak utrzymania jakiejkolwiek fryzury; c) ich objętość. I zaczynając od samego początku, czasem mam wrażenie, że te włosy czepiają się wszystkiego, co mogą. Może są za suche, nie wiem. Używam szamponu z odżywką i jakimiś olejkami. I masek na włosy. I nie suszę ich za często (tylko w dni, kiedy maksymalnie spieszę się do wyjścia, a myję je też co dwa dni). I nie korzystam z prostownic i innych urządzeń wysuszających, a one właśnie lubią mi wywijać taki numer. Po drugie, od czasu moje cudownej komunii pamiętam, jak siedziałam z wałkami na głowie 4h, a moje włosy nic nie chwyciło. Mama, aż mało co na komunię następnego dnia nie poszła, bo zobaczyła, że cała praca poszła na marne. No tak się tym przejęła, że już chciała zostać ze złości w domu. I tak od tamtej pory wiem, że nic się na nich nie utrzyma. Loki? 5 minut i po sprawie. Nigdy nie gofrowałam, ale efekt warkocza za długo też nie wytrwa. Włosy z koka po chwili nie wyglądają atrakcyjnie, a prostowane… chyba wolę to przemilczeć, bo nawet nie mogę mieć włosów prostych jak drut. Po chwili i tak się pozaginają, podkręcą i narobi się z nimi nic dobrego (I NIC KONKRETNEGO!). Zawsze się śmieję, że jak wyjdę od fryzjera, to mogłabym zachowywać się jak prawdziwa kobieta – leżeć i pachnieć, aby chociaż przez dwa dni się efekt utrzymał, bo tak od zwykłego zmycia naczyń, całe modelowanie na marne. No i objętość. Ja nie wiem już co z nimi robić – chyba suszyć co 30 min z głową do dołu. Po takim zabiegu oczywiście, mają niezłą objętość, na 5 min. Stąd też niemalże codziennie chodzę ze związanymi i to koniecznie wysoko, bo w każdym innym upięciu wyglądają niekorzystnie. I co tu z nimi zrobić? Jedynie podcinanie mnie pociesza, bo chociaż z tymi krótszymi się bardziej sobie podobam, są lżejsze i mam wrażenie, że nieco więcej objętości mają, ale weź człowieku je wtedy upnij 😀

  • AndżelikaW

    Przez siedemnaście lat znajomi nazywali mnie “Roszpunką”, gdyż posiadałam gęste, długie włosy, które sięgały mi przed kolano przy moich 173 cm wzrostu. Lecz z każdym rokiem ich pielęgnacja stawała się coraz bardziej uciążliwa. Mycie włosów zajmowało ok.20 min, kolejne 30 min suszenie. Dodatkowo na co dzień mogłam wiązać je w kucyk, warkocz bądź upinać w koczek. Zero spontaniczności. 🙁 Dlatego podjęłam męską decyzję i stało się ! Skróciłam je do linii biustu. Po tej zmianie włosy wyglądały, i w rzeczywistości były, zdrowsze. Lśniące, gęste -cudo. Rok temu postanowiłam zmienić kolor na ciemniejszy, kondycja pozostała bez zmian. Natomiast pół roku temu zdecydowałam się na sombre. Efekt wyszedł świetny, byłam bardzo zadowolona. Jednak nie moje włosy… Spotkanie z rozjaśniaczem spowodowało, że stały się łamliwe. Zaczęły wypadać, zrobiły się suche, jak siano, pomimo wielu specyfików polecanych przez fryzjerów, które stosuję, by je naprawić. Nigdy nie miałam takich problemów, zawsze cieszyłam się bujną czupryną. Teraz w ciągu dnia przeczesując fryzurę, za każdym razem zastaję szczotkę pełną włosów. Dodatkowo są wszędzie na poduszce, na ubraniach, podłodze. Jestem załamana jak bardzo zmieniła się ich kondycja. Boję się, że w takim tempie na starość zostanę z kilkoma włosami na głowie. 😛 Dodam, że prowadzę zdrowy tryb życia; dietę zróżnicowaną, by dostarczać organizmowi wszystkich potrzebnych składników.
    Jeśli chodzi o moje preferencje co do kosmetyków, uważam, że cała linia może coś zdziałać, pojedynczy produkt, np.szampon, daje marny efekt. A kuracja zagęszczająca włosy w takiej cenie? Według mnie to coś innowacyjnego, gdyż owszem istnieją takie preparaty, ale kosztują o wiele, wiele więcej. Jak na moją “studencką” kieszeń i moje problemy ten produkt wydaje się być idealny. Dodatkowo szata graficzna całej serii jest elegancka, wygląda podobnie jak profesjonalne preparaty w salonach, więc daje użytkowniczce chociaż małe uczucie luksusu, nie wydając przy tym fortuny. 😉 Czytając Twój wpis, Gosiu, pomyślałam, może to jest szansa? Skoro pracowali 10 lat nad formułą, to wyniki muszą być powalające. Mam nadzieję, że Linia Pantene Expert Age Defy będzie rozwiązaniem moich trudności, a włosy na poduszce przestaną spędzać mi sen z powiek 🙂

