Na 2 sposoby: Kombinezon MEDICINE w stylu militarnym

Jaki jest ulubiony ciuch zabieganej #SZEFOWEJ?:) Oczywiście, że mam ich całe mnóstwo. Ale do listy must have dopisałam już dawno kombinezon, czyli jeden z najbardziej znienawidzonych przez mężczyzn elementów garderoby kobiet. Tak, tak, wciąż trudno mi uwierzyć, że to właśnie kombinezon działa odstraszająco na facetów. Bo przecież na nas, kobiety, wręcz przeciwnie!

Co spodobało mi się w kombinezonie Medicine? Przede wszystkim kolor i krój. Kobiecy styl militarny można ciekawie ograć zmieniając tylko dodatki (mój stały trik;). Ciężko było mi się zdecydować, co do niego dobrać, zwłaszcza, że w biurze mam kilkanaście par butów i torebek, więc wychodząc wieczorem mogę zmieniać je do woli na bardziej elegancką wersję, w zależności od tego, czy idę na pokaz, na kolację, czy po prostu do domu i wtedy wkładam najwygodniejsze na świecie Nike.

Dlatego tu mam na sobie wersję dzienną z botkami na słupku Pour la Victoire i wersję wyjściową z moimi ulubionymi szpilkami Diora, plecioną torebką Hoss Intropia i pięknie zdobioną bransoletką Altra Dea couture.

To moje wybory. A jak Wy zestawiłybyście ten kombinezon?

PS. Dla wszystkich moich Czytelniczek mam niespodziankę. Na hasło BOY25 dostaniecie RABAT – 25% na wszystkie produkty MEDICINE EVERYDAY THERAPY ważny od 17 do 25 maja 2015! Rabat łączy się również z cenami promocyjnymi. Miłych zakupów!

WERSJA NR 1

Kombinezon – Medicine Everyday Therapy
Bransoletka Altra Dea couture
Szpilki – Dior
Torebka – Hoss Intropia
Okulary – Eternidad/Mostrami.pl

k4k7k6k2k1a10k3

WERSJA NR 2

Kombinezon – Medicine Everyday Therapy
Buty – Pour la Victoire
Torba – Prada

3865

 

  • Martyna

    Gosiu, piękne zdjęcia! A w butach sie zakochalam!!!

  • Świetnie wyglądasz, a szpilki są po prostu boskie!

    • Dzięki Aniu 🙂 Tak rzadko w nich chodzę, że śmieję się, że włożę je do ślubu…;)

      • Gdyby należały do mnie i planowałabym akurat ślub, to chyba bym się nie wahała 😉

        • To i pewnie ja się nie zawaham 🙂 Zwłaszcza, że mam do nich duży sentyment z zaręczyn 🙂
          Miłego dnia Aniu!

  • Monia

    Gosiu wyglądasz obłędnie 🙂 a szpilki…wow! 🙂

    • Ach te szpilki, jeszcze żeby były z kauczuku, to mogłabym w nich częściej biegać 🙂
      Monia, dziękuję :*

  • Przyłączam się do zasłużonych zachwytów Gosiu, Obie wersje są super, a wersja ze szpilkami to prawdziwe WOW. Od ubiegłego sezonu jestem wielką fanką długich kombinezonów. Uważam, że te lekko męskie wersje są paradoksalnie najbardziej kobiece 🙂 Dorzucam mały przykład moich “kombinezowych” kombinacji:

    http://microclimat.pl/look-kombinezon-w-wersji-party-time/

    http://microclimat.pl/granatowy-kombinezon/

    • Aniu, widzisz, nie wiedziałam, że też jesteś taką fanką kombinezonów. Pierwsza stylizacja ze złotym paskiem piękna! Od dawna szukam podobnego paska, najlepiej kilku metalicznych w różnych kolorach złota i srebra, świetnie podbijają codzienne stylizacje. Tu też chciałam przewiązać się czymś błyszczących, ale w szafie nic nie było, a od narzeczonego tym razem nie udało się pożyczyć 🙂
      Drugi, granatowy też fajny casual, zresztą ubrałabym się tak samo, gdybym miała wybierać 🙂

      • Gosiu, zajrzyj na Allegro – znajdziesz tam tego typu paski. Ja dokładnie tak jak Ty, nie mogłam się zdecydować na jeden i skusiłam się na kilka kombinacji: beż+złoto, czerń+złoto i czerń+srebro… i wszystkie są wykorzystywane 🙂

        • Aniu, dzięki za radę, może właśnie coś tam znajdę, bo w sklepach nic ciekawego, a ja też nie mam za bardzo czasu biegać i szukać 🙂 Muszę koniecznie coś znaleźć bo ostatnio zauważyłam, że to jedna z rzeczy, której brakuje mi w szafie 🙂

  • Maja Wolkiewicz

    Nie da sie lepiej zestawic! Patrze na moje dodatki i tylko metaliczne akcesoria podbijaja kolor kombinezonu i sprawiaja, ze jest sie absolutnie glamour!

    • Maja, chyba właśnie o to mi chodziło, by całość się nie zlała. ale też by nie przesadzić, bo to nie w moim stylu. Tyle glamouru to i tak spora dawka dla mnie, ale tak jak piszesz nie dało się inaczej tego ograć :*