8 najlepszych wegańskich kosmetyków do włosów Kevin Murphy

Zawsze miałam piękne i grube włosy – po dziadku, który do dziś, w wieku 80 lat zachwyca bujną, czarną czupryną i zawstydza rówieśników, którzy nie mieli takiego szczęścia, jak on. Mając takie geny, nigdy specjalnie nie musiałam o nie dbać, a i tak wyglądały świetnie. Do czasu…

Stres, pęd życia, używanie niewłaściwych i przypadkowych kosmetyków (kiedy pracujesz w świecie mody jesteś zasypywana darmowymi próbkami, a kosmetyki do włosów wiodą tu zdecydowany prym). Efekt? Włosy zaczęły się buntować i wypadać. Dlatego jakiś czas temu zaczęłam pić czarnuszkę, która zdziałała cuda, o czym już pisałam TU.

Kevin Murphy włosyAle to nie wszystko. Zaczęłam szukać dobrych kosmetyków do włosów. Pomyślałam, że skoro przykładam tak dużą uwagę do pielęgnacji twarzy po 30., to powinnam też zadbać o włosy. I tu w moje ręce trafiły nie przypadkiem, bo wcześniej bardzo dużo dobrego o nich słyszałam, wegańskie i naturalne kosmetyki do pielęgnacji włosów Kevin Murphy, które zachwyciły mnie od pierwszego użycia.

Co jest wyjątkowego w kosmetykach Kevin Murphy?

Stylista fryzur, Kevin Murphy, pracujący m.in. przy sesjach dla Vogue’a, nie był zadowolony z kosmetyków, które sprawiały, że podczas wielogodzinnych zdjęć, włosy modelki stawały się coraz bardziej ciężkie, nieatrakcyjnie opadały. Wtedy postanowił stworzyć linię kosmetyków, w których  wykorzystał technologię stosowaną w produktach do pielęgnacji skóry, która pozwala uzyskać piękny i naturalny efekt włosów, nie obciążając ich.

Ekologiczne, wegańskie, nie testowane na zwierzętach, skuteczne

Dodatkowo postanowił, że jego produkty nie będą szkodzić ani ludziom, ani zwierzętom, ani środowisku –  co potwierdza certyfikat Cruelty-Free nadawany przez PETA. Produkty te są nie tylko zamknięte w designerskich, pięknych opakowaniach, wytworzonych z materiałów z recyklingu, ale też ich skład oparty jest na naturalnych składnikach, pochodzących z ekologicznych i bezpiecznych upraw. Pełne witamin, naturalnych olejków, antyutleniaczy sprawiają, że nie mają sobie równych. Tak jak Kevin Murphy, który jest jednym z najbardziej szanowanych i poszukiwanych światowych stylistów, pracujących przy pokazach mody, sesjach do magazynów czy filmowych produkcjach.

A jak działają? Przedstawię Wam serię kosmetyków Kevin Murphy, których ja używam na co dzień. Ale Wy możecie wybierać z całej gamy produktów dostępnych tylko w jednym miejscu online www.hair2go.pl i w wybranych salonach fryzjerskich, które być może bardziej będą pasować do Waszych potrzeb.

1, 2) Szampon i odżywka LUXURY do gęstych i szorstkich włosów

aa7

To nawet nie odrobina luksusu, a pełen luksus – doznania przy użyciu tych produktów są absolutnie fantastyczne! To zupełnie nowa jakość produktów, które powalają nie tylko zapachem, ale też składem i efektami.

Jak działają? LUXURY.WASH to szampon do gęstych i szorstkich włosów, czyli do takich jak moje. Ma za zadanie je wygładzić, stąd moc naturalnych składników – oleju z orzecha palmy Buriti, który nadaje włosom elastyczności i połysku i masła Shea z owoców mango, które wspaniale nawilża włosy i minimalizuje zniszczenia spowodowane koloryzacją i innymi chemicznymi zabiegami.