  • Pacjentka

    Gosiu,przyznam,że bardzo zainteresowałaś mnie tym postem,bo mimo że jestem po 30stce i mam problemy z włosami,nigdy nie przypuszczałabym,że mogą mieć one związek właśnie z wiekiem. Zwykle zrzucałam to na karb niewłaściwie dobranej pielęgnacji,pory roku,bądź po prostu mojego lenistwa w nakładaniu na nie różnych cudotwórczych mazideł. Tym większą mam ochotę na wypróbowanie tej serii Pantene,tym bardziej,że czytam Cię bardzo długo,wypróbowałam wiele polecanych przez Ciebie kosmetyków i wiem,że nie rekomendujesz byle czego. Jakie mam problemy z włosami? Dużo by o tym opowiadać. Przede wszystkim moje włosy-mimo że jest ich sporo-są bardzo cienkie,więc mówiąc wprost ich objętość równa się zero. Praktycznie nie noszę ich przez to rozpuszczonych,tylko wciąż spinam – mimo że wyglądam wtedy mniej korzystnie. Kolejny problem to wypadanie. Suplementy diety,zdrowe odżywianie,nawet pite zioła,przynoszą niewielką poprawę. Do tego dochodzi ich wieczne plątanie się,matowy wygląd i absolutna nijakość – to wszystko powoduje,że zdecydowanie nie uznaję ich za mocną stronę mojego wyglądu. Idealne produkty do włosów powinny zatem według mnie przede wszystkim przekonać każdą kobietę,ze włosy to jej ogromny atut. Nie obciążać ich,zwiększać ich objętość,nabłyszczać,nawilżać,odżywiać,a swym zapachem wprawiać w dobry nastrój. Może mam duże wymagania,nie wiem,ale wciąż szukam ideału i wierzę,ze kiedyś go jednak znajdę 😉

  • Katie

    Mam już swoje ulubione kosmetyki do włosów i zmieniać nue zamierzam, ale muszę napisać – wyglądasz Gosiu wspaniale na tych zdjęciach! 🙂

  • karolina woźniak

    Mam dziwne wrażenie ,że moje włosy sa dwa razy starsze ode mnie. Ale wiem,że to zemsta za to co im robię;suszę,prostuję,kręce,farbuję,spinam,upinam,ale najbardziej nienawidzą mnie za to,że oddychc nei mogą w tych spalinach codziennego miejskiego dnia.Wiem,ze ciągle na nie narzekam. Hipokryzja.Najpierw je morduje,a potem się dziwię że nieżyją. Bo takie właśnie są moje włosy. Siano. Piorun co strzelił w rabarbar. Sahara.Przesuszone,słabe,rozdwojone końcówki. Niby używam odzywki,ale jak sobie o niej przypomnę,czyli kiedy potknę się o nią wychodząc spod prysznica. Więc jakie powinnny byc idealne kosmetyki do pielęgnacji włosów?Tak pachnące,tak odzywcze,tak nawilżające,tak odbudowujące-żebym nie mogła bez nich życ. Zebym nie musiała sobie o nich przypominać,tylko żeby każdy włos błagał o odzywkę. Żeby każdy kosmyk był delikatny jak jedwab i smyrał mnie po karku. Tak dobre,że aż grzech.Tak ładne że ozdobią łazienkę.Tak tanie,że nie obciążą portfela.Tak łatwe i szybkie w użyciu,żebym kadży zaganianiec miał na nie czas.

