Retinol – najlepszy na zmarszczki? [Vichy Liftactiv Advanced Filler]

Retinol to podobno najlepszy dostępny na rynku składnik przeciwdziałający starzeniu się. Przynajmniej tak twierdzą lekarze dermatolodzy… Czy mają rację? Sprawdziłam na własnej skórze!

Otóż, nie do końca. Bo retinol działa nie tylko na zmarszczki, wygładzając je, ale też na całą skórę, natychmiast dając “efekt Photoshopa”. To właśnie tym stwierdzeniem zachęcił mnie do zakupu kremu z retinolem przemiły Pan konsultant w aptece, który wiedział o czym mówi. – Ale proszę Pana, czy nie jestem za młoda na retinol? Tylko zaśmiał się i wyjaśnił, że retinol zaleca się również młodym kobietom, które mają problem z trądzikiem. Dodał, że to najwyższe stężenie retinolu na rynku 0,1% dostępne bez recepty. Przekonał mnie. Wzięłam i nie żałuję!

Pierwsze efekty po 4 tygodniach stosowania:

  • Efekt Photoshopa – super wygładzenie i ogólna poprawa kondycji skóry widoczne były już po pierwszym użyciu na noc. Zniknęły drobne krostki i zmniejszyły się pory. Super!
  • Mega złuszczenie – po kilku dniach używania pojawiło się mega złuszczenie skóry, więc krem odstawiłam. Przypomniałam sobie, że moja Pani kosmetolog mówiła, że to normalny efekt i że krem trzeba odstawić, skórę mocno nawilżać i odżywiać i po kilku dniach wrócić do stosowania, ale zmniejszyć częstotliwość np. stosując dwa razy w tygodniu lub co drugi dzień. I rzeczywiście optymalnie co drugi dzień moja skóra czuję się z retinolem najlepiej:)
  • Po 4 tygodniach używaniaskóra jest bardziej świetlista, młodsza, zmniejszyły się bruzdy nosowo-wargowe. Zdecydowanie poprawił się owal, twarz jest bardziej pogodna, a rysy wyłagodzone. Skóra jest ujędrniona i napięta. Pory zmniejszone, a niespodzianki pojawiają się bardzo rzadko. Jednym słowem, efekt przerósł oczekiwania! 

retinol_2

Minusy?

Na razie nie widzę. Ale podobno skóra uzależnia się od retinolu i po jakimś czasie warto przerwać kurację i wprowadzić do pielęgnacji inny aktywny składnik. Efektem ubocznym jest też przesuszona skóra, dlatego warto odpowiednio dawkować krem z retinolem i dostosować częstotliwość aplikacji do swoich potrzeb.

Co takiego ma w sobie Vichy Liftactiv Advanced Filler?

Przede wszystkim to produkt, w którym połączono 2 skuteczne składniki:
– retinol – działający złuszczająco na powierzchni skóry oraz przyczyniający się do redukcji głębokich zmarszczek. Ma za zadanie pogrubić naskórek i pobudzić kolagen do pracy.,
– cząsteczka LR [2421] – działa w 3 warstwach skóry. Przyspiesza odnowę komórkową i poprawia zdolność skóry do obrony przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. W warstwie rogowej ułatwia miejscowe złuszczanie powierzchniowych komórek skóry. W naskórku i skórze właściwej wpływa na syntezę białka biorącego udział w utrzymaniu odpowiedniej struktury skóry.

Kiedy powinnyśmy sięgnąć po kremy z rerinolem?

Na pewno po 30. roku życia, kiedy zaczynamy zauważać pierwsze oznaki starzenia się. Nieprawdą jest, że tego typu kremy rozleniwiają skórę. Jak mówi moja Pani kosmetolog – prewencja jest najważniejsza. Im wcześniej zaczniemy dbać o naszą skórę, tym dłużej zachowa ona witalność i zdrowy wygląd. Retinol, czyli witamina A jest też świetną bronią w walce z trądzikiem i jest stosowany nawet przez 20-latki, ale takie problemy wymagają już konsultacji dermatologa.