Z kolei LUXURY.RINSE to odżywka do włosów farbowanych, gęstych i szorstkich. Genialnie nawilża włosy, działając jak kosmetyk – nawet jeśli nie spłuczemy jej do końca, nadmiar wchłonie się jak najlepszy krem, a włosy nie będą obciążone. A wszystko dzięki takim składnikom jak olejek z orzechów Kukui, który wpływa korzystnie na zniszczone i przesuszone włosy i masło Murumuru, które zapewnia równowagę hydro-lipidową, poprawia nawilżenie i przywraca włosom naturalny blask.

Efekty? Piękne, zdrowe i lśniące włosy. Do tego cudownie miękkie i odpowiednio nawilżone. Nigdy nie myślałam, że tyle przyjemności może sprawić używanie odpowiednich kosmetyków do włosów. Dziś nie zamieniłabym tego duetu na żaden inny!

3, 4) Maska HYDRATE-ME i mgiełka nabłyszczająca SHIMMER.SHINE

kevin murphy

Maska HYDRATE-ME to kolejny cudowny wynalazek, które wspaniale nawilża wysuszone i farbowane włosy, ale nie sprawia, że szybciej się przetłuszczają. Stosuję ją, kiedy widzę, że moje włosy potrzebują zastrzyku energii, albo po prostu wtedy, kiedy biorę kąpiel w wannie – wtedy mogę posiedzieć z nią w cieple, a jej działanie jest jeszcze bardziej intensywne. Zawiera ekstrakt ze śliwki Kakadu i wodorostów oraz witaminy zamknięte w mikroskopijnych kapsułkach, które pękając nawilżają włosy.

Natomiast odżywcza mgiełka SHIMER.SHINE to mój ukochany kosmetyk końcowy, którym pryskam włosy po wysuszeniu i wystylizowaniu. Włosy od razu stają się błyszczące, są zregenerowane i pięknie mienią się w słońcu. W dodatku obłędnie pachnie, zresztą jak wszystkie kosmetyki Kevina. Zawiera wyciągi z baobabu, immortelle/nieśmiertelnika (kwiatu, który nigdy nie więdnie, nawet po zebraniu, jednego z najbardziej pożądanych składników zatrzymujących młodość w kosmetyce) i bambusa, a także witaminy A, C i E.

5, 6) Kuracja YOUNG.AGAIN na bazie nieśmiertelnika i SMOOTH.AGAIN

kevin murphy kosmetyki do włosów

Przyznam szczerze, że najbardziej z całej gamy produktów Kevin Murphy zainteresował mnie olejek z nieśmiertelnika – YOUNG.AGAIN, o którym mój fryzjer tyle mi opowiadał. Nie słyszałam wcześniej o tajemniczym “immortelle”, który uzyskiwany jest z kocanki włoskiej, w Europie często określany jako nieśmiertelnik ze względu na swoją żywotność. Podobno niektóre kobiety używają ten olejek na twarz, ze względu na duże stężenie olejku nieśmiertelnika w produkcie, ale ja tego nie próbowałam. Natomiast na pewno zbawiennie działa na włosy – przeciwdziałając procesowi utleniania i starzenia. Dodatkowymi dobroczynnymi składnikami są olejek z łopianu i wyciąg z pestek winogron.

Efekt? Odmłodzone, odżywione i natychmiast zregenerowane włosy. Ja nakładam olejek zaraz po umyciu, a potem jeszcze raz po wysuszeniu i ułożeniu włosów. W ciągu tygodnia nakładam go rano, a potem spryskuję mgiełką SHIMMER. SHINE. Nigdy nie wyglądały piękniej!

SMOOTH. AGAIN to z kolei kuracja dla puszących się włosów. Ja takich nie mam, ale produkt ten stosuję od czasu do czasu, bo nie tylko znakomicie wygładza włosy, ale też świetnie zabezpiecza je przez temperaturą lokówki, której używam od wielkiego dzwonu. Zawiera w swoim składzie immortelle, ekstrakt z nasion baobabu, kwiatów lotosu oraz orchidei.