  • wlazlus

    Idealny kosmetyk? Sprej Uspokajający – przeciw puszeniu
    się 🙂 Pochodzę z rodziny baranów. Siostra ma piękne drobne sprężynki na
    głowie, mama miękkie loki delikatnie opadające na twarz. A ja? Ja
    jestem zdecydowanie czarną owcą w tej rodzinie. Na mojej głowie
    codziennie rano gości dziki puch, który z żadnej strony nie przypomina
    chociażby fal, o lokach nie wspominając. Przydałby mi się właśnie taki Sprej Uspokajający, który wygładzi, nada blasku, i zwyczajnie ujarzmi
    moje zdziczałe włosy. Idealny byłby ten głęboko odżywczy, intensywnie
    wygładzający i prostujący moje nieokiełznane włosy. Sprej ten tuż po
    użyciu poskromiłby moją czuprynę stojącą we wszystkie strony świata i puszącą
    się niczym wściekły kot. Dodatkowe atrybuty tego spreju, takie jak
    wzmocnienie i nawilżenie są również mocno wskazane ze względu na
    przesuszone końcówki i brak witalności. Chciałabym w końcu przestać
    straszyć nieładem na głowie i pragnę bym to w końcu ja nosiła fryzurę, a
    nie ona mnie. Ze sprejem spełniającym wymagania moich włosów, będą one w
    końcu potulne… jak baranek oczywiście!

  • Temat włosów jest dla mnie dość drażliwy… Gdyż mało kto zdaje sobie sprawę ile wysiłku mnie kosztuje, aby włosy od rana wyglądały przyjemnie dla otoczenia 😉 Niestety moje włosy po umyciu są splątane w jeden wielki kłębek, więc potrzebuję około 15 minut, aby je rozczesać a przy tym nie wyrwać połowy, gdyż jest to nie lada zadanie. Moje włosy mają cienką strukturę, więc dlatego po umyciu plączą się jak szalone. Następnie stylizacja i suszenie. Zdaję sobie sprawę, że moje włosy są poważnie maltretowane, ale staram się to robić najdelikatniej jak się da… o ile może być delikatne maltretowanie ;))) Niestety mycie włosów na noc nie wchodzi w grę, gdyż o poranku wyglądam dzięki temu całkiem podobnie do pudla 😉 Moim odwiecznym problemem jest znalezienie odpowiedniej odżywki, która idealnie nawilży, ale z drugiej strony niezbyt przeciąży, gdyż wtedy włosy będą ciężkie i mało podatne na skręt. Póki co nie znalazłam jeszcze nic, co by zostało ze mną na dłuższą chwilę, tylko ciągle poszukuję nowości, która może wreszcie spełnią moje oczekiwania. Zawsze zazdrościłam kobietą, które mają proste, grube włosy… a one zazdrościły moich loków… Także temat znany większości kobiet 😉

  • Lena Brzozowska

    Moja ciocia twierdzi,że bujne życie towarzyskie niszczy urodę.Tak jak i Pani Gosia pobierałam komplementy za piękne włosy.Przyzwyczaiłam się.Wyraźnie jednak bywanie we świecie i zazdrosne zerkanie dam na moje włosy(wciąż naturalne I długie)-dokonały pewnych uszczerbków-włosy zaczynają tracić blask,a i o nawilżenie trzeba już niestety zawalczyć.Kiedy człowiek biega z głową w chmurach i nie ma czasu na pobyty w spa,ani wielogodzinne rytuały włosomaniaczek,można naprawdę zwątpić.W moim przekonaniu kosmetyk do włosów powinien rzeczywiście upiększać,nie zabierając daru czasu.Marzy mi się nawilżenie,które jest rzeczywiście sprzymierzeńcem dla fryzury.Niestety jakże często w pakiecie gładkiego włosa jest oferta wizerunku a la grunge.Młodzieńczy,jedwabisty połysk również jest oczekiwany.Jedna z moich licealnych znajomych prawiła,że jedyne odżywki do włosów ,jakie warto zakupić są właśnie marki Pantene.Zapytałam ,rzecz jasna dlaczego.Oznajmiła,że wabią facetów zapachem.Kuszące cnoty Pantene Expert Age Defy tak pięknie zaprezentowane ,sprowokowały mnie do wypowiedzi,gdyż może to właśnie one są idealne:)