retinol_3

Zachwycona działaniem kremu Vichy Liftactiv Advanced Filler na twarz, postanowiłam sprawić sobie krem z retinolem również pod oczy. Tym razem Pani w innej aptece poleciła mi krem hiszpańskiej marki Sesderma RETI AGE – zawierający trzy formy retinolu – retinol, retinyl, retinaldehyd – dzięki czemu możemy uzyskać jeszcze bardziej spektakularny efekt odmładzający. Dodatkowo substancje aktywne zamknięte są w nanosomach, przez co docierają nawet do najgłębszych warstw skóry. Szczerze mówiąc, obawiałam się mocnego podrażnienia pod oczami i złuszczenia skóry, ale nic takiego się nie stało. Co prawda krem podczas nakładania trochę szczypie, ale nie podrażnia mojej skóry. Efekty po kilku dniach? Widzę zdecydowanie młodsze spojrzenie i wygładzoną skórę wokół oczu, ale na więcej muszę jeszcze trochę poczekać. Przy retinolu podobno najważniejsza jest cierpliwość 🙂 Na pewno kurację będę stosować przez całą zimę, potem zrobię przerwę.

A Wy stosujecie retinol? Jakich składników w walce z kurzymi łapkami używacie? 🙂

*Przed zakupem każdego kosmetyku warto zasięgnąć opinii kosmetologa lub dermatologa.

  • Ja chcę spróbować ale trochę sie boję, zwłaszcza, ze mam niesamowicie wrażliwą skórę. Musze popytać swojego dermatologa 🙂 bo bardzo mnie kusi taki efekt photoshopa 🙂

    • Ja też mam mega wrażliwą, ale o dziwo nic się nie dzieje po Vichy. Rok temu używałam retinolu La Roche, oni mają wersję specjlanie dla skóry wrażliwej i też nic się nie działo, efekty myślę, że porównywalne, choć nie wiem, czy La Roche nie ma mniejszego stężenia. Więc albo retinol mi służy, albo rzeczywiście tak opracowali formułę, że dla mojej mega wymagającej cery jest OK 🙂
      Zapytaj, może akurat… 🙂

      • Dzięki wielkie, zapytam o ten La Roche do skóry wrażliwej 🙂

        • Z tego co pamiętam, nazywał się Redermic R 🙂 Nie ma sprawy 🙂

      • Z tego co mi wiadomo La Roche ma mniejsze stężenie 🙂

        • No właśnie chyba teraz nawet już nie piszą, jakie to stężenie, coś takiego mówił pan w aptece i od razi polecił Vichy. Ale pewnie dla poczatkujących lepiej jak spróbują La Roche, żeby od czegoś delikatnego zacząć 🙂

  • Stosuję retinol już od kilku lat, mam zdiagnozowany trądzik wieku dorosłego i dermatolog za każdą wizytą przekonuje mnie do stosowania kosmetyków z jego zawartością. Faktycznie, bez recepty najwyższe stężenie na rynku to 0,1%, ja w ubiegłym roku stosowałam – na duże zmiany trądzikowe – żel Acnatac na receptę, gdzie tretynoina z klindamycyną łącznie dają świetne rezultaty. Nie mniej jednak nie stosuję leków ciągle, wtedy, kiedy nie mam dużych zmian sięgam po dermokosmetyki, Liftactiv w porównaniu z lekami na receptę nie jest tak mocno inwazyjny, ale działa świetnie prewencyjnie. Aktualnie mam Avene Triacneal Expert, ale myślę, że tuż po nim spotkam się ponownie z Liftactiv 🙂
    Jak to powiada mój dermatolog: “trądzikowcy” starzeją się piękniej :)” Chociaż tyle z tego trądziku…
    Sesermy jeszcze nie próbowałam, ale wiele dobrego słyszałam i czytałam 🙂 Mam ochotę również na dottore 🙂
    Pozdrawiam 🙂

