Zuo Corp: “Moda jest jak show-biznes”

Czy to był udany okres dla polskiego rynku mody?

Trudne pytanie… Mamy wrażenie, że rynek bardzo się rozdrobnił. Jest teraz mnóstwo osób, które zajmują się robieniem ubrań. I to jest często wpychane do jednego worka z tym, co jest wartościowe i mniej wartościowe. To zjawisko może być bardzo niekorzystne, nie tylko dla projektantów, ale i dla społeczeństwa. Bo robi się to, co działo się w latach 90. z polską muzyką. Wtedy wszyscy wyśmiewali disco polo, a chwilę potem ten gatunek mocno spopularyzował się, a ich twórcy stali się idolami mas. Teraz Maciej Zień jest postrzegany tak samo jak ktoś, kto szyje z szarej dzianiny. Ubrania to ubrania. Moda to moda. Zauważ, że często też jest tak, że każda osoba, która nie ma na siebie pomysłu tworzy markę odzieżową albo otwiera restaurację.

Skąd to się wzięło?

To nasiliło się właśnie przez to, że dużo mówi się o polskiej modzie. Ostatnio odezwała się do nas właścicielka jednego z butików w Bukareszcie i zauważyła jedną słuszną rzecz. Nie wiem czy wiesz, ale kondycja mody w Rumunii jest dokładnie na tym samym poziomie, co w Polsce i to zwrócenie się ku lokalnej modzie nastąpiło po wielkim kryzysie. Ludzie zaczęli szukać ekskluzywności w obrębie produktów, które pochodzą z ich kraju. Nastąpiła moda na wspieranie polskiego przemysłu. Przy czym problemem jest brak rozwarstwienia między tym, co profesjonalne, a tym, co jest przysłowiowym „filcowym kolczykiem“.

image

A czego nauczył Was, jako twórców marki ZUO CORP +, ten rok?

Bardzo dużo się działo. Pracowaliśmy i cały czas pracujemy na pełnych obrotach. Udało nam się z sukcesem postawić na nogi nową markę, poprzez rebranding, otworzyliśmy swoją szwalnię z rozbudowanym parkiem maszynowym, prowadziliśmy konsultacje dla wiodących marek odzieżowych na rynku, bierzemy udział w wykładach, warsztatach, gdzie ze spotkań z młodymi ludźmi czerpiemy mnóstwo pozytywnej energii. Właśnie otworzyliśmy pierwszy flagowy butik ZUO CORP+ w Warszawie, do którego serdecznie zapraszamy.

Ile godzin na dobę zajmuje Wam praca?

Bartek: O 7 rano otwieram atelier i wpuszczam pracowników. Zaczynam od wdrażania produkcji, rozdzielania prac w szwalni na cały dzień, potem pojawiają się kwestie zamówień, przygotowywania wzorów, w między czasie przyjmuję klientów, odwiedzają nas gwiazdy, dziennikarze, blogerzy. Stale coś się dzieje.

Łukasz: U mnie jest podobnie (śmiech). Kładę się spać około 3 – 4 rano, więc sporo pracuję. 

image

55% Polaków deklaruje, że interesuje się modą. Ale czy na pewno wiemy, czym jest moda?

Moda jest jak show-biznes. Najlepiej to udowadniają ostatnie, szeroko komentowane badania wskazujące na znajomość polskich projektantów, gdzie w pierwszej dwudziestce znaleźli się sami projektanci, którzy zadebiutowali w latach 2001 – 2008, ale przede wszystkim też Ci, którzy są rozpoznawalni, dzięki stałej obecności w telewizji czy na portalach plotkarskich. Projektant to dla wielu osób gwiazda, utożsamiany nie ze swoją pracą, a ze ścianką sponsorską. 

image

A czy fakt, że jako twórcy marki nie eksponujecie się aż tak bardzo w mediach, bardziej Wam szkodzi czy pomaga?

Być może szkodzi, a być może pomaga – w zależności do jakiej grupy chcesz trafić. My chcemy być postrzegani profesjonalnie. Może wynika to z tego, że mamy trochę inne widzenie prestiżu. Pewnie dla wielu to frajda, że kupują u Polaka – gwiazdy, natomiast według nas luksus i prestiż wynika z tego, co oferuje estetycznie marka. Dyskrecja i dystans mają dla nas kluczowe znaczenie.

A jak chcielibyście, by wyglądali Wasi klienci?

Szykowni, ale na luzie. Pewni siebie. Ubrani elegancko, ale dyskretnie. Zwracający uwagę na detal wykonania i absolutnie wyjątkowiJ.

image

Czym jest dla Was styl?

To pewność siebie. I to, w czym czujesz się dobrze. Opakowanie Twojej osobowości – jeśli umiesz wyeksponować to, co masz wewnątrz, będzie zawsze Twoje. Oczywiście, trzeba mieć do tego trochę talentu, wyczucia smaku, a przecież nie wszyscy ludzie interesują się pięknem. Dlatego najlepszym sposobem jest postawienie na dyskrecję, ale z mocnym sznytem detalu, zwracanie uwagi na jakość i ponadczasowość rzeczy.

Marka ZUO CORP. przeszła w ostatnim roku metamorfozę. Powracacie do korzeni?



Dokładnie, można tak to ująć. To, co można było zobaczyć na naszych autorskich pokazach czy na Fashion Week’u wciąż będzie funkcjonować w ramach marki ZUO CORP. Natomiast marka ZUO CORP + dzieli się na trzy linie – czarną, białą i różową. Biała – jest przystępna cenowo (do 500 zł) i przeznaczona dla młodych ludzi, linia czarna – stanowi trzon marki, jest najbardziej wizerunkowa i odważna, uzupełniona o buty i dodatki, zarówno męskie, jak i damskie, akcesoria, torebki, bieliznę, a trzecia, różowa – jest skierowana do klientów, którzy nie szukają rewolucji czy super ciekawego designu, ale zależy im na świetnie skrojonych i wyróżniających się jakością ubraniach. Są również projekty specjalne, które tworzymy dla gwiazd i stałych klientów.

image

Gdzie można znaleźć Wasze ubrania, oprócz butiku Mostrami.pl?

Właśnie otworzyliśmy nasz flagowy butik w Kamienicy Jabłkowskich przy ulicy Chmielnej 21 w Warszawie. Jesteśmy też w warszawskich salonach Frank A i Frank Y wśród propozycji znakomitych międzynarodowych marek. Natomiast w Kaliszu i w Poznaniu można kupić nasze ubrania w  siostrzanych butikach YOU & STYLE.

Gdzie widzicie swoją markę za 5 lat?

Dobre pytanie. To długi okres czasu, więc na razie widzimy tylko zarys tego co chcielibyśmy osiągnąć – kilkanaście salonów oferujących markę ZUO CORP+ w Polsce i w krajach ościennych oraz sprawnie funkcjonująca i rentowna marka ZUO CORP. Premium, którą będziemy mogli robić dla urzeczywistnienia własnych marzeń.

image

*Mój wywiad z twórcami ZUO CORP ukazał się na łamach portalu Przylapaninamodzie.pl

Zdjęcia: Agata Wrońska i Facebook.com/ZUOCorp