  • Klaudyna Wójcik

    U mnie włosy są na wagę złota, każdy dzień to walka o każdego włosa, które wychodzą mi garściami, przy każdym czesaniu,spinaniu, układaniu, boję się ich dotykać. Cały czas walczę z ich suchością oraz blaskiem. Używam naturalnych masek, nie prostuje włosów ani ich nie suszę, do tego często stosuje ampułki tzw wcierki, niestety do tej pory nic mi nie pomogło. Również Suplementacja DIETY, picie herbatek z pokrzywy i skrzypu, efekty są znikome, a najbardziej szkoda mi włosów bo mam mysią kitkę, czuję się jak stara kobieta której włosy właśnie umierają. Poza tym moje włosy są bardzo bardzo cienkie( nie wiem czy to przypadłość blondynek),ciężko jest je układać, często się puszą i łamią, nie wspomnę już o rozdwajaniu ,bo to norma. Już na prawdę nie wiem jakich kosmetyków używać, żeby ocalić moje włosy…
    Idealny produkt do włosów według mnie? powinien przede wszystkim intensywnie odżywiać od środka włos, stymulować jego wzrost, nie obciążać go substancjami chemicznymi tj parabeny, alkohole i sylikony. Jego użycie powinno powodować, że włos oddycha, a także chroni go od zewnątrz, jak promieniowanie Uv czy niesprzyjające warunki pogodowe, które powodują szybkie puszenie włosów, co w moim przypadku jest bardzo istotne. A dodatkowym atutem oczywiście jest gdy kosmetyk ma fajne poręczne opakowanie i przyjemnie pachnie nawet po wysuszeniu włosów!

  • Paulina

    Ja niestety, na własne życzenie, zmagam się z cienkimi włosami. Przez rozjaśnianie straciły swoją dawną grubość i witalność. Jeszcze kilka lat temu moje włosy były w idealnym stanie. Mimo, że farbowane, to nie wypadały. Teraz… od 3 lat wypadają garściami. Czuję, że nie mam już połowy czupryny. Do tego są coraz cieńsze i takie jakby rozciągliwe (?). Są w coraz gorszym stanie, mimo że używam dobrych kosmetyków i olejuje je 2 razy w tygodniu.
    Moim idealnym zestawem do włosów byłyby:
    szampon, który za jednym zamachem zatrzymałby wypadanie włosów i sprawił, że pojawiają się baby hair,
    odżywka, która “posklejałaby” rozdwojone końcówki raz na zawsze, przez co nie musiałabym ich podcinać i mogłyby sobie w spokoju rosnąć długie i szczęśliwe 🙂
    maska – silnie nawilżająca włosy, która nie powodowałaby ich obciążenia i szybszego przetłuszczania; oraz sprawiłaby natychmiastowe odżywienie włosa, przez co powróciłaby ich grubość,
    wcierka, która opóźniałaby przetłuszczanie włosów i nie musiałabym ich myć codziennie rano.

    Mam nadzieję, że kiedyś takie kosmetyki pojawią się na rynku i nie będą do tego kosztowały miliona monet. A jeśli się ich nie doczekam, to sama takie stworzę. 🙂 Marzenie ściętej głowy. Mam tylko nadzieję, że Ty Gosiu się przyczynisz do odratowania mych lichych włosów i podarujesz mi namiastkę moich “wymarzonych” kosmetyków, które wyżej wymieniłam.

    Pozdrawiam Cię cieplutko,
    Paulina

  • Angelika Klimek

    Uwielbiam Twoje teksty, za rzeczowe podejście do sprawy.
    Po tym wpisie zaczęłam się zastanawiać czy moje włosy czasem się nie zestarzały..? W końcu dbam o nie jak tylko mogę. Nie używam suszarki, podcinam regularnie koncówki, kupuje wyłącznie naturalne kosmetyki, a włosy wypadają mi garściami, są matowe i cienkie. Do tego wszystkiego jestem posiadaczka kręconych włosów, a nie wiele kosmetyków dają odpowiedni upragniony efekt sprężynek. Jeżeli mam być szczera to jestem juz zmęczona ciągłymi poszukiwaniami.. A co jest dla mnie najważniejsze? Zwracam uwagę na skład. Liczę się z tym, ze nie da się wykluczyć szkodliwych środków, które wspomagaja piękny zapach produktów czy są potrzebne, aby produkt pienił się podczas stosowania. Drugi czynnik to cena. Ze względu na to, ze wiele produktów (po kilkukrotnym użyciu) zaczyna mi szkodzić, nie chciałabym wydawać połowy wypłaty na sama kuracje do włosów.