    • Ja z trądzikiem zmagałam się 30 lat swojego życia, więc doskonale Cię rozumiem. Teraz też niespodzianki od czasu do czasu potrafią mi życie umilić, ale nie daję się 🙂 Zauważałam właśnie po retinolu, że właściwie nic się nie pojawia 🙂
      Używałam kilka lat temu Avene Tracneal, wtedy chyba jeszcze nie było eksperta, ale po pewnym czasie też przestał działać albo mnie wydawało się, że nie daje już tak spektakularnych efektów 🙂
      Co do tego, że trądzikowscy starzeją się piękniej, coś w tym jest 🙂 Może inaczej – wolniej się starzeją, a przynajmniej z moich obserwacji tak wynika 🙂
      Dottore nie znam, ale sobie zgugluję 🙂
      Dzięki za rady 🙂
      Również pozdrawiam 🙂

  • Anita Barbara

    Wierzę w moc retinolu, ale używam go z umiarem, bo lubi mnie solidnie podrażnić. Nawet ten z kremów aptecznych. Póki co moim faworytem jest krem La Roche Posay 🙂

    • Ale to znaczy, że działa i to silnie 🙂 Ale dokładnie jest tak jak mówisz, można przesadzić i podrażnić skórę. Też chyba naczynkowe cery muszą uważać… La Roche też bardzo lubiłam 🙂 Ale tym kosmetykom Sesderma też się bliżej przyjrzę, bo podobno są o wiele lepsze i pani w aptece mówiła, że jakość retinolu i działania jest nieporównywalna z Vichy.

      • Anita Barbara

        No właśnie to silne działanie, to niekoniecznie dla mnie. Dlatego unikam retinolu w silniejszych formach. Ystheal Avene musiałam odstawić, bo zawierał retinaldehyd. Był zdecydowanie za mocny. Trochę żałuję, że moja skóra taka kapryśna, bo retinol to jeden ze skuteczniejszych składników przeciwzmarszczkowych. Ale cóż poradzić 🙂

  • O tak, retinoidy to podstawa, szczególnie o tej porze roku. Ja od października do kwietnia stosuję tretinoinę, a wiosną i latem coś łagodniejszego z retinolem lub retinaldehydem… oczywiście z wysokim filtrem UV na dzień. Jeżeli ktoś zaczyna swoją przygodę z retinoidami, to najlepiej zacząć od retinaldehydu lub łagodnego retinolu i pamiętać żeby nie wystawiać skóry na promienie słoneczne. Tutaj coś więcej o różnych formach retinoidów.
    http://microclimat.pl/retinoidy/

    • W ogóle filtry na dzień to podstawa 365 dni w roku, niezależnie od tego, czy używamy retinolu, czy też nie, więc ja używam zawsze 🙂 Choć czytałam ostatnio o tym, że to jest mit, że retinol uwrażliwia na słońce, ale wiadomo, lepiej być zabezpieczonym. Oczywiście są różne formy retinolu, mówi się, że najlepiej działa połączenie np. 3 rodzajów, tak jak w kremach Sesderma. Wielkie znaczenie ma też stężenie, tam, gdzie nie ma tego oznaczenia znaczy, że stężenie jest minimalne oraz jakość retinolu, bo ta też w różnych kosmetykach jest różna.
      Aniu, dziękuję za link, chętnie przeczytam więcej w temacie 🙂

      • Jestem wielką zwolenniczką filtrów, ale aż tak ortodoksyjna nie jestem 😉 Przy moich skłonnościach do przebarwień, od wielu lat sprawdza się system stosowania najwyższych filtrów zawsze wtedy, kiedy przez dłuższy czas przebywam na słońcu… niezależnie od pory roku. Jeżeli chodzi o uwrażliwienie skóry na słońce, to sprawa jest prosta, Wszystko co powoduje łuszczenie skóry ( i odsłonięcie młodego naskórka ), uwrażliwia ją na słońce i może powodować przebarwienia. Kremy z retinoidami, to nie są zwykłe kremy, dlatego warto o nich wiedzieć coś więcej 🙂