7,8) Suchy szampon FRESH HAIR i stylizujący SESSION.SPRAY

Kevin Murphy

Suchy szampon FRESH HAIR to jeden z kosmetyków, który ratuje mi życie przed wyjściem z domu, w dni, kiedy nie mam czasu umyć włosów. Jest też super odświeżającym produktem, który też fantastycznie je modeluje – moje ciężkie włosy nagle odbijają od głowy, uwielbiam ten efekt! Moim zdaniem powinien nazywać się RESCUE ME. MORNING DRAMA!

Efekt? Włosy odzyskują objętość, znika nadmiar sebum i pojawia się przyjemny, odświeżony zapach. Idealny do zatuszowania grzeszków poprzedniej nocy, ale też dla zabieganych kobiet, jak ja. Nie wyobrażam sobie już bez niego życia:)

I na koniec SESSION.SPRAY, który utrwala fryzurę na długo, ale jej nie obciąża. Chroni kolor, dzięki zawartości hydrolizowanych protein pszenicy, żywic modelujących, naturalnych olejków zapachowych i filtrów UV. Nie używam go zbyt często, raczej na wielkie wyjścia i zawsze spisuje się na medal!

Reasumując, kosmetyki Kevin Murphy to najlepsza pielęgnacja włosów, jakiej w życiu próbowałam. Niestety nie są tanie, ale z pewnością warte swojej ceny. Jeśli poszukujecie efektownej kuracji dla włosów i profesjonalnych kosmetyków, które nie tylko zadbają o nie, ale nie szkodzą też naszej planecie, ani zwierzętom, to Kevin Murphy jest właściwym wyborem.

UWAGA – do 30 czerwca na hasło GOSIA BOY dla wszystkich moich Czytelniczek mam -15% RABATU na wszystkie produkty Kevin Murphy w sklepie www.hair2go.pl 

Oczywiście, od razu kosmetyki Kevin Murphy trafiają do mojego zestawienia TOP 100 Kosmetychów Wszech czasów! 🙂

  • Martyna

    Gosiu przekonałaś mnie! Nie tylko opisem produktow i ich filozofii ale też tymi pieknymi zdjęciami! O marce słyszałam ale nigdy nie sądziłam, że są to kosmetuki wegańskie i ekologiczne. Zaciekawil mnie tez olejek z niesmiertelnika – czy mozesz napisac mi czy efekty widzialas juz po pierwszym uzyciu? Albo jak dlugo trzeba bylo by uzywac zeby miec takie wlosy jak ty? 🙂

    • Martyna, bardzo się cieszę! 🙂
      Co do olejku YOUNG AGAIN, to rzeczywiście efekty można zobaczyć praktycznie od razu. Bardzo fajnie regeneruje zniszczone końcówki, włosy też stają się od razu gładsze i bardziej miękkie. Ale nie są tłuste jak po innych olejkach, dlatego może używać go codziennie. Po miesiącu stosowania zdecydowanie widzę różnicę 🙂

  • Nigdy nie słyszałam o firmie. Chętnie bym wypróbowała – ostatnio szukam kosmetyków, które moje włosy by naprawdę polubiły, bo są non-stop napuszone i suche…

  • Monica

    Cudowne kosmetyki 🙂 Właśnie kończę kolejną już serię, tym razem serię Young again, do tego olejek i mgiełka shine 😉 Wcześniej była seria Luxury. Teraz chce kupić hydrate oraz ostatnią nowość un tangled. Jak można uzyskać zniżkę? 🙂

  • kasia k

    spóźniłam sie kilka dni żeby skorzystać z promocji przy zakupie 🙁 buuuuu

  • Wegańskie! Bosko! Gosiu chyba zyskałaś nowego wiernego czytelnika. Coraz więcej czytam i co raz bardziej mi się tu podoba 😀

  • Bardzo fajny wpis, nie wiedziałam że jest co takiego jak wegańskie kosmetyki 🙂

    KatarzynaM | http://esentire.pl/