    Cichutko liczę, ze jeden zestaw powędruje do mnie i okaże sie strzałem w dziesiątke. :))

  • Ewelina

    Gdy miałam długie chciałam mieć krótkie. Gdy wreszcie zdecydowałam się na krótkie, mimo iż odmłodziły mnie przynajmniej o 5 lat, chciałam by jak najszybciej odrosły. Moim największym problemem jest więc zmienność. Niestety nie wynaleziono jeszcze środków na szybki porost włosów. Pozostaje przejść do bardziej przyziemnych problemów. PUSZĄ SIĘ. A tak bardzo chciałabym by były proste i jedwabiście gładkie. Marzę by takie były bez użycia prostownicy… ale chyba na marzeniach się skończy 🙂 Czasami jest ich za dużo… a czasami za mało 🙂 Często się nie układają, ale zdarza się, że są obiektem zazdrości koleżanek 😉 Włosy… tak jak napisałaś – TEMAT RZEKA!

  • Nadia

    A jakie Ty masz problemy z włosami? Na szczęście ma włosy gęste, które w miarę szybko rosną. Ostatnio jednak największe utrapienie to dla mnie przetłuszczanie włosów. Muszę myć je codziennie. W sumie zawsze tak było ale ostatnio jest jakby coraz gorzej 🙁 Szampony kupuję ziołowe, polskie marki i nigdy 2w1 z odżywką. Idealne produkty ? Takie, których działanie widać od razu 🙂 Nawilżające moje farbowane blond włosy, nie obciążające i nie przetłuszczające. Gosiu, jak widzę Twoje włosy to masz się czym pochwalić ! Włosy, cera i paznokcie -muszą
    być zadbane tak by rano nie straszyć 🙂

  • Diana Lee

    O swoje włosy dbam najlepiej jak umiem, a przynajmniej tak mi się wydaje. Używam chłodnej wody do ich spłukiwana, rozcieńczam szampon z wodą przed myciem głowy, suszę chłodnym strumieniem powietrza, nawilżam, regeneruję, regularnie podcinam, delikatnie czeszę szczotką i nie wyrządzam im szkody stylizacją (nie używam lokówki, a prostownicy bardzo rzadko). I wydawałoby się, że robię wszystko co należy, a one powinny mi odwdzięczać się blaskiem i zdrowiem. Jednak tak pięknie nie jest. Otóż od jakiegoś czasu mam wrażenie, że moje włosy są w coraz gorszej kondycji. Podmuch wiatru sprawia, że się stroszą, wystarczy wilgotne powietrze, a skręcają się wywijają się na wszystkie możliwe sposoby i co najgorsze od jakiegoś kruszą się (a jeszcze nie tak dawno nie wiedziałam co to znaczy..) Nie jest łatwo dbać o takie włosy.
    A jakie powinny być idealne produkty do pielęgnacji włosów? Przede wszystkim powinny działać, co powinno być widoczne gołym okiem. Czyli nawilżenie, regeneracja, wzmocnienie, wygładzenie, dodanie objętości i blasku – czyli to wszystko co po użyciu danego kosmetyku obiecuje producent! Sama często używam różnych produktów i lubię testować nowe kosmetyki, ale rzadko się zdarza, aby działały zgodnie z obietnicą. Poza tym nie zaszkodzi ładne, gustowne opakowanie – lubię kiedy opakowanie kosmetyków cieszy mój wzrok 🙂

  • Choć urodziłam się z wyglądem klasycznej Słowianki, to z biegiem czasu cała „jasność” włosów gdzieś uciekła, a mój pszeniczny kolor włosów oddał pola barwie polnej myszy. Trzeba było działać! Od wielu lat (tak wielu, ze nie zliczę) farbuję włosy, by móc utwierdzać ludzkość w przekonaniu, że klasyczna ze mnie Słowianka. Słoneczny blond, który najczęściej ląduje na mojej głowie, to wredny i wymagający kolor. Wredny, bo przy źle dobranej farbie potrafi zafundować na głowie efekt „kurzego żółtka”, a wymagający, bo utrzymanie idealnego odcienia blond na głowie, to wielkie wyzwanie. W dodatku wyzwanie, które wymaga intensywnej pielęgnacji, bo każda “oszukana” blondynka ma zazwyczaj problem z mocno przesuszonymi i zniszczonymi włosami. Mam i ja! Myślę, że największym problemem moich włosów jestem ja sama. Koloryzacja, suszenie suszarką, prostowanie… to czynności, które pozbawiają moje pasma blasku, żywotności i zdrowego wyglądu. To są chyba efekty, których najbardziej oczekiwałabym od kosmetyków do włosów. Marzą mi się produkty, które wezmą w opiekę tę moją słowiańską czuprynę i nadadzą jej zdrowego wyglądu, odpowiednio je nawilżą (szczególnie końcówki, które są ekstremalnie wysuszone) i odżywią. Dużo dałabym też za fajną objętość. Taką jaką miała legendarna Farrah Fawcett z “Aniołków Charliego”. 😉 Gęsta grzywa, zdrowo wyglądających blond włosów… chciałabym, aby jakiś kosmetyk mi to zagwarantował.