        • Aniu, wiem bardzo dużo o retinolu i jego pochodnych, od mojej Pani kosmetolog, którą odwiedzam przynajmniej raz w miesiącu. Jest ona dla mnie największą kopalnią wiedzy, nie znam lepszego specjalisty w Warszawie 🙂 Ale wiadomo, zawsze warto wiedzieć więcej 🙂
          Niestety z filtrami jest tak, że trzeba używać ich 365 dni w roku. Wielokrotnie opowiadała mi o Paniach po 30., które przychodzą do niej z mocnymi przebarwieniami na twarzy, a czasem zdarzają się też niestety zmiany nowotworowe. Wiele dziewczyn i panów również wciąż bagatelizuje sprawę używania filtrów, myśląc, że problem dotyczy tylko tych, którzy opalają się na plaży. To największy mit. Promieniowanie słoneczne działą zawsze i wszędzie, przenika również przez szyby samochodu. Dlatego ja, za jej radą używam sprawdzonych filtrów praktycznie zawsze, kiedy wychodzę na zewnątrz, wiosną i latem już obowiązkowo. Przebarwienia kiedyś miałam, obecnie nie mam ani jednego 🙂

          • Super Gosiu, że dajesz dobry przykład. Filtry są obowiązkowe jeżeli na serio dbamy o cerę i dobrze, że jest tego coraz większa świadomość. Chociaż nadal słyszę wśród znajomych i nie tylko, że filtry to ściema, że blokują witaminę D, że bardziej szkodzą niż pomagają i takie tam. Ja też kiedyś miewałam przebarwienia a teraz nie. Mogę powiedzieć, że mam je przetestowane na żywym, osobistym organizmie, dlatego też je szczerze polecam 🙂 http://microclimat.pl/slonce-kremy-z-filtrem/

          • Aniu, nie chodzi już nawet o cerę, a o zdrowie skóry, po prostu. Warto w tym temacie słuchać lekarzy, bo to oni na co dzień spotykają się z wciąż rosnącymi zachorowaniami, których my nie widzimy.
            A witaminę D i tak trzeba suplementować właściwie cały rok. W naszej strefie klimatycznej nie jesteśmy w stanie dostarczyć sobie odpowiedniej dawki, a musi ona być dostarczana regularnie, co dzień. Jej niedoborom przypisuje się powstawanie wielu nieciekawych chorób, dlatego ważne jest, by ją przyjmować w odpowiednich ilościach. W innych krajach dozwolone dawki i dostępne dawki w aptekach są o wiele większe, znam osoby, które sprowadzają wit. D np. ze Stanów. Ja łykam 2000 i badam od czasu do czasu jej poziom, by nie było niedoborów 🙂

          • Masz całkowitą rację Gosiu. Jak miło porozmawiać z kimś świadomym. Czasami mam wrażenie, że jestem jakimś dziwakiem a takie ( nieliczne ) osoby jak Ty, przywracają mi nadzieję, że może jednak nie 🙂

          • Aniu, absolutnie nie jesteś 🙂 Według mnie lepiej być świadomym i wiedzieć, niż nie interesować się niczym, bo z braku wiedzy głównie wynikają problemy. W kwestiach zdrowotnych zwłaszcza, bo nasi lekarze często bagatelizują wiele spraw lub po prostu nie przekazują wartościowej wiedzy, więc warto też samemu szukać źródeł i poszerzać wiedzę. Dlatego cieszy mnie, że wzajemnie możemy czegoś się od siebie nauczyć, przekazać sobie ciekawe informacje. To cenne 🙂

          • Ewa Niechaj

            Gosiu, możesz polecic Panią kosmetolog? chcialabym udać się do poleconej.

  • Ewa Niechaj

    Gosiu, a możesz polecić Panią kosmetolog? poszukuje poleconej…

    • @ewaniechaj:disqus mogę polecić moją panią kosmetolog, do której chodzę w RClinic, Panią Natalię Turkowską oraz genialnego dr Chmielewskiego: http://rclinic.pl/specjalisci/

      • Ewa Niechaj

        Dziekuję bardzo, na pewno skorzystam. Po Twoim artykule kupilam oba kremy z retinolem i jestem zachycona wiec coś czuje,ze i to polecenie będzie strzałem w dziesiątkę.

  • Trish

    Ok, a co ze słońcem? Retinoidy maja to do siebie ze trzeba używać kremów z filtrem.

  • IwonaR-g

    Pani Gosiu, a jak dokładnie stosuje Pani ten krem z retinolem? Zamiast kremu na noc? czy jako dodatek? Lepiej poczekać na zimę ze stosowaniem?
    Dobrego dnia.