Moje klasyki: Płaszcz Burberry

Odkąd pamiętam marzyłam o płaszczu Burberry. Klasycznym, beżowym z kultową podszewką w kratę Haymarket Check. To był jeden z tych ciuchów, przy którym kilka lat temu postawiłam znaczek na mojej liście “zakupowych klasyków”. Co ma takiego w sobie trencz, że jest obiektem pożądania kobiet na całym świecie?

Fenomen najsłynniejszego płaszcza polega na tym, że sprawdza się jako ponadczasowy element garderoby, pasuje do wszystkiego i każdemu, i nigdy nie wychodzi z mody. Noszą go chętnie zarówno członkowie Królewskiej Rodziny (w 1955 roku królowa Elżbieta II nadała marce Burberry “królewską gwarancję”, jako oficjalnemu dostawcy dworu), gwiazdy czerwonego dywanu i wszystkie miłośniczki mody. W swoich szafach mają go m.in. Kate Moss, Cara Delevingne, Naomi Campbell, Jourdan Dunn czy Blake Lively.

Narodziny legendy

Jego historia sięga lat 70. XIX wieku, kiedy to Thomas Burberry wynalazł nieprzemakalny, wiatroodporny, niezwykle trwały, a jednocześnie lekki i przyjemny do noszenia materiał, zwany gabardyną. Wykorzystywano go jako bazę do okryć wierzchnich używanych w ekstremalnych warunkach pogodowych, a kiedy wybuchła I Wojna Światowa projektant dostał swoje pierwsze intratne zlecenie uszycia płaszczy dla brytyjskiego wojska. Od tego czasu konstrukcja trencza (z ang. trench coat – “płaszcz do okopów”) znacznie wysmukliła się, dodano też charakterystyczną kratę oraz logo rycerza na koniu. Po wojnie dwurzędowe trencze przeniosły się z okopów na ulice i dzięki swojej funkcjonalności szybko zyskały wielką popularność. Swoją modową sławę trencz zawdzięcza ówczesnym trendsetterom, gwiazdom filmowym, które nosiły Burberry na srebrnym ekranie – Humphrey Bogart w “Casablance”, Audrey Hepburn w “Śniadaniu u Tiffany’ego” czy Marlene Dietrich i Elizabeth Taylor byli najlepszymi ambasadorami słynnego dziś płaszcza Burberry, a on sam stał się ikoną popkultury.

Cechy charakterystyczne płaszcza Burberry

  • Klasyczny trencz jest dwurzędowy i zapinany na 10 guzików
  • Wiążemy go nonszalancko paskiem, jak robiła to Audrey Hepburn na planie “Śniadania u Tiffany’ego”
  • Najbardziej rozpoznawalna krata świata Haymarket Check – biało-czerwono-czarna na beżowym tle została opatentowana w 1924 roku i uważana jest za symbol wyrafinowanej brytyjskiej elegancji
  • Trencz posiada efektowne klapy, głębokie kieszenie, szlufki i metalowe sprzączki w kształcie litery D, które dziś są ozdobami nawiązującymi do jego historii (dawniej żołnierze przyczepiali do nich granaty)
  • logo przedstawia jeźdźca na koniu, który w lewej ręce trzyma tarczę z literą „B”, a w prawej ręce dzidę z proporcem i łacińskim napisem “prorsum” oznaczający “naprzód”, co ma symbolizować innowacyjność tkanin oraz podkreślać prestiż domu mody

Trencz Burberry po 3 latach noszenia

Jeśli chodzi o jego jakość, wciąż wygląda jak dopiero co zdjęty z wieszaka, choć zaliczył już kilka wizyt w pralni i jedno zalanie sokiem pomidorowym. Mimo upływu czasu nic się nie pruje, guziki są na miejscu, a detale w idealnym stanie. Umila mi każdą wiosnę i jesień, podczas których z przyjemnością sięgam do szafy po jeden z moich ulubionych płaszczy. Pod tym względem był to naprawdę udany zakup.

Gdzie kupić płaszcz Burberry?

Najlepiej w salonach domu mody lub w outletach (-50%), których w Europie jest kilka. Tu znajdziecie ich pełną listę, która być może kiedyś Wam się przyda:) A tu outlet, do którego jeżdżę najczęściej – na zdjęciach widać również okazały salon Burberry.