  • Carola’s Story

    Dopiero niedawno trafiłam na fryzjerkę z powołania, prawdziwego fachowca, który ma nie tylko warsztat ale i ogromną wiedzę z dziedziny fryzjerstwa. Przez całe życie wydawało mi się, że mam zaledwie ‘kilka’ włosów na głowie, a tu niespodzianka! Pani A. powiedziała mi, że włosów mam sporo, problemem jest tylko ich grubość- a raczej jej brak. Przez to, że są cienkie, nie wyglądają efektownie i wymagają dobrej pielęgnacji. Dobre cięcie nieco zamaskowało mój problem, ale tę nową serię Pantene Expert z chęcią bym wypróbowała, pewnie ich kondycja znacznie by się poprawiła:)
    Pozdrawiam ciepło!

  • Jakub

    Witaj! Napiszę nie w imieniu swoim, choć tak swoim, ale chodzi o bliską mi osobę. Chciałbym dla niej wygrać 🙂 zawsze, odkąd ją poznałem miała piękne włosy, bujne, gęste… od kilku miesięcy zaczęły jej wypadać, ma nerwicę i problemy hormonalne, bierze tabletki, poziom hormonów jest ok. Czasem zdarzało jej się, że włosy wypadały, jak każdemu, ale to co się teraz dzieje budzi i moje obawy. Włosy wypadają w ilościach hurtowych, jest tego multum.. pies z koca łapie, ma w pyszczku.. cała łazienka usiana włosami, co dzień trzeba dobrze czyścić odpływ. Ostatnio w nocy jak spała chwyciłem jej włosy i się przeraziłem, taki mysi ogonek. Włosy są matowe, mimo że maska idzie w ruch i co dzień odżywka. Próbowała walczyć z tym i wcierać Jantar, olejowała włosy regularnie, miała różne psikadła, nie pamiętam nazw. Nic nie pomaga, a jest coraz gorzej. Wyniki badań w porządku, wysłałem ją ostatnio na kolejne… włosy przerzedzone ma znacznie, są cieńsze.. naprawdę… z bujnej fryzury zostały jakieś takie nijakie pasma. Może włosy nie łamią się, ale wypadają, są suche – mimo nawilżania, końcówki wyginają się w różne strony świata, są okropnie niesforne. Myślę, że bardzo ucieszyłaby ją ta właśnie seria Pantene, ponieważ jako pierwszy szampon w życiu to właśnie Pantene nie powodował u niej siana na głowie i podczas mycia włosy były proste… nie wiem, czy dobrze napisałem, ale chodziło o to, że jak myła głowę to wiadomo włosy się wygina w różne strony i jak się spłukuje to one się sklejają, kołtunią… a tu jak były proste na długości tak zostały takie po myciu, zero kołtunów, a podczas rozczesywania nie było problemów i jęków: aach boli mnie.

    Myślę, że świetnym produktem, idealnym do pielęgnacji byłaby jakaś dobra wcierka, jakiś spray, olejek – coś na skórę głowy, by ją ukoić, zregenerować, pobudzić cebulki do pracy, by moja luba nie została bez włosów… w końcu w nich jest taka piękna! bez też by była, ale noo czy by tego chciała? na pewno nie, bo już jest zrozpaczona… przeglądając zdjęcia sprzed roku, kilku miesięcy się trochę załamuje.

    Pozdrawiam
    Kuba 🙂 Pani Gosiu Pani to ma piękne włosy, zadbane!

  • Mika

    kto wygrał ?

  • Mika

    Melduje się kochana 🙂 Pierwszy raz coś wygrałam Ciesze się jak dziecko 🙂

  • Mika

    Biorę się za testowanie.Jeszcze raz dziękuje 🙂 Dziś rano kurier zadzwonił do moich drzwi i sa juz ze mną 🙂

    • O proszę, nie widziałam 🙂 Mam nadzieję, że któryś z produktów się sprawdził 🙂

  • Ewa Niechaj

    Bezskutecznie próbuję kupić coś z tej serii – może ktoś się ze mna podzielić gdzie ja widział?