Płaszcz – Burberry
Koszula – Illesta
Spodnie – Topshop
Buty – Comptoir des cotonniers
Biżuteria – Chopard

burberry2burberry_50plaszcz burberryplaszcz burberryburberry10plaszcz burberryburberry_6burberry7

  • Klasyczny trencz to niezbędnik każdej kobiety, a jeszcze ten od Burberry <3

    http://north-fashion.blogspot.com/

    • Zgadzam się. Nie ma chyba bardziej wdzięcznego i uniwersalnego fasonu 🙂

  • Swój trencz Burberry kupiłam w amsterdamskim second handzie. Chyba męski model, ale ja lubię męskie ciuchy.
    I dopiero PO zakupie zrozumiałam wszystkie zachwyty nad TYM trenczem. Leje, wieje? Nie zauważyłam 🙂

    • Jeśli chodzi o męskie ubrania mam podobnie. Gdyby jeszcze tylko rozmiarowo pasowały, jak np. sweterki w serek, które po skurczeniu oddaje mi narzeczony 🙂 Męski trencz musi też świetnie wyglądać. Widziałam wiele takich modeli w londyńskich sh, były naprawdę piękne. W Amsterdamie też można upolować świetne perełki, żałuję, że u nas nie ma takiego wyboru.
      Widzisz, to jest właśnie magia Burberry, żadna pogoda w takim płaszczu nie jest straszna. No i na amsterdamską i polską pogodę w sam raz 🙂

  • Przyznam, że choć za klasycznymi trenczami nie przepadam, to ten z Burberry czasem chodzi mi po głowie. Boje się jednak, że będzie wisiał w szafie tyle, co mój obecny trencz i za każdym razem przegra z innym okryciem wierzchnim.

    • Ja tak miałam z trenczami sieciówkowymi 🙂 Zanim kupiłam Burberry miałam w szafie szare i beżowe płaszcze, ale jakoś zawsze w kolejnym sezonie okazywało się, że coś w nich nie gra, a to krój, a to detale, które, niestety przy bliższym spojrzeniu obnażały nienajlepszą jakość produktu. Teraz nie mam tego problemu, może dlatego chętniej sięgam po trencz. Poza tym jak masz duży wybór okryć wierzchnich, to zawsze lepiej 🙂
      A Ty w trenczu wyglądałabyć cudnie i szykownie! Może kiedyś przyjdzie jego pora 🙂

  • Taki płaszcz to inwestycja na lata. odpowiednio pielęgnowany będzie służył Ci prze lata. Trencz Burberry od dawna znajduje się na mojej liście klasyków ale na razie muszę się zadowolić jego kopią zary 🙂

    • Właśnie dlatego dbam o jego pielęgnację, regularnie oddając do pralni, by zawsze był ładnie wyprasowany i wyglądał jak nowy 🙂
      Zanim kupiłam swój też nosiłam sieciówkowe 🙂 W końcu kiedyś zamienisz na Burberry 🙂

  • Zdecydowanie jeden z życiowych ‘must have’. Obecnie nie przyciąga wyjątkowo mojej uwagi, ale zdecydowanie w pewnym momencie skuszę się na jego zakup. W końcu to klasyka, o której pewnie marzy każda kobieta po obejrzeniu Breakfast at Tiffany’s. Może rzeczywiście to czas, by wybrać się do outlet’u w La Roca 🙂

    • Dagmara, do La Roca wybrać się zawsze warto, bo oprócz Burberry jest całe mnóstwo fajnych marek w rewelacyjnych cenach, więc naprawdę mocno polecam 🙂 Gdybym mieszkała w Barcelonie pewnie jeździłabym tam raz w miesiącu (więc pewnie lepiej, że nie mieszkam 🙂
      A na trencz jeszcze przyjdzie pora 🙂

      • Czyli mam już plany na najbliższy weekend! Zdecydowanie mnie zachęciłaś 🙂

  • Całkiem niedawno zaopatrzyłam się w klasyczny trencz, niestety nie z Burberry. Uwielbiam go za to, że pasuje dosłownie do wszystkiego! Lubię łączyć go również ze sportowym obuwiem.

    Zgadzam się, iż jest to “must have” w kobiecej garderobie 🙂

    • Czyli jesteśmy Dziewczyny w tranczach <3
      PS. Zestawienie ze sportowym obuwiem należy do moich ulubionych 🙂

      • Oj tak, czarne conversy albo roshe, trencz, elegancka torebka, zwiewny szalik = bombowa stylizacja